Obwodnica dla Kołbieli. Pacjenci też chcą obwodnicy!

Piotr Kozłowski
02.12.2011 , aktualizacja: 01.12.2011 15:38
A A A Drukuj
Dyrektor PSK 4 Marian Przylepa już poparł naszą akcję Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA Dyrektor PSK 4 Marian Przylepa już poparł naszą akcję
Aż kilkaset osób w ciągu tygodnia poparło naszą akcję w lubelskich szpitalach. W sumie zebraliśmy już 7 tysięcy podpisów pod apelem do ministra transportu. Dziś urna, do której możne będzie wrzucić kupon, stanie w Szpitalu Wojskowym
Zakorkowane rondo w Kołbieli
Fot. Tomasz Kowalewicz / AGENCJA GAZETA
Zakorkowane rondo w Kołbieli
Wciąż walczymy o budowę obwodnicy Kołbieli. To strategiczne miejsce na trasie do Warszawy, gdzie krzyżują się drogi numer 17 i 50. Rondo bardzo często jest zakorkowane. W godzinach szczytu droga do stolicy wydłuża się o godzinę.

Rządowe plany przewidują, że obwodnica ma być częścią drogi ekspresowej nr 17 (między Kurowem, a Zakrętem), która powstanie "po 2013 roku". Realne terminy rozpoczęcia prac to lata 2016-2017. Jeśli to się sprawdzi, rondo będziemy mogli ominąć dopiero w 2020 roku.

Według nas wyjściem jest budowa w pierwszej kolejności samej 5,8-kilometrowej obwodnicy, która odkorowałaby Kołbiel i skróciła podróż do stolicy. Dlatego zbieramy podpisy pod apelem do władz w sprawie przyspieszenia inwestycji.

- Ludzie bardzo chętnie podpisują apel. Czasem przy urnie ustawia się kolejka. Oprócz pacjentów przychodzą ich rodziny, dzieci, rodzice, szwagrowie i ciotki. Odzew jest naprawdę duży - powiedział nam ochroniarz pracujący w PSK 4, kiedy przyszliśmy sprawdzić ile kuponów wrzucono do urny stojącej w Klinice przy ul. Jaczewskiego.

Te słowa bardzo nas ucieszyły, ale po otwarciu urny po prostu opadły nam szczęki. Wyjęliśmy z niej prawie 400 podpisanych apeli do ministra transportu! - A nie mówiłem? Ciągle musimy z kolegami donosić kolejne kupony - cieszył się wyraźnie zadowolony ochroniarz.

Urna w PSK 4 stanęła zaledwie tydzień temu. Wtedy też szef Kliniki Marian Przylepa opowiedział "Gazecie", jak bardzo irytuje go stanie w korku w Kołbieli. Zazwyczaj spokojny i opanowany dyrektor zaczyna przeklinać. - Tylko tyle mogę zrobić. Alternatywy dla Kołbieli nie ma. Jeśli taka by była, to na pewno bym z niej skorzystał. Dlatego tak ważna jest budowa obwodnicy - mówił "Gazecie" wrzucając wypełniony apel.

Urny i kupony ustawiliśmy także w Centrum Medycznym "Luxmed" przy ul. Królewskiej i Zwycięskiej (koło Tesco). Można je znaleźć tuż obok rejestracji. Apel można podpisać także w PSK 1. Tu kupony leżą przy sali wykładowej w budynku przy ul. Staszica 11. W obu placówkach do tej pory poparła nas prawie setka osób.

Warto też dodać, że codziennie kilkadziesiąt osób podpisuje apel na lublin.gazeta.pl. Otrzymujemy też dziesiątki kuponów przesłanych pocztą i wrzucanych do urny, która stoi w naszej siedzibie przy Krakowskim Przedmieściu 21. W sumie zebraliśmy już ponad 7 tysięcy podpisów.

Dziś dla wszystkich, którzy popierają naszą akcję, mamy kolejną dobrą wiadomość - urnę ustawimy w Szpitalu Wojskowym przy al. Racławickich 23. Stanie przy portierni.

Podpisz apel

W każdym wydaniu "Gazety", w internecie na lublin.gazeta.pl oraz w kilku lubelskich szpitalach widnieje apel do ministra infrastruktury, parlamentarzystów oraz władz Lublina i Lubelszczyzny o przyspieszenie budowy obwodnicy Kołbieli. Tylko dzięki niej podróż do Warszawy skróci się przynajmniej o godzinę. Na początku przyszłego roku Wasze głosy poparcia przekażemy ministrowi transportu, który decyduje o podziale środków dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku