Jest rozwiązanie problemu z przedszkolami. Wzór to PRL
2010-10-27
, aktualizacja: 26.10.2010 18:28
Wykorzystajmy sprawdzone rozwiązania przedszkoli przyzakładowych - mówi dyrektor szpitala neuropsychiatrycznego i robi pierwszy krok. Wzorem PRL chce utworzyć przedszkole dla dzieci swoich pracowników i z całej dzielnicy. Ratusz nie mówi "nie".
- Mam u siebie około 300 pielęgniarek, psychologów, z czego większość to kobiety. Duża część z nich ma małe dzieci - mówi Edward Lewczuk, dyrektor szpitala neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Często od razu po pracy muszą jechać przez całe miasto, żeby odebrać dzieci z przedszkola. Widzę, że to ma zły wpływ na ich pracę - dodaje.
We wrześniowym naborze do miejskich przedszkoli w Lublinie zabrakło miejsc dla 850 maluchów. To więcej niż dwa lata temu, gdy brakowało 600. Jeżeli ta zła tendencja się utrzyma, to w przyszłym roku blisko tysiąc dzieci będzie musiało zostać w domu. Tymczasem w Lublinie od lat nie powstało ani jedno nowe przedszkole. W tym roku ma się rozpocząć budowa placówki przy ul. Wolskiej, ale będzie tam przeniesione przedszkole już istniejące. Od lat planowane jest przedszkole na Felinie.
Dlatego dyrektor Lewczuk chce utworzyć przedszkole przy szpitalu. - To będzie pierwsze przyzakładowe przedszkole w Lublinie. Pomysł jest mój, ale nie jest oryginalny. Kiedyś takie przedszkola były powszechne - tłumaczy Lewczuk. To rozwiązanie rodem z PRL-u, kiedy w każdym dużym zakładzie było przedszkole dla dzieci pracowników. Pozamykano je po 1989 roku.
Teraz ten pomysł podchwytuje Unia Europejska. Daje na to pieniądze. W ubiegłym roku Ministerstwo Pracy i Polityki przeznaczyło 9 mln zł ze środków unijnych na utworzenie ponad 500 miejsc dla dzieci w prywatnych firmach.
- Powinniśmy skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań i do nich wrócić - uważa dyrektor. Przedszkole miałoby powstać obok szpitala, w oddzielnym budynku z osobnym wejściem. Właścicielem nieruchomości jest Urząd Marszałkowski. - Prowadzę rozmowy z projektantami i wykonawcami, bo chciałbym zbudować przedszkole za jak najmniejsze pieniądze. Myślę, że za dwa tygodnie będę mógł mówić o konkretach - dodaje.
Nie powinno być problemów z kadrą. - Na miejscu mamy lekarzy pediatrów, psychologów dziecięcych, ortopedów, kuchnię. Jednym słowem wszystko, co jest potrzebne do zorganizowania przedszkola - tłumaczy dyrektor.
Jeśli dojdzie do realizacji pomysłu, to miejsce w przedszkolu mają dostać nie tylko dzieci pracowników, ale też osoby nie związanych ze szpitalem. Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor miejskiego wydziału oświaty, zastrzega, że trzeba się trzymać przepisów. A te nie zakładają prowadzenia przedszkoli przez szpital. - Szpital może osobie prawnej lub fizycznej wynająć w przetargu pomieszczenia na prowadzenie przedszkola. Taka osoba będzie otrzymywać dotacje z budżetu miasta.
Jest też inny sposób: władze województwa, którym podlega szpital, zgłoszą ratuszowi możliwość wynajmu przez miasto pomieszczeń na przedszkole. Jeśli rada miasta się zgodzi, to miasto może w tych budynkach założyć przedszkole publiczne.
We wrześniowym naborze do miejskich przedszkoli w Lublinie zabrakło miejsc dla 850 maluchów. To więcej niż dwa lata temu, gdy brakowało 600. Jeżeli ta zła tendencja się utrzyma, to w przyszłym roku blisko tysiąc dzieci będzie musiało zostać w domu. Tymczasem w Lublinie od lat nie powstało ani jedno nowe przedszkole. W tym roku ma się rozpocząć budowa placówki przy ul. Wolskiej, ale będzie tam przeniesione przedszkole już istniejące. Od lat planowane jest przedszkole na Felinie.
Dlatego dyrektor Lewczuk chce utworzyć przedszkole przy szpitalu. - To będzie pierwsze przyzakładowe przedszkole w Lublinie. Pomysł jest mój, ale nie jest oryginalny. Kiedyś takie przedszkola były powszechne - tłumaczy Lewczuk. To rozwiązanie rodem z PRL-u, kiedy w każdym dużym zakładzie było przedszkole dla dzieci pracowników. Pozamykano je po 1989 roku.
Teraz ten pomysł podchwytuje Unia Europejska. Daje na to pieniądze. W ubiegłym roku Ministerstwo Pracy i Polityki przeznaczyło 9 mln zł ze środków unijnych na utworzenie ponad 500 miejsc dla dzieci w prywatnych firmach.
- Powinniśmy skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań i do nich wrócić - uważa dyrektor. Przedszkole miałoby powstać obok szpitala, w oddzielnym budynku z osobnym wejściem. Właścicielem nieruchomości jest Urząd Marszałkowski. - Prowadzę rozmowy z projektantami i wykonawcami, bo chciałbym zbudować przedszkole za jak najmniejsze pieniądze. Myślę, że za dwa tygodnie będę mógł mówić o konkretach - dodaje.
Nie powinno być problemów z kadrą. - Na miejscu mamy lekarzy pediatrów, psychologów dziecięcych, ortopedów, kuchnię. Jednym słowem wszystko, co jest potrzebne do zorganizowania przedszkola - tłumaczy dyrektor.
Jeśli dojdzie do realizacji pomysłu, to miejsce w przedszkolu mają dostać nie tylko dzieci pracowników, ale też osoby nie związanych ze szpitalem. Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor miejskiego wydziału oświaty, zastrzega, że trzeba się trzymać przepisów. A te nie zakładają prowadzenia przedszkoli przez szpital. - Szpital może osobie prawnej lub fizycznej wynająć w przetargu pomieszczenia na prowadzenie przedszkola. Taka osoba będzie otrzymywać dotacje z budżetu miasta.
Jest też inny sposób: władze województwa, którym podlega szpital, zgłoszą ratuszowi możliwość wynajmu przez miasto pomieszczeń na przedszkole. Jeśli rada miasta się zgodzi, to miasto może w tych budynkach założyć przedszkole publiczne.
Najnowsze wiadomości
-
Marszałkowie dali stypendia. Na "fabryki bezrobotnych"
-
Konserwator o deptaku: Mniej miejsca dla ogródków
-
AAAA szpital oddam w dobre ręce. Jest dwóch chętnych
-
Długie nocne czekanie w kolejce. Raz w roku to frajda
-
Tytani walczyli z Diabłami. Futbol amerykański w Lublinie ZOBACZ
-
Czwarte Kody. Były wydarzenia, były i rozczarowania
-
Prognoza pogody: To będzie ciepły i słoneczny tydzień
-
Promują Koncert Chwały tańcem, śpiewem i flash mobami
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...




więcej zdjęć