Azoty zmierzą się na wyjeździe z Piotrkowianinem

Wiesław Pawłat
2010-09-10 , aktualizacja: 10.09.2010 16:43
A A A Drukuj
Szczypiorniści Azotów nieudanie rozpoczęli rozgrywki PGNiG Superligi. Podobnie wystartował Piotrkowianin. Jutro oba zespoły spotkają się w Piotrkowie Trybunalskim.
Lider Azotów Wojciech Zydroń błyszczy skutecznością
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Lider Azotów Wojciech Zydroń błyszczy skutecznością


Nie da się ukryć, że na inaugurację puławianie sprawili swoim sympatykom spory zawód. Czwarta drużyna ubiegłego sezonu nie sprostała na własnym parkiecie Chrobremu Głogów, który cudem utrzymał się w elicie i zbudował praktycznie nowy zespół. Azoty przegrały 22:27. - W tym meczu zabrakło nam wszystkiego, a szczególnie koncentracji - krótko podsumował trener Bogdan Kowalczyk. Faktem jest, że zespół z Puław dopadła plaga kontuzji, która przetrzebiła drugą linię. Klasowych zmienników nie ma, więc grają ci, którzy są, ale najwyraźniej ciężko im wziąć ciężar gry na swoje barki. Poza tym w stosunku do ubiegłego sezonu w drużynie nie zaszły żadne zmiany.

Z kolei w Piotrkowianinie nastąpiły olbrzymie roszady w składzie. Odeszło kilku doświadczonych graczy, a w ich miejsce pozyskano nowych, choć nie są to zawodnicy jakiegoś dużego formatu. W ostatniej chwili doszedł rutynowany kołowy 33-letni Bartosz Wuszter. Ten były reprezentant Polski i gracz płockiej Wisły już zamierzał kończyć karierę sportową, ale działacze piotrkowscy zdołali go namówić do gry. W pierwszym swoim meczu Piotrkowianin uległ w Kwidzynie MMTS 24:25.

Dodatkowym smaczkiem tego spotkania będzie osoba trenera gospodarzy Piotra Dropka, który przez szereg lat był związany z Puławami i właśnie z Azotów trafił do klubu z Piotrkowa Trybunalskiego i zdołał utrzymać ten zespół w ekstraklasie. - Niestety jedynym graczem z listy kontuzjowanych, który być może wróci do gry, jest Oleg Siemionov - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Występ pozostałych, czyli Dmitrija Zinchuka i Remigiusza Lasonia jest wykluczony. Co do samego meczu - to w Piotrkowie Trybunalskim musimy wygrać. Jeśli nam się nie uda, to już na starcie możemy znaleźć się w nieciekawej sytuacji. Mimo kłopotów jestem dobrej myśli. W przedsezonowym sparingu ograliśmy Piotrkowianina, choć graliśmy w takim samym składzie jak teraz - czyli bez zawodników kontuzjowanych. Zobaczymy, jak to się wszystko potoczy. Wierzę w drużynę i mimo kłopotów uważam, że stać ją na zwycięstwo.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Polub nas na Facebooku