W kolejce po protezę. NFZ każe czekać niepełnosprawnym
05.11.2011
, aktualizacja: 04.11.2011 21:54
Niepełnosprawni pacjenci, którzy potrzebują nowego wózka czy aparatu słuchowego będą musieli się uzbroić w cierpliwość. NFZ postanowił wprowadzić kolejkę dla oczekujących na sprzęt ortopedyczny. Dostaną go najwcześniej w nowym roku
ZOBACZ TAKŻE
- Powstanie pierwszy prywatny szpital w Lublinie. Gdzie? (06-12-11, 19:00)
- NFZ dzieli pieniądze na leczenie. Lublin bez grosza (29-10-11, 13:00)
- Wymyślili sposób na kolejki do lekarzy. Nieskuteczny (19-08-11, 12:30)
- NFZ: Nie było "kolesiostwa" przy rozdzielaniu kontraktów (18-04-11, 12:00)
Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje niepełnosprawnym zakup sprzętu, który pomaga im w codziennym funkcjonowaniu. Chodzi np. o wózki inwalidzkie, protezy oraz aparaty słuchowe czy ortopedyczne. Zazwyczaj wygląda to tak, że dana osoba idzie do lekarza, który wypisuje jej zlecenie. Z dokumentem udaje się do NFZ, gdzie rejestruje wniosek, a na koniec do sklepu ze sprzętem medycznym, gdzie może wykupić konkretny aparat czy protezę. Dofinansowanie zazwyczaj jest niewielkie, a niepełnosprawny musi sfinansować lwią część ceny sprzętu. Ale, jak mówią chorzy, dobre i to.
Niepełnosprawni mimo pozytywnej decyzji z NFZ i tak musieli czekać po kilka miesięcy na odebranie sprzętu. - Kolejki były zawsze, raz mniejsze, raz większe. Teraz będzie jeszcze gorzej. Ktoś czeka kilka miesięcy na realizację zlecenia, a teraz mówi mu się, że musi jeszcze poczekać. To po prostu oszukiwanie ludzi - opowiada pan Krzysztof, który na nowy aparat słuchowy będzie musiał czekać co najmniej do stycznia.
Anna Szmidt, której córka porusza się na wózku inwalidzkim, przyznaje, że problem z roku na rok narasta. - Zazwyczaj w pierwszych miesiącach roku jest lepiej. Później zaczyna brakować pieniędzy na sprzęt. Moja córka całe szczęście nie musiała czekać długo. Jednak słyszę od znajomych, że aparat czy wózek dostaną najwcześniej po nowym roku - dodaje Anna Szmidt.
Wszystko za sprawą decyzji NFZ. Pod koniec października szef lubelskiego Funduszu Krzysztof Tuczapski postanowił, że osoby, które zgłoszą się po refundację, będą wpisywane do kolejki. Taka sytuacja ma trwać do końca grudnia. Dopiero od nowego roku będą mogły być realizowane. Skąd ta decyzja? - W 2011 r. przeznaczyliśmy na refundację zaopatrzenia ortopedycznego i środki pomocnicze 34,5 mln zł. Do końca października refundacja wyniosła 28, 8 mln. Dlatego trzeba było podjąć działania, które w pierwszej kolejności pozwolą zabezpieczyć sfinansowanie najpilniejszych potrzeb - tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego NFZ.
Dlatego do końca roku w pierwszej kolejności Fundusz będzie dofinansowywał zakup sprzętu stomijnego, urologicznego, pieluchomajtek, protez piersi i oka oraz sprzętu potrzebnego osobom po urazach i zabiegach, np. bez kolejki refundację otrzymają osoby po udarach czy wypadkach.
Takie decyzje dziwią osoby zajmujące się na co dzień pomocą niepełnosprawnym. Józef Góralczyk z Małopolskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych podkreśla, że co roku z budżetu przeznaczanych jest coraz mniej pieniędzy na polepszenie sytuacji tych osób. - Nie dość, że od 20 lat nie zwiększyło się dofinansowanie do sprzętu ortopedycznego, to teraz każe się czekać kilka miesięcy na niezbędny wózek czy protezę. Niepełnosprawni są marginalizowani, a ich potrzeby niezauważane - uważa Góralczyk.
Niepełnosprawni mimo pozytywnej decyzji z NFZ i tak musieli czekać po kilka miesięcy na odebranie sprzętu. - Kolejki były zawsze, raz mniejsze, raz większe. Teraz będzie jeszcze gorzej. Ktoś czeka kilka miesięcy na realizację zlecenia, a teraz mówi mu się, że musi jeszcze poczekać. To po prostu oszukiwanie ludzi - opowiada pan Krzysztof, który na nowy aparat słuchowy będzie musiał czekać co najmniej do stycznia.
Anna Szmidt, której córka porusza się na wózku inwalidzkim, przyznaje, że problem z roku na rok narasta. - Zazwyczaj w pierwszych miesiącach roku jest lepiej. Później zaczyna brakować pieniędzy na sprzęt. Moja córka całe szczęście nie musiała czekać długo. Jednak słyszę od znajomych, że aparat czy wózek dostaną najwcześniej po nowym roku - dodaje Anna Szmidt.
Wszystko za sprawą decyzji NFZ. Pod koniec października szef lubelskiego Funduszu Krzysztof Tuczapski postanowił, że osoby, które zgłoszą się po refundację, będą wpisywane do kolejki. Taka sytuacja ma trwać do końca grudnia. Dopiero od nowego roku będą mogły być realizowane. Skąd ta decyzja? - W 2011 r. przeznaczyliśmy na refundację zaopatrzenia ortopedycznego i środki pomocnicze 34,5 mln zł. Do końca października refundacja wyniosła 28, 8 mln. Dlatego trzeba było podjąć działania, które w pierwszej kolejności pozwolą zabezpieczyć sfinansowanie najpilniejszych potrzeb - tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego NFZ.
Dlatego do końca roku w pierwszej kolejności Fundusz będzie dofinansowywał zakup sprzętu stomijnego, urologicznego, pieluchomajtek, protez piersi i oka oraz sprzętu potrzebnego osobom po urazach i zabiegach, np. bez kolejki refundację otrzymają osoby po udarach czy wypadkach.
Takie decyzje dziwią osoby zajmujące się na co dzień pomocą niepełnosprawnym. Józef Góralczyk z Małopolskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych podkreśla, że co roku z budżetu przeznaczanych jest coraz mniej pieniędzy na polepszenie sytuacji tych osób. - Nie dość, że od 20 lat nie zwiększyło się dofinansowanie do sprzętu ortopedycznego, to teraz każe się czekać kilka miesięcy na niezbędny wózek czy protezę. Niepełnosprawni są marginalizowani, a ich potrzeby niezauważane - uważa Góralczyk.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...




