Prawo i Sprawiedliwość zrobi z nas frajerów dekady
10.09.2011
, aktualizacja: 09.09.2011 22:15
Czwartkowa sesja rady miasta niespodziewanie wywołała wielką polityczną burzę w Lublinie. Na wniosek radnego Sylwestra Tułajewa, kandydata na posła, radni PiS usunęli z planu miejskich wydatków budowę parkingu przy CSK. Prezydent mówi o nadmiernych wyborczych emocjach, marszałek województwa o sabotażu.
ZOBACZ TAKŻE
- CSK. Biją się o 220 mln, ale zostało tylko osiem firm (15-05-12, 12:40)
- Podpisy złożone. Lublin da 25 mln na plac Teatralny (28-01-12, 17:00)
- CSK. Miasto się dołoży, parking pod Centrum za 25 mln (23-12-11, 19:00)
- CSK. Czy miasto za 25,6 mln sfinansuje budowę parkingu (14-11-11, 20:00)
- Architekt skazany. Koniec z publicznymi przetargami? (31-10-11, 17:00)
- Centrum Spotkania Kultur. Strażacy pozwalają, ale... (29-09-11, 08:00)
- Nie będzie parkingu pod Placem Teatralnym. Przez PiS (08-09-11, 18:36)
- Sms, telefon? Czym zajmują się lubelscy radni. SONDAŻ (08-09-11, 10:38)
Przy dyskusji nad tzw. wieloletnią prognozą finansową Lublina Tułajew zaproponował, by wykreślić z niej 25 mln zł przewidzianych na zagospodarowanie placu Teatralnego i budowę parkingu podziemnego, który obsługiwałby Centrum Spotkania Kultur. Przewodzący klubowi radnych PiS Tułajew argumentował, że taki wydatek może spowodować podwyżki lokalnych podatków, czynszów, czy biletów komunikacji. Stwierdził też, że skoro to CSK jest inwestycją urzędu marszałkowskiego, to parking również powinien zbudować zarząd województwa.
Dopiął swego, bo głosami jego klubowych kolegów zapis o parkingu usunięto z wieloletniej prognozy finansowej.
- Chyba niektórych poniosły przedwyborcze emocje - skomentował na gorąco wynik głosowania prezydent Krzysztof Żuk. Wczoraj przed południem jeszcze ostrzej o wyczynie radnych mówił marszałek województwa Krzysztof Hetman: - Już rozumiem, dlaczego mieszkańcy mówią, że w Lublinie nic się nie da zrobić. Radni PiS wyraźnie pokazali, że nie zależy im na rozwoju miasta. Rzucają kłody pod nogi Centrum Spotkania Kultury tuż przed startem inwestycji, za pięć dwunasta. Prezydent odpowiednio nazwał ich działania, bo ja nie wiem, jak je nazwać. Sabotażem? - twierdził rozemocjonowany marszałek.
Ale przez Hetmana przemawiają nie tylko emocje, także poważne argumenty. Ogromna przestrzeń CSK i zmodernizowanej Filharmonii Lubelskiej potrzebuje miejsc parkingowych. Na mocy porozumienia podpisanego w 2008 r. przez prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego i zarząd województwa ratusz wziął ciężar budowy parkingu na siebie, m.in. dlatego, że plac Teatralny to teren miejski. Ale teraz, po decyzji radnych miasto nie ma prawa wydać na ten cel ani grosza.
- Złożyliśmy już wniosek o pozwolenie na budowę CSK wraz z modernizacją Filharmonii i budową parkingu. Może teraz urzędnicy miejscy uznają, że w związku z decyzją rady nie ma podstaw, by wydać zezwolenie? Możliwy jest też inny scenariusz. CSK powstanie zgodnie z planem, ale nie będzie parkingu. Ci sami urzędnicy nie zezwolą z tego powodu na dopuszczenie budynku do użytkowania. Wielkie i piękne CSK będzie więc stało puste, zostaniemy pośmiewiskiem na cały kraj i Europę. Będziemy frajerami dekady, bo Unia Europejska odbierze nam unijne dofinansowanie na tę inwestycję - tak marszałek opisuje możliwe konsekwencje decyzji rady miasta.
Hetman nie krył też oburzenia słowami Tułajewa o tym, że parking przy inwestycji województwa powinno zbudować samo województwo. - Gdybym miał podobny pogląd, to powinienem strzelić focha i zakręcić kurek z pieniędzmi województwa na instytucje w Lublinie - uważa Hetman. A takich instytucji jest bez liku, choćby Filharmonia, Teatr im. Osterwy, szpitale. Województwo razem z miastem finansuje też takie imprezy jak Noc Kultury, czy Carnaval Sztuk-Mistrzów. Marszałek wyliczył, że przez pięć ostatnich lat województwo wydało ok. 300 mln zł na instytucje działające w Lublinie.
Platforma Obywatelska mówi wprost, że Tułajew kierował się polityką. Zdaniem posła Stanisława Żmijana, szefa lubelskiej PO, decyzja radnych PiS to cios w lubelską kulturę. - Dlaczego dla celów partyjnych, kampanii wyborczej zatrzymuje się tak ważną inwestycję? - pomstuje.
Poseł nie rozumie argumentów, że taki wydatek może - zdaniem PiS - zrujnować Lublin. - Każde miasto jest w trudnej sytuacji. Lecz chodziło o zapis w planie finansowym na kolejne lata. Nie dotyczyło to tego roku i nie ma zagrożenia, że parking zdemoluje budżet - mówi Żmijan.
Teraz PO chce poruszyć tę sprawę na debacie z PiS. O ile do niej dojdzie. - Musimy zelektryzować społeczeństwo. Debata o CSK musi wrócić i decyzja radnych musi zostać skorygowana. Najgorzej, że tak niekorzystną dla kultury decyzję radni podjęli w rocznicę śmierci Józefa Czechowicza - kwituje Żmijan.
- To nieprawda, że radni PiS są przeciw rozwojowi Lublina. Wiele razy dawaliśmy wyraz temu, że proponujemy dobre rozwiązania dla mieszkańców. Uważam, że wieszczony przez marszałka czarny scenariusz nie dojdzie do skutku. Parking może wybudować urząd marszałkowski na gruncie miasta. My zaś mamy inne priorytety, jak dojazdy do obwodnicy, czy nowy miejski stadion - odpiera zarzuty Sylwester Tułajew.
O komentarz chcieliśmy poprosić także Piotra Kowalczyka, przewodniczącego rady miasta i szefa miejskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Cały piątek nie odbierał od nas telefonu.
Dopiął swego, bo głosami jego klubowych kolegów zapis o parkingu usunięto z wieloletniej prognozy finansowej.
- Chyba niektórych poniosły przedwyborcze emocje - skomentował na gorąco wynik głosowania prezydent Krzysztof Żuk. Wczoraj przed południem jeszcze ostrzej o wyczynie radnych mówił marszałek województwa Krzysztof Hetman: - Już rozumiem, dlaczego mieszkańcy mówią, że w Lublinie nic się nie da zrobić. Radni PiS wyraźnie pokazali, że nie zależy im na rozwoju miasta. Rzucają kłody pod nogi Centrum Spotkania Kultury tuż przed startem inwestycji, za pięć dwunasta. Prezydent odpowiednio nazwał ich działania, bo ja nie wiem, jak je nazwać. Sabotażem? - twierdził rozemocjonowany marszałek.
Ale przez Hetmana przemawiają nie tylko emocje, także poważne argumenty. Ogromna przestrzeń CSK i zmodernizowanej Filharmonii Lubelskiej potrzebuje miejsc parkingowych. Na mocy porozumienia podpisanego w 2008 r. przez prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego i zarząd województwa ratusz wziął ciężar budowy parkingu na siebie, m.in. dlatego, że plac Teatralny to teren miejski. Ale teraz, po decyzji radnych miasto nie ma prawa wydać na ten cel ani grosza.
- Złożyliśmy już wniosek o pozwolenie na budowę CSK wraz z modernizacją Filharmonii i budową parkingu. Może teraz urzędnicy miejscy uznają, że w związku z decyzją rady nie ma podstaw, by wydać zezwolenie? Możliwy jest też inny scenariusz. CSK powstanie zgodnie z planem, ale nie będzie parkingu. Ci sami urzędnicy nie zezwolą z tego powodu na dopuszczenie budynku do użytkowania. Wielkie i piękne CSK będzie więc stało puste, zostaniemy pośmiewiskiem na cały kraj i Europę. Będziemy frajerami dekady, bo Unia Europejska odbierze nam unijne dofinansowanie na tę inwestycję - tak marszałek opisuje możliwe konsekwencje decyzji rady miasta.
Hetman nie krył też oburzenia słowami Tułajewa o tym, że parking przy inwestycji województwa powinno zbudować samo województwo. - Gdybym miał podobny pogląd, to powinienem strzelić focha i zakręcić kurek z pieniędzmi województwa na instytucje w Lublinie - uważa Hetman. A takich instytucji jest bez liku, choćby Filharmonia, Teatr im. Osterwy, szpitale. Województwo razem z miastem finansuje też takie imprezy jak Noc Kultury, czy Carnaval Sztuk-Mistrzów. Marszałek wyliczył, że przez pięć ostatnich lat województwo wydało ok. 300 mln zł na instytucje działające w Lublinie.
Platforma Obywatelska mówi wprost, że Tułajew kierował się polityką. Zdaniem posła Stanisława Żmijana, szefa lubelskiej PO, decyzja radnych PiS to cios w lubelską kulturę. - Dlaczego dla celów partyjnych, kampanii wyborczej zatrzymuje się tak ważną inwestycję? - pomstuje.
Poseł nie rozumie argumentów, że taki wydatek może - zdaniem PiS - zrujnować Lublin. - Każde miasto jest w trudnej sytuacji. Lecz chodziło o zapis w planie finansowym na kolejne lata. Nie dotyczyło to tego roku i nie ma zagrożenia, że parking zdemoluje budżet - mówi Żmijan.
Teraz PO chce poruszyć tę sprawę na debacie z PiS. O ile do niej dojdzie. - Musimy zelektryzować społeczeństwo. Debata o CSK musi wrócić i decyzja radnych musi zostać skorygowana. Najgorzej, że tak niekorzystną dla kultury decyzję radni podjęli w rocznicę śmierci Józefa Czechowicza - kwituje Żmijan.
- To nieprawda, że radni PiS są przeciw rozwojowi Lublina. Wiele razy dawaliśmy wyraz temu, że proponujemy dobre rozwiązania dla mieszkańców. Uważam, że wieszczony przez marszałka czarny scenariusz nie dojdzie do skutku. Parking może wybudować urząd marszałkowski na gruncie miasta. My zaś mamy inne priorytety, jak dojazdy do obwodnicy, czy nowy miejski stadion - odpiera zarzuty Sylwester Tułajew.
O komentarz chcieliśmy poprosić także Piotra Kowalczyka, przewodniczącego rady miasta i szefa miejskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Cały piątek nie odbierał od nas telefonu.
Najnowsze wiadomości
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Prawo i Sprawiedliwość zrobi z nas frajerów dekady
andrew95
10.09.11, 15:29
Pytanie brzmi: "po co Lublinowi kolejny, drogi w utrzymaniu stadion jeśli nie ma w mieście silnego zespołu piłki nożnej? "Poza tym, czy nie lepiej zrewitalizować już istniejące by nie »
-
Prawo i Sprawiedliwość zrobi z nas frajerów dekady
misza57
10.09.11, 18:46
Jakie społeczeństwo tacy przedstawiciele we władzach. Po 12 latach marazmu indolencji i nieróbstwa Pana P i Pana W w końcu coś drgnęło. Jest szansa na lepsze drogi, szybsze przemieszczanie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...




