Student z Ukrainy handlował lipnymi biletami na Euro
31.12.2011
, aktualizacja: 30.12.2011 17:39
Oleksyi S., student Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej im. Wincentego Pola został oskarżony o sprzedawanie nieistniejących biletów na Euro 2012, przy pomocy strony internetowej do złudzenia przypominającej oficjalną witrynę UEFA
ZOBACZ TAKŻE
- Biała Podlaska. Elektryczny grzejnik przyczyną pożaru (30-12-11, 16:52)
- Czy psy zagryzły kobietę? Na to pytanie odpowie DNA (30-12-11, 16:13)
- Jabłonna: zwłoki mężczyzny zostały wyłowione z rzeki (30-12-11, 16:06)
Ukraińskiemu studentowi grozi nawet 15 lat więzienia. Na zablokowaną wiosną stronę www.euro2012.portal.com mogło zalogować się nawet do dwóch tysięcy osób. Witryna do złudzenia przypominała oficjalną stronę UEFA, dzięki której można było legalnie kupić bilety na mistrzostwa Europy w piłce nożnej.
Wiadomo, że na policję zgłosiło się kilkadziesiąt osób, które zamówiły bilety przez fałszywą stronę. Prokuratura siedem takich przypadków przypisała 24-letniemu Oleksyiemu S. Podał on własny numer konta na lipnej stronie internetowej, a poszkodowani wpłacili mu w sumie prawie 12 tysięcy złotych.
Oleksyi S. był też specem od przestępczości internetowej - uważają śledczy. Miał ukraść z konta w niemieckim banku 8 tys. euro, czyli ponad 32 tys. zł. Na rachunek ukraińskiego studenta trafiło też prawie 10 tys. franków ze szwajcarskiego banku (ponad 30 tys. zł). W tym przypadku chodzi nie o kradzież, ale paserstwo. Prokuratura dopiero ustala, kto przelał Ukraińcowi pieniądze. Raczej też nie on sam zorganizował handel biletami przez fałszywą stronę. Razem z ukraińskim studentem oskarżono 22-letniego mieszkańca Lublina Tobiasza K., który przyjął na swoje konto pieniądze od trzech fanów futbolu.
Śledczy wciąż ustalają, kto wydawał polecenia Oleksyiemu S. i Tobiaszowi K. i gdzie miały wędrować pieniądze od oszukanych ludzi.
Wiadomo, że na policję zgłosiło się kilkadziesiąt osób, które zamówiły bilety przez fałszywą stronę. Prokuratura siedem takich przypadków przypisała 24-letniemu Oleksyiemu S. Podał on własny numer konta na lipnej stronie internetowej, a poszkodowani wpłacili mu w sumie prawie 12 tysięcy złotych.
Oleksyi S. był też specem od przestępczości internetowej - uważają śledczy. Miał ukraść z konta w niemieckim banku 8 tys. euro, czyli ponad 32 tys. zł. Na rachunek ukraińskiego studenta trafiło też prawie 10 tys. franków ze szwajcarskiego banku (ponad 30 tys. zł). W tym przypadku chodzi nie o kradzież, ale paserstwo. Prokuratura dopiero ustala, kto przelał Ukraińcowi pieniądze. Raczej też nie on sam zorganizował handel biletami przez fałszywą stronę. Razem z ukraińskim studentem oskarżono 22-letniego mieszkańca Lublina Tobiasza K., który przyjął na swoje konto pieniądze od trzech fanów futbolu.
Śledczy wciąż ustalają, kto wydawał polecenia Oleksyiemu S. i Tobiaszowi K. i gdzie miały wędrować pieniądze od oszukanych ludzi.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...



