CBA nauczy urzędników wojewody, jak odrzucać łapówki
2010-12-27
, aktualizacja: 26.12.2010 20:24
- Urzędnicy czują się upokorzeni tym, że ktoś im coś przynosi. Nieważne czy to butelka wódki czy czekoladki - przyznaje rzecznik CBA. Biuro nauczy pracowników wojewody, jak nie dać się skorumpować
ZOBACZ TAKŻE
- Jak CBA szukało haków na władze Lublina i urzędników (05-02-11, 09:00)
- Były doradca prezydenta Lublina może wyjść z aresztu (16-12-10, 15:57)
- Doradca prezydenta Lublina aresztowany przez CBA (27-11-10, 10:00)
- CBA w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Czego szukają? (28-09-10, 16:02)
- Prokuratura i CBA w MPWiK. Dużo nieprawidłowości (07-09-10, 09:53)
- Przychodzi do mnie kobieta, której dzień wcześniej przez telefon tłumaczyłem jak rozwiązać jej problem: co ma napisać we wniosku i gdzie go złożyć - opowiada nam jeden urzędników z gmachu przy ul. Spokojnej, gdzie przyjmuje wojewoda Genowefa Tokarska. - A ta kobieta kładzie bombonierkę na moim biurku. Po co pani to przyniosła, przecież nie trzeba - powiedziałem. Ona i tak nie chciała zabrać tych czekoladek. Taki dowód wdzięczności z jej strony.
- Niestety wielu moich podwładnych spotkało się z takim zachowaniami klientów urzędu. Nie każdy z pracowników potrafi odmówić - przyznaje Jarosław Szymczyk, dyrektor generalny lubelskiego urzędu wojewódzkiego. - Pozostaje jednak pytanie: czy jak ktoś weźmie kwiaty, albo czekoladę za 3,50 zł to już jest skorumpowany? Nie znając kontekstu całej sytuacji nie można jednoznacznie rozstrzygnąć co jest łapówką, ale urzędnik musi szybko reagować - wyjaśnia dyrektor.
Dlatego w ciągu pół roku dwustu podwładnych wojewody przejdzie szkolenia prowadzone przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Chodzi o urzędników przygotowujących i wydających decyzje w imieniu wojewody, a także dyrektorów i kierowników odpowiedzialnych za bezpośredni nadzór nad wydawaniem tych decyzji - informuje Szymczyk.
Czy antykorupcyjne treningi w ogóle są potrzebne?
- Tak. Dostajemy prośby z urzędów z całej Polski - zapewnia Jacek Dobrzyński, rzecznik biura. - Proszę zwrócić uwagę na niedawne zatrzymania: komendanta wojewódzkiego lubelskiej straży pożarnej, doradcy prezydenta Lublina czy oficera lubelskiego więziennictwa - wylicza Dobrzyński.
Na dużą popularność szkoleń, zdaniem rzecznika, wpłynął też "Podręcznik antykorupcyjny dla urzędników", który biuro wydało w październiku. Skierowany jest właśnie do zatrudnionych w instytucjach publicznych. Można go znaleźć w wersji elektronicznej na stronie internetowej CBA.
- Chyba trafiliśmy nim w niszę na rynku. Tak duże jest nim zainteresowanie - mówi lekko żartobliwie rzecznik.
Sprawdziliśmy jak poradnik opisuje hipotetyczną sytuację: klient wciska urzędnikowi łapówkę. Co dalej?
Urzędnik po pierwsze powinien wyraźnie powiedzieć, że nie godzi się na próbę przekupstwa. Gdy to nie daje rezultatu, najlepiej przy świadku powinien wypytać interesanta o zamiary. Jeśli okaże się, że chodzi na pewno o łapówkę, a nie, że doszło do zwyczajnego nieporozumienia, urzędnik może przeprowadzić"obywatelskie zatrzymanie", najlepiej korzystając z pomocy ochrony. Potem musi powiadomić o wszystkim CBA lub policję. Pokój czy biuro, gdzie miało dojść do korupcji, powinno zostać zamknięte, a cała sytuacja opisana w notatce służbowej.
"Gazeta": - Ale co ma zrobić urzędnik, gdy oferuje mu się np. bombonierkę?
- Nie ma złotego środka. W prawie nie ma przepisu, który mówiłby, że dwie krówki to nie łapówka, ale trzy już tak - zauważa Jacek Dobrzyński. - W sytuacji jednoznacznie korupcyjnej urzędnik bezwzględnie musi umieć odmówić. Tego uczą nasze szkolenia.
Pierwsze takie treningi przeszli już pracownicy urzędów centralnych. - Nasuwa mi się podstawowe spostrzeżenie: urzędnicy czują się upokorzeni tym, że ktoś im coś przynosi. Nieważne czy to butelka wódki czy czekoladki. Czerwienią się i wstydzą, gdy ktoś uważa, że za przysłowiową flaszkę może ich kupić - przyznaje rzecznik Dobrzyński.
- Niestety wielu moich podwładnych spotkało się z takim zachowaniami klientów urzędu. Nie każdy z pracowników potrafi odmówić - przyznaje Jarosław Szymczyk, dyrektor generalny lubelskiego urzędu wojewódzkiego. - Pozostaje jednak pytanie: czy jak ktoś weźmie kwiaty, albo czekoladę za 3,50 zł to już jest skorumpowany? Nie znając kontekstu całej sytuacji nie można jednoznacznie rozstrzygnąć co jest łapówką, ale urzędnik musi szybko reagować - wyjaśnia dyrektor.
Dlatego w ciągu pół roku dwustu podwładnych wojewody przejdzie szkolenia prowadzone przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Chodzi o urzędników przygotowujących i wydających decyzje w imieniu wojewody, a także dyrektorów i kierowników odpowiedzialnych za bezpośredni nadzór nad wydawaniem tych decyzji - informuje Szymczyk.
Czy antykorupcyjne treningi w ogóle są potrzebne?
- Tak. Dostajemy prośby z urzędów z całej Polski - zapewnia Jacek Dobrzyński, rzecznik biura. - Proszę zwrócić uwagę na niedawne zatrzymania: komendanta wojewódzkiego lubelskiej straży pożarnej, doradcy prezydenta Lublina czy oficera lubelskiego więziennictwa - wylicza Dobrzyński.
Na dużą popularność szkoleń, zdaniem rzecznika, wpłynął też "Podręcznik antykorupcyjny dla urzędników", który biuro wydało w październiku. Skierowany jest właśnie do zatrudnionych w instytucjach publicznych. Można go znaleźć w wersji elektronicznej na stronie internetowej CBA.
- Chyba trafiliśmy nim w niszę na rynku. Tak duże jest nim zainteresowanie - mówi lekko żartobliwie rzecznik.
Sprawdziliśmy jak poradnik opisuje hipotetyczną sytuację: klient wciska urzędnikowi łapówkę. Co dalej?
Urzędnik po pierwsze powinien wyraźnie powiedzieć, że nie godzi się na próbę przekupstwa. Gdy to nie daje rezultatu, najlepiej przy świadku powinien wypytać interesanta o zamiary. Jeśli okaże się, że chodzi na pewno o łapówkę, a nie, że doszło do zwyczajnego nieporozumienia, urzędnik może przeprowadzić"obywatelskie zatrzymanie", najlepiej korzystając z pomocy ochrony. Potem musi powiadomić o wszystkim CBA lub policję. Pokój czy biuro, gdzie miało dojść do korupcji, powinno zostać zamknięte, a cała sytuacja opisana w notatce służbowej.
"Gazeta": - Ale co ma zrobić urzędnik, gdy oferuje mu się np. bombonierkę?
- Nie ma złotego środka. W prawie nie ma przepisu, który mówiłby, że dwie krówki to nie łapówka, ale trzy już tak - zauważa Jacek Dobrzyński. - W sytuacji jednoznacznie korupcyjnej urzędnik bezwzględnie musi umieć odmówić. Tego uczą nasze szkolenia.
Pierwsze takie treningi przeszli już pracownicy urzędów centralnych. - Nasuwa mi się podstawowe spostrzeżenie: urzędnicy czują się upokorzeni tym, że ktoś im coś przynosi. Nieważne czy to butelka wódki czy czekoladki. Czerwienią się i wstydzą, gdy ktoś uważa, że za przysłowiową flaszkę może ich kupić - przyznaje rzecznik Dobrzyński.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
CBA nauczy urzędników wojewody, jak odrzucać ła...
nik-er
27.12.10, 09:21
raczej jak wręcza się łapówki i marnotrawi miliony zł podatników, pytanie czy jakaś łajza z CBA odpowiedziała karnie za zakup willi którą chcieli podłożyć Kwaśniewskiemu czy powstało kolejne»
-
CBA nauczy urzędników wojewody, jak odrzucać ła...
solist
27.12.10, 09:31
Ale bzdury. Czyli jak urzędnik rozpatrzy wniosek i wyda decyzję, a później przyjdzie petent z czekoladkami to jest to próba przekupstwa czy dowód wdzięczności? Czy za to idzie się siedzieć? »
-
CBA nauczy urzędników wojewody, jak odrzucać ła...
i33il33
27.12.10, 12:57
"Urzędnicy czują się upokorzeni tym,że ktoś im coś przynosi" ,hahahahaha.Świetny żart.Przecież w Polsce władzę się bierze po to,żeby coś brać od petentów,pewnie,że przynoszenie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




