Ziobryści: Rozmawiamy z osobami z PiS, z nazwiskami
24.11.2011
, aktualizacja: 24.11.2011 15:52
Ziobryści tworzą klub młodych w Lublinie. Zapewniają, że mają poparcie członków PiS. Tymczasem Jarosław Kaczyński odwołuje wybory szefów okręgów i powołuje zaufanych ludzi jako pełnomocników
ZOBACZ TAKŻE
- Kto zrobi coming out? PiS-owcy przechodzą do Ziobry (27-11-11, 16:19)
- Ziobro: chcemy kary bezwzględnego dożywocia (26-11-11, 16:55)
- Sytuacja jest dosyć napięta. Każdy czeka, kiedy ujawnią się kolejni ziobryści i kto to będzie. Są różne plotki - mówi nam osoba dobrze znająca życie wewnętrzne lubelskiego PiS.
Ziobryści to członkowie i zwolennicy klubu parlamentarnego Solidarna Polska, założonego w ramach protestu po wyrzuceniu z partii Zbigniewa Ziobro. Wśród nich jest trzech lubelskich posłów: Piotr Szeliga, Jerzy Rębek i Jarosław Żaczek. Cała trójka dostała się do parlamentu z list PiS.
- Ja jestem odpowiedzialny za tworzenie struktur w okręgu lubelskim. Okręg chełmski został podzielony pomiędzy dwóch moich kolegów - mówi poseł Żaczek i dodaje, że ma wiele sygnałów od ludzi, którzy chcieliby tworzyć SP.
- W czwartek miałem spotkania w Lubartowie, Rykach i Puławach. W Lublinie było już spotkanie z młodymi ludźmi, którzy mają zamiar założyć klub młodych Solidarnej Polski. Jestem z niego bardzo zadowolony. Przyszli członkowie młodzieżówki PiS, ale jeszcze więcej osób nie związanych z polityką - relacjonuje Żaczek. Struktury klubu młodych tworzy Jarosław Toporowski.
- Nigdy nie był członkiem Forum Młodych PiS. Udzielał się w ruchu społecznym im. Lecha Kaczyńskiego - wyjaśnia poseł Krzysztof Michałkiewicz, lider partii w okręgu lubelskim.
Jarosław Żaczek przyznaje, że rozmawia z osobami z PiS o bardziej znanych nazwiskach. - Lecz ważniejsze jest dla mnie poparcie ludzi, którzy do tej pory nie zajmowali się polityką. Którzy nie widzieli alternatywy, a teraz następuje przebudzenie. Mam bardzo dużo takich sygnałów - opowiada.
W kilku regionach w kraju struktury PiS się rozpadają a jego członkowie przystają do ziobrystów. Dlatego władze partii zaczęły działać. Jeszcze w tym roku miały się odbyć wybory nowych przewodniczących okręgów. Zamiast tego Jarosław Kaczyński wskaże w każdym z okręgów swoich pełnomocników. W kilku z nich ludzie z nadania zastąpili w PiS-ie członków Solidarnej Polski.
W okręgu lubelskim jednak rewolucji nie będzie, bo pełnomocnikiem zostanie Michałkiewicz. - Niczego nie ma jeszcze na papierze, ale w większości przypadków pełnomocnikami zostaną przewodniczący okręgów - mówi sam zainteresowany.
Ziobryści jednak węszą spisek. Komentują, że rezygnacja z wyborów, to strategia Kaczyńskiego na zachowanie władzy. Gdyby doszło do głosowania, to do władzy mogliby dojść zwolennicy Zbigniewa Ziobro, a dyskusja przed głosowaniem byłaby okazją do krytyki partii.
Michałkiewicz Solidarnej Polski się nie obawia: - Nigdy nie brakowało w partii dyskusji. Mam nadzieję, że się opamiętają, bo w Polsce nie ma miejsca na dwie prawicowe partie o podobnym programie - komentuje poseł.
Ziobryści to członkowie i zwolennicy klubu parlamentarnego Solidarna Polska, założonego w ramach protestu po wyrzuceniu z partii Zbigniewa Ziobro. Wśród nich jest trzech lubelskich posłów: Piotr Szeliga, Jerzy Rębek i Jarosław Żaczek. Cała trójka dostała się do parlamentu z list PiS.
- Ja jestem odpowiedzialny za tworzenie struktur w okręgu lubelskim. Okręg chełmski został podzielony pomiędzy dwóch moich kolegów - mówi poseł Żaczek i dodaje, że ma wiele sygnałów od ludzi, którzy chcieliby tworzyć SP.
- W czwartek miałem spotkania w Lubartowie, Rykach i Puławach. W Lublinie było już spotkanie z młodymi ludźmi, którzy mają zamiar założyć klub młodych Solidarnej Polski. Jestem z niego bardzo zadowolony. Przyszli członkowie młodzieżówki PiS, ale jeszcze więcej osób nie związanych z polityką - relacjonuje Żaczek. Struktury klubu młodych tworzy Jarosław Toporowski.
- Nigdy nie był członkiem Forum Młodych PiS. Udzielał się w ruchu społecznym im. Lecha Kaczyńskiego - wyjaśnia poseł Krzysztof Michałkiewicz, lider partii w okręgu lubelskim.
Jarosław Żaczek przyznaje, że rozmawia z osobami z PiS o bardziej znanych nazwiskach. - Lecz ważniejsze jest dla mnie poparcie ludzi, którzy do tej pory nie zajmowali się polityką. Którzy nie widzieli alternatywy, a teraz następuje przebudzenie. Mam bardzo dużo takich sygnałów - opowiada.
W kilku regionach w kraju struktury PiS się rozpadają a jego członkowie przystają do ziobrystów. Dlatego władze partii zaczęły działać. Jeszcze w tym roku miały się odbyć wybory nowych przewodniczących okręgów. Zamiast tego Jarosław Kaczyński wskaże w każdym z okręgów swoich pełnomocników. W kilku z nich ludzie z nadania zastąpili w PiS-ie członków Solidarnej Polski.
W okręgu lubelskim jednak rewolucji nie będzie, bo pełnomocnikiem zostanie Michałkiewicz. - Niczego nie ma jeszcze na papierze, ale w większości przypadków pełnomocnikami zostaną przewodniczący okręgów - mówi sam zainteresowany.
Ziobryści jednak węszą spisek. Komentują, że rezygnacja z wyborów, to strategia Kaczyńskiego na zachowanie władzy. Gdyby doszło do głosowania, to do władzy mogliby dojść zwolennicy Zbigniewa Ziobro, a dyskusja przed głosowaniem byłaby okazją do krytyki partii.
Michałkiewicz Solidarnej Polski się nie obawia: - Nigdy nie brakowało w partii dyskusji. Mam nadzieję, że się opamiętają, bo w Polsce nie ma miejsca na dwie prawicowe partie o podobnym programie - komentuje poseł.
Najnowsze wiadomości
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Ziobryści: Rozmawiamy z osobami z PiS, z nazwis...
nerwus0
25.11.11, 07:35
Hi, hi, hi, hi. To nie ja, to historia.Kaczor, psują ci humor od samego ranka?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...





