Jak nie obwodnica Kołbieli, to... Estakada nad rondem

Sławomir Skomra
08.12.2011 , aktualizacja: 07.12.2011 18:08
A A A Drukuj
Trzeba walczyć o obwodnicę dla Kołbieli. Jeśli się nie uda, to jest plan awaryjny - budowa estakady nad rondem

Fot. Tomasz Kowalewicz / AGENCJA GAZETA
W naszą akcję budowy obwodnicy włączyli się politycy. Chodzi nam o rondo w Kołbieli, gdzie krzyżują się drogi krajowe numer 17 (Lublin - Warszawa) i 50 (tranzytowa obwodnica stolicy). To miejsce wiecznie jest zakorkowane. Najgorzej jest w poniedziałkowe poranki, kiedy wiele osób dojeżdża do pracy w Warszawie i piątkowe popołudnia, kiedy z niej wracają. Często podróż wydłuża się o godzinę.

Można to zmienić, ale potrzebna jest obwodnica Kołbieli w ciągu drogi numer 17. Na razie jest to w odległych planach, a my apelujemy do rządu o przyspieszenie prac. Proponujemy, żeby zamiast czekać z budową na powstanie całego mazowieckiego odcinka S17 (za ponad miliard złotych), wydać miliony, ale żeby 6-kilometrową obwodnicę wybudować w pierwszej kolejności.

Z takim przesłaniem do mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pojechali: europosłanka Lena Kolarska-Bobińska i poseł Cezary Kucharski. - Chcieliśmy dowiedzieć się u źródła, jak wyglądają przygotowania do budowy obwodnicy - mówi eurodeputowana, która trasę Lublin - Warszawa pokonuje kilka razy w miesiącu.

Z wizyty u drogowców jasno wynika, że piłka jest teraz po stronie Sławomira Nowaka, ministra transportu. GDDKiA jest tylko wykonawcą inwestycji, a to właśnie minister ma pieniądze. - Mamy zamiar się z nim wkrótce spotkać - zapowiada Kolarska-Bobińska.

To będzie bardzo dobry moment, bo na początku roku minister ma przejrzeć i zaktualizować plany inwestycji drogowych. Teraz obwodnica jest na tej liście, ale w grupie inwestycji planowanych po 2013 roku. - Musimy sprawić, żeby Kołbiel znalazła się wyżej. Dlatego tak ważna jest akcja społeczna popierająca tę inwestycję - mówi europosłanka.

Co będzie, jeśli jednak nie uda się zmienić planów po naszej myśli? Drogowcy mają wyjście awaryjne. - To budowa wiaduktu nad rondem, w ciągu siedemnastki. Miałoby to być tańsze rozwiązanie, tymczasowe, do czasu wybudowania obwodnicy - relacjonuje spotkanie Kolarska-Bobińska. Wiadukt kosztowałby około dwóch milionów złotych, a jego budowa trwałaby dwa lata. - Wiem, że nie rozwiąże to wszystkich problemów mieszkańców Kołbieli, bo ruch na drodze numer 50 dalej będzie się odbywał przez tę miejscowość, ale to tylko tymczasowe rozwiązanie - tłumaczy europosłanka.

Cezary Kucharski dodaje, że to nie koniec starań o obwodnicę. - Jeszcze jest szansa. Wierzę, że uda nam się coś załatwić w tej sprawie. Na razie odwiedzamy liczne gabinety i czekamy na ustalenie terminu spotkania z panem ministrem.

Podpisz apel

W każdym wydaniu "Gazety" i w internecie na lublin.gazeta.pl widnieje apel do ministra transportu, parlamentarzystów oraz władz Lublina i Lubelszczyzny o przyspieszenie budowy obwodnicy Kołbieli. Tylko dzięki niej podróż do Warszawy skróci się przynajmniej o godzinę. Na początku przyszłego roku Wasze głosy poparcia przekażemy ministrowi transportu, który decyduje o podziale środków dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Polub nas na Facebooku