"Dlaczego wycięliście nasze klony?" Oburzenie. ZDJĘCIA
12.01.2012
, aktualizacja: 12.01.2012 15:19
Na nic się zdały prośby i protesty mieszkańców ulicy Dziewanny na Czubach. Spółdzielnia mieszkaniowa "Czuby" postawiła na swoim i zaczęła wycinkę klonów. Mieszkańczy Czubów są oburzeni
ZOBACZ TAKŻE
- Podobały wam się klony? To możecie teraz kupić drewno (10-03-12, 13:00)
- "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieetyczni" (14-01-12, 13:00)
- Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc tnie drzewa? (11-12-11, 18:11)
- Mieszkańcy bloku przy Dziewanny bronią swoich klonów (07-12-11, 19:00)
- Chcieli wyciąć drzewa. Ludzie otoczyli je kordonem (07-12-11, 10:57)
Obrona trwała kilka tygodni. Dziś rano wycięto i pokawałkowano jedno z drzew. Następnie drwale zabrali się za drugie. - W spółdzielni LSM, która jest kierowana mądrze, jakoś nikomu nie przeszkadzają drzewa jeszcze starsze. No, ale tam się myśli. Tu się pokazuje mieszkańcom, "kto rzadzi.". Można i tak, tyle, że to żywy model rewolucyjnej, sowieckiej kultury - zniszczyć do cna - mówi nam jeden z mieszkańców bloku przy ul. Dziewanny.
- Dlaczego nam to zrobiliście. Czeczego wycieliśmy nasze drzewa? - pyta władze spółdzielni "Czuby" wzburzona mieszkanka bloku przy Dziewanny.
Jak ludzie o klony walczyli
Sprawa stała się głośna na początku grudnia. Na klatkach schodowych bloków przy ul. Dziewanny 9 i 14 zawisły ogłoszenia, z których wynikało, że Spółdzielnia Mieszkaniowa "Czuby" planuje wyciąć okazałe klony.
W dniu planowanej wycinki kilkunastu zdesperowanych mieszkańców wyszło przed blok i wywiesiło własnoręcznie namalowane plakaty z napisem "nie pozwolimy wyciąć klonów". Następnie otoczyli drzewa kordonem. Po kilkunastu minutach spółdzielnia odwołała drwali oraz firmę, która miała wywieźć wycięte klony, tłumacząc przy tym, że pogoda tego dnia nie pozwala na przeprowadzenie prac. Zapowiedziała wycinkę w innym terminie.
"Gazeta" pytała spółdzielnie dlaczego tak bardzo przeszkadzają jej drzewa. W odpowiedzi przekazano nam ekspertyzę, którą na prośbę "Czubów" przeprowadziła inż. Marta Kałużniacka z Zakładu Zieleni LSM, czytamy, że "Ubytki i wypróchnienia w koronach świadczą o osłabieniu drzew, czego skutkiem są połamane konary" oraz że " istnieje ryzyko dalszego odłamywania konarów, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi".
. - Rozumiem, że mieszkańcy potrzebują tych drzew. Spółdzielnia występując do nas o pozwolenie na wycinkę, powinna wziąć pod uwagę ich sugestie. Wydaliśmy pozwolenie, a nie nakaz wycięcia. Decyzja należy więc do zarządu osiedla - komentował Wiesław Piątkowski, dyrektor wydziału ochrony środowiska
Fachowcy: Pielęgnować, nie wycinać
- Jak najbardziej popieram inicjatywę mieszkańców - powiedziała w grudniu"Gazecie" prof. Annę Słowińską-Jurkiewicz z Instytutu Gleboznawstwa i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. - Te drzewa powinny być pielęgnowane, a nie wycięte. Jeśli w koronach są ubytki, to wystarczy odciąć chore gałęzie. Uważam, że spółdzielnia szuka pretekstu, aby nie sprzątać liści, których z klonów spada naprawdę dużo. Jeśli chcielibyśmy wycinać wszystkie drzewa, w których są wypróchnienia i ubytki, to w mieście zostałoby ich niewiele. Na osiedlach mieszkaniowych takie klony to skarb.
- Dlaczego nam to zrobiliście. Czeczego wycieliśmy nasze drzewa? - pyta władze spółdzielni "Czuby" wzburzona mieszkanka bloku przy Dziewanny.
Jak ludzie o klony walczyli
Sprawa stała się głośna na początku grudnia. Na klatkach schodowych bloków przy ul. Dziewanny 9 i 14 zawisły ogłoszenia, z których wynikało, że Spółdzielnia Mieszkaniowa "Czuby" planuje wyciąć okazałe klony.
W dniu planowanej wycinki kilkunastu zdesperowanych mieszkańców wyszło przed blok i wywiesiło własnoręcznie namalowane plakaty z napisem "nie pozwolimy wyciąć klonów". Następnie otoczyli drzewa kordonem. Po kilkunastu minutach spółdzielnia odwołała drwali oraz firmę, która miała wywieźć wycięte klony, tłumacząc przy tym, że pogoda tego dnia nie pozwala na przeprowadzenie prac. Zapowiedziała wycinkę w innym terminie.
"Gazeta" pytała spółdzielnie dlaczego tak bardzo przeszkadzają jej drzewa. W odpowiedzi przekazano nam ekspertyzę, którą na prośbę "Czubów" przeprowadziła inż. Marta Kałużniacka z Zakładu Zieleni LSM, czytamy, że "Ubytki i wypróchnienia w koronach świadczą o osłabieniu drzew, czego skutkiem są połamane konary" oraz że " istnieje ryzyko dalszego odłamywania konarów, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi".
. - Rozumiem, że mieszkańcy potrzebują tych drzew. Spółdzielnia występując do nas o pozwolenie na wycinkę, powinna wziąć pod uwagę ich sugestie. Wydaliśmy pozwolenie, a nie nakaz wycięcia. Decyzja należy więc do zarządu osiedla - komentował Wiesław Piątkowski, dyrektor wydziału ochrony środowiska
Fachowcy: Pielęgnować, nie wycinać
- Jak najbardziej popieram inicjatywę mieszkańców - powiedziała w grudniu"Gazecie" prof. Annę Słowińską-Jurkiewicz z Instytutu Gleboznawstwa i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. - Te drzewa powinny być pielęgnowane, a nie wycięte. Jeśli w koronach są ubytki, to wystarczy odciąć chore gałęzie. Uważam, że spółdzielnia szuka pretekstu, aby nie sprzątać liści, których z klonów spada naprawdę dużo. Jeśli chcielibyśmy wycinać wszystkie drzewa, w których są wypróchnienia i ubytki, to w mieście zostałoby ich niewiele. Na osiedlach mieszkaniowych takie klony to skarb.
Najnowsze wiadomości
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Spółdzielcy są tylko od utrzymywania pracowników
atosatos1
12.01.12, 21:26
spółdzielni. Nawet tak głupich jak ta, która wycięła drzewa. Nikt się z nimi nie liczy.»
-
"Dlaczego wycięliście nasze klony?" Oburzenie. ...
qavtan
13.01.12, 13:53
Przykra sprawa. Ignorowanie mieszkańców.»
-
"Dlaczego wycięliście nasze klony?" Oburzenie. ...
prean
13.01.12, 22:09
Tak właśnie jak widać na zdjeciach, Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego chroni drzewa w Lublinie. Piszę tak dlatego, ponieważ nie wydaje mi się by Spóldzielnia sama wycinała drzewa »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...






