Start znowu przegrał. Tym razem z SKK

Piotr Masierak
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 17:12
A A A Drukuj
KOSZYKÓWKA Koszykarze lubelskiego Startu przegrali w czwartek po raz czwarty z rzędu. Podopieczni trenera Dominika Derwisza mimo ambitnej walki nie potrafili sprostać ekipie SKK Siedlce
 Z piłką rozgrywający Startu Sebastian Szymański
Fot. Piotr Michalski / AGENCJA GAZETA
Z piłką rozgrywający Startu Sebastian Szymański
Początek meczu zdecydowanie należał do gości. Podopieczni Tomasza Araszkiewicza zdominowali grę w pierwszej kwarcie, w której pokonali Start aż ośmioma punktami. Ekipa znad Bystrzycy nie potrafiła poradzić sobie z doskonale zorganizowanymi atakami SKK. W kolejnej odsłonie meczu gospodarze wzięli się jednak do roboty i zdołali odrobiać straty. Duże znaczenie miała tu postawa Pawła Kowalskiego, który trzy razy z rzędu zdołał trafić za trzy punkty.

Po przerwie jednak goście zmienili sposób obrony, co zdecydowanie zmyliło gospodarzy. Start znów nie potrafił skutecznie odpowiedzieć na taktykę gości, będąc przy tym bardzo nieskuteczny w ataku. Przed rozpoczęciem decydującej kwarty Start tracił do SKK trzy punkty i wszystko było jeszcze możliwe. Podczas trwania ostatniego starcia dali znać o sobie jednak sędziowie. Od początku spotkania bardzo dziwnie prowadzili oni grę, czego przykładem może być kara techniczna, którą już w pierwszej minucie podyktowali przeciwko gościom. Ciężko jednak stwierdzić, że sprzyjali oni jednej, czy drugiej drużynie, bowiem ich decyzje uderzały zarówno w jednych jak i w drugich.

Na około pięć minut przed zakończeniem spotkania trójka sędziowska - Dariusz Nejman, Piotr Stepaniuk, Bartosz Kosmala - uznała, że zespołowi SKK należą się cztery rzuty osobiste, które ekipa z Siedlec wykorzystała, oraz rozpoczęcie akcji z boku parkietu.

- Sędziowe ustawili ten mecz. Jeśli daje się sześć punktów w jednej akcji, to ciężko coś zrobić. Nie da grać się pięciu na ośmiu. Mogę być jedynie zadowolony z ambitnej postawy chłopaków, którą pokazują już od wielu spotkań - po spotkaniu stwierdził zdenerwowany szkoleniowiec Startu Dominik Derwisz.

Był to przełomowy moment meczu, po którym gospodarze nie mieli już szans na wyrównanie. Co prawda podopieczni trenera Derwisza próbowali jeszcze dogonić gości, jednak tak duża strata punktowa nie była możliwa do odrobienia.

- Zabrakło nam celnych rzutów z dystansu, zwłaszcza na początku spotkania. Później dużo się działo i nie daliśmy rady nad tym zapanować. Ja, jak to się mówi potocznie, dałem dzisiaj ciała. Rzuty nie chciały wchodzić, nie mam pojęcia dlaczego tak się stało. Zaprezentowałem się bardzo słabo i biorę to na siebie - uznał Sebastian Szymański, dla którego było to jedno z gorszych spotkań przed własną publicznością w tym sezonie.



Start Lublin 65

SKK Siedlce 70

Kwarty: 13:21, 22:10, 12:19, 18:20.



Start: Kowalski 13 (3), Łuszczewski 12 (1), Szymański 10 (1), Michalski 9 (1), Aleksandrowicz 6 (1) oraz Król 8, Prażmo 3, Pustelnik 2, Sikora 2.



SKK: Basiński 16 (1), Przybylski 13 (1), Sulima 13 (1), Kowalczuk 7, Czyż oraz Ratajczak 17, Czerwonka 4, Holnicki-Szulc, Nędzi.



Pozostałe wyniki 22. kolejki I ligi:

AZS Radex Szczecin - Polonia Przemyśl 89:76, Spójnia Stargard Szczeciński - Sokół Łańcut 65:62, Start Gdynia - Sportino Inowrocław 84:69, Znicz Basket Pruszków - Rosa Radom 73:69, MOSiR Krosno - Polski Cukier SIDEn Toruń 69:82. Mecz MKS Dąbrowa Górnicza - Focus Mall Sudety Jelenia Góra zakończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety".



Tabela:

1. Sokół Łańcut 21 37 1526-1317

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Polub nas na Facebooku