Spotkania już nie w McDonald's. Biurko na godziny
15.08.2011
, aktualizacja: 15.08.2011 21:09
W domu pracować nie chcą, bo ciągle coś ich rozprasza. W kawiarniach za głośno, a na własny lokal biurowy nie mają pieniędzy. Pojawiło się rozwiązanie problemów freelancerów. Biura coworkingowe, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem, także w Lublinie
Pracując w domu ciężko jest przeznaczyć kilka godzin tylko na pracę. Dzieci wracają ze szkoły więc trzeba zrobić obiad, w salonie wypadałoby odkurzyć, a w telewizji zaraz będzie ciekawy film. Nie dość, że ciężko się skupić to zaciera się granica między życiem zawodowym i prywatnym. Dlatego osoby uprawiające wolne zawody uciekają z domu. Możemy ich spotkać w centrach handlowych czy kawiarniach, gdzie siedzą przy swoich laptopach z masą papierów. Tam jednak też nie ma dobrych warunków. Jest za głośno, za ciemno, zbyt ciasno. Idealnym rozwiązaniem dla freelancerów okazały się centra coworkingowe.
Polega to na tym, że mogą oni wynająć sobie w takim centrum biurko na godziny. W cenie jest miejsce do pracy w klimatyzowanym pomieszczeniu, dostęp do szybkiego internetu i urządzenia biurowe. Oprócz tego kuchnię, w której może zaparzyć sobie kawę i ogród, w którym klienci biura pracują w pogodne dni.
W kraju działa już kilkanaście takich miejsc i cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. Od roku centrum coworkingowe istnieje także w Lublinie. - Pomysł pojawił się, gdy razem ze swoim wspólnikiem siedzieliśmy w McDonaldzie i załatwialiśmy tam nasze sprawy służbowe - opowiada Dariusz Szczepanek, jeden z założycieli centrum coworkingowego. - Rozejrzeliśmy się i stwierdziliśmy, że tak pracujących ludzi jak my jest naprawdę mnóstwo. Słyszeliśmy już wcześniej o takich centrach, ale właśnie wtedy dotarło do nas, że w Lublinie też jest potrzebne.
Komfort pracy przy biurku kosztuje 10 zł za godzinę. Można też wynająć biurko na stałe opłacając o wiele tańszy abonament miesięczny (290 zł). Oprócz tego w ofercie lubelskiego biura jest wiele innych udogodnień. - Dużą popularnością cieszą się usługi sekretarskie - mówi Szczepanek. - Nasza sekretarka pod nieobecność przedsiębiorcy odbiera telefony, umawia na spotkania i odbiera pocztę, zarówno tę tradycyjną, jak i elektroniczną. Jest to wygodne szczególnie dla tych osób, które większość czasu spędzają poza biurem. I jest o wiele tańsze niż zatrudnienie własnej sekretarki, bo kosztuje tylko 200 zł miesięcznie.
- Coworking okazał się dla mnie idealnym rozwiązaniem - przyznaje Jacek Piotrowski, który z usług Garden Office na Sławinku korzysta już od pół roku. - Zatrudniam trzech pracowników, którzy większość czasu spędzają poza biurem na spotkaniach z klientami. Jednak potrzebujemy takiego miejsca, gdzie można przygotować umowy, wydrukować je czy sprawdzić pocztę. Takim właśnie miejscem okazało się centrum coworkingowe. Mamy tam wszystko, co znajduje się w tradycyjnym biurze. Oprócz tego dużym plusem jest możliwość nawiązania biznesowych kontaktów. Zdarza się tak, że przy jednym biurku pracują przedstawiciele zupełnie różnych profesji - opowiada Piotrowski.
Portret coworkera
- Z centrów coworkingowych korzystają najczęściej osoby w wieku 26-30 lat (33 proc.), z wyższym wykształceniem (52 proc.), najczęściej mężczyźni (64 proc.)
- Coworkerzy to najczęściej osoby prowadzące działalność w informatyce/oprogramowaniu (21 proc.) i marketingu, reklamie oraz public relations (17 proc.). W większości prowadzą działalność gospodarczą (57 proc.), ale są też osoby zatrudnione na umowę o pracę (33 proc.) czy umowę cywilnoprawną (24 proc.).
- Najczęstszym powodem korzystania z biura coworkingowego jest chęć oddzielenia pracy od życia prywatnego (71 proc.) oraz poszukiwanie warunków efektywnej pracy (50 proc.). Duża liczba ankietowanych wskazuje też możliwość nawiązania interesujących kontaktów (43 proc.).
- Większość coworkerów posiada abonament miesięczny na korzystanie z biura (59 proc.), rzadziej wynajmują biurko na godziny (17 proc.) czy umawiają się na spotkania (8 proc.).
Źródło: Dane z badań przeprowadzonych przez firmę inFakt.pl i agencją badawczą 4P research mix we współpracy z 10 centrami coworkingowymi w Polsce, w tym z lubelskim biurem Garden Office.
Polega to na tym, że mogą oni wynająć sobie w takim centrum biurko na godziny. W cenie jest miejsce do pracy w klimatyzowanym pomieszczeniu, dostęp do szybkiego internetu i urządzenia biurowe. Oprócz tego kuchnię, w której może zaparzyć sobie kawę i ogród, w którym klienci biura pracują w pogodne dni.
W kraju działa już kilkanaście takich miejsc i cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. Od roku centrum coworkingowe istnieje także w Lublinie. - Pomysł pojawił się, gdy razem ze swoim wspólnikiem siedzieliśmy w McDonaldzie i załatwialiśmy tam nasze sprawy służbowe - opowiada Dariusz Szczepanek, jeden z założycieli centrum coworkingowego. - Rozejrzeliśmy się i stwierdziliśmy, że tak pracujących ludzi jak my jest naprawdę mnóstwo. Słyszeliśmy już wcześniej o takich centrach, ale właśnie wtedy dotarło do nas, że w Lublinie też jest potrzebne.
Komfort pracy przy biurku kosztuje 10 zł za godzinę. Można też wynająć biurko na stałe opłacając o wiele tańszy abonament miesięczny (290 zł). Oprócz tego w ofercie lubelskiego biura jest wiele innych udogodnień. - Dużą popularnością cieszą się usługi sekretarskie - mówi Szczepanek. - Nasza sekretarka pod nieobecność przedsiębiorcy odbiera telefony, umawia na spotkania i odbiera pocztę, zarówno tę tradycyjną, jak i elektroniczną. Jest to wygodne szczególnie dla tych osób, które większość czasu spędzają poza biurem. I jest o wiele tańsze niż zatrudnienie własnej sekretarki, bo kosztuje tylko 200 zł miesięcznie.
- Coworking okazał się dla mnie idealnym rozwiązaniem - przyznaje Jacek Piotrowski, który z usług Garden Office na Sławinku korzysta już od pół roku. - Zatrudniam trzech pracowników, którzy większość czasu spędzają poza biurem na spotkaniach z klientami. Jednak potrzebujemy takiego miejsca, gdzie można przygotować umowy, wydrukować je czy sprawdzić pocztę. Takim właśnie miejscem okazało się centrum coworkingowe. Mamy tam wszystko, co znajduje się w tradycyjnym biurze. Oprócz tego dużym plusem jest możliwość nawiązania biznesowych kontaktów. Zdarza się tak, że przy jednym biurku pracują przedstawiciele zupełnie różnych profesji - opowiada Piotrowski.
Portret coworkera
- Z centrów coworkingowych korzystają najczęściej osoby w wieku 26-30 lat (33 proc.), z wyższym wykształceniem (52 proc.), najczęściej mężczyźni (64 proc.)
- Coworkerzy to najczęściej osoby prowadzące działalność w informatyce/oprogramowaniu (21 proc.) i marketingu, reklamie oraz public relations (17 proc.). W większości prowadzą działalność gospodarczą (57 proc.), ale są też osoby zatrudnione na umowę o pracę (33 proc.) czy umowę cywilnoprawną (24 proc.).
- Najczęstszym powodem korzystania z biura coworkingowego jest chęć oddzielenia pracy od życia prywatnego (71 proc.) oraz poszukiwanie warunków efektywnej pracy (50 proc.). Duża liczba ankietowanych wskazuje też możliwość nawiązania interesujących kontaktów (43 proc.).
- Większość coworkerów posiada abonament miesięczny na korzystanie z biura (59 proc.), rzadziej wynajmują biurko na godziny (17 proc.) czy umawiają się na spotkania (8 proc.).
Źródło: Dane z badań przeprowadzonych przez firmę inFakt.pl i agencją badawczą 4P research mix we współpracy z 10 centrami coworkingowymi w Polsce, w tym z lubelskim biurem Garden Office.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...

