ESK. O 17 skrócona lista kandydatów. Trzymamy kciuki!
2010-10-13
, aktualizacja: 13.10.2010 11:55
Dziś po godzinie 17 kilka polskich miast czeka rozczarowanie, być może zaczną się rozliczenia i wzajemne pretensje. W kilku innych zapanuje radość i ulga. Wszystko zależy od tego, co powie minister kultury Bogdan Zdrojewski
ZOBACZ TAKŻE
- Debata o Lublinie i ESK. Co jeszcze musimy zrobić? (07-11-10, 18:02)
- ESK. Emocje opadły, teraz trzeba się brać do roboty (14-10-10, 19:12)
- ESK. 13 sprawiedliwych. Oni nas ocenią (08-10-10, 20:40)
- Europejska Stolica Kultury 2016: Łódź, Toruń, Wrocław? "Absolutna rewolucja w postrzeganiu kultury" (06-09-10, 09:42)
- ESK 2016. Lublin to Miasto w dialogu i "Cztery razy E" (05-09-10, 19:26)
- Za tydzień składamy zgłoszenie do tytułu ESK 2016 (19-08-10, 17:36)
- ESK 2016. Wysocki: Jesteśmy szansą Polski "B" (14-02-10, 17:28)
- Nasza walka o ESK. Od tego zależy wszystko (04-11-10, 19:38)
Dzisiaj w foyer Teatru Wielkiego - Opery Narodowej minister odczyta tzw. krótką listę, na której znajdą się miasta zakwalifikowane do drugiego etapu konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Kandydatów jest 11 - Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Łódź, Poznań, Toruń, Szczecin, Wrocław, Warszawa i Lublin.
Na liście znajdą się co najmniej trzy miasta, ale może ich być aż sześć - takie są zasady konkursu. Ostatnią szansę na przekonanie grona 13 ekspertów (siedmiu wyznaczonych przez instytucje europejskie, ośmiu desygnowanych przez ministra kultury) do swojej kandydatury miasta miały wczoraj i dziś. Wszyscy kandydaci dostali szansę zaprezentowania swojego programu i wizji Europejskiej Stolicy Kultury w swoim mieście.
Sześcioosobowa delegacja Lublina stanęła przed 13 sprawiedliwymi wczoraj o godz. 15.45. Choć zaplanowano, że miasta będą prezentować swoje kandydatury przez godzinę, to nasze wystąpienie trwało dłużej. - Zadano nam mnóstwo bardzo szczegółowych pytań - mówi Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina i pełnomocnik ds. Europejskiej Stolicy Kultury.
O co pytali eksperci? Tego Wysocki nie chce ujawniać. - Mamy przeświadczenie, że odpowiadaliśmy trafnie i wybroniliśmy się w tym ogniu pytań - mówi jedynie zastępca prezydenta.
W sześcioosobowej delegacji Lublina prezydent Adam Wasilewski i Włodzimierz Wysocki reprezentowali władze miasta. Prowadzącym lubelską prezentację, "mistrzem ceremonii" była Karolina Rozwód. Krzysztof Czyżewski wystąpił jako współautor naszego zgłoszenia do konkursu. Dr Grzegorz Kuprianowicz, historyk z UMCS i prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie reprezentował środowisko lubelskich Ukraińców. Dlatego przypadła mu rola przedstawienia wielokulturowości Lublina.
Rafał Koziński wskazywał zaś ekspertom społeczny wymiar kandydatury Lublina mówiąc m.in. o SPOKO, społecznym ruchu działającym na rzecz naszej kandydatury.
- Więcej powiemy po werdykcie - obiecuje Wysocki. A werdykt już dziś o godz. 17.
ESK to zyski
Każde z miast - kandydatów liczy na zyski związane z uzyskaniem tego tytułu. Za zwycięstwo w konkursie Komisja Europejska przyznaje wprawdzie tylko nagrodę im. Meliny Mercouri, pomysłodawczyni idei ESK, w wysokości 1,5 mln euro. Prawdziwe pieniądze daje jednak zainteresowanie inwestorów. Dobry przykład to Liverpool, Europejska Stolica Kultury w 2008 r. Po przyznaniu tytułu Liverpoolowi grunty w tym mieście podrożały natychmiast o 20 proc., w mieście przeprowadzono inwestycje szacowane na cztery miliardy funtów, powstało prawie 14 tys. nowych miejsc pracy. W roku 2008, gdy Liverpool był Europejską Stolicą Kultury, miasto odwiedziło około 10 mln ludzi. Zrewitalizowano zaniedbane nabrzeże, tzw. Albert Docks, gdzie zrealizowano projekt Liverpool ONE: na 17 ha powierzchni wyremontowano lub zbudowano 36 budynków, w których umieszczono luksusowe apartamenty, hotele, ekskluzywne sklepy i restauracje. Oprócz tego mieszkańcy mogą odpoczywać w wielkim parku i korzystają z parkingów i nowego węzła komunikacyjnego. Wszystko kosztowało ogromną sumę - miliard funtów. Za wszystko zapłacili inwestorzy.
Hiszpańska krótka lista
Za sześć lat Polska podzieli tytuł Europejskiej Stolicy Kultury z Hiszpanią. Tamtejsze miasta-kandydaci dowiedziały się już kto znalazł się na krótkiej liście. To miasta mniejsze, jak Burgos i Segovia, ale również większe metropolie, jak Cordoba, stolica Wysp Kanaryjskich Las Palmas de Gran Canaria, Donostia - San Sebastian (jedno z najważniejszych miast Kraju Basków) oraz Saragossa.
Na liście znajdą się co najmniej trzy miasta, ale może ich być aż sześć - takie są zasady konkursu. Ostatnią szansę na przekonanie grona 13 ekspertów (siedmiu wyznaczonych przez instytucje europejskie, ośmiu desygnowanych przez ministra kultury) do swojej kandydatury miasta miały wczoraj i dziś. Wszyscy kandydaci dostali szansę zaprezentowania swojego programu i wizji Europejskiej Stolicy Kultury w swoim mieście.
Sześcioosobowa delegacja Lublina stanęła przed 13 sprawiedliwymi wczoraj o godz. 15.45. Choć zaplanowano, że miasta będą prezentować swoje kandydatury przez godzinę, to nasze wystąpienie trwało dłużej. - Zadano nam mnóstwo bardzo szczegółowych pytań - mówi Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina i pełnomocnik ds. Europejskiej Stolicy Kultury.
O co pytali eksperci? Tego Wysocki nie chce ujawniać. - Mamy przeświadczenie, że odpowiadaliśmy trafnie i wybroniliśmy się w tym ogniu pytań - mówi jedynie zastępca prezydenta.
W sześcioosobowej delegacji Lublina prezydent Adam Wasilewski i Włodzimierz Wysocki reprezentowali władze miasta. Prowadzącym lubelską prezentację, "mistrzem ceremonii" była Karolina Rozwód. Krzysztof Czyżewski wystąpił jako współautor naszego zgłoszenia do konkursu. Dr Grzegorz Kuprianowicz, historyk z UMCS i prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie reprezentował środowisko lubelskich Ukraińców. Dlatego przypadła mu rola przedstawienia wielokulturowości Lublina.
Rafał Koziński wskazywał zaś ekspertom społeczny wymiar kandydatury Lublina mówiąc m.in. o SPOKO, społecznym ruchu działającym na rzecz naszej kandydatury.
- Więcej powiemy po werdykcie - obiecuje Wysocki. A werdykt już dziś o godz. 17.
ESK to zyski
Każde z miast - kandydatów liczy na zyski związane z uzyskaniem tego tytułu. Za zwycięstwo w konkursie Komisja Europejska przyznaje wprawdzie tylko nagrodę im. Meliny Mercouri, pomysłodawczyni idei ESK, w wysokości 1,5 mln euro. Prawdziwe pieniądze daje jednak zainteresowanie inwestorów. Dobry przykład to Liverpool, Europejska Stolica Kultury w 2008 r. Po przyznaniu tytułu Liverpoolowi grunty w tym mieście podrożały natychmiast o 20 proc., w mieście przeprowadzono inwestycje szacowane na cztery miliardy funtów, powstało prawie 14 tys. nowych miejsc pracy. W roku 2008, gdy Liverpool był Europejską Stolicą Kultury, miasto odwiedziło około 10 mln ludzi. Zrewitalizowano zaniedbane nabrzeże, tzw. Albert Docks, gdzie zrealizowano projekt Liverpool ONE: na 17 ha powierzchni wyremontowano lub zbudowano 36 budynków, w których umieszczono luksusowe apartamenty, hotele, ekskluzywne sklepy i restauracje. Oprócz tego mieszkańcy mogą odpoczywać w wielkim parku i korzystają z parkingów i nowego węzła komunikacyjnego. Wszystko kosztowało ogromną sumę - miliard funtów. Za wszystko zapłacili inwestorzy.
Hiszpańska krótka lista
Za sześć lat Polska podzieli tytuł Europejskiej Stolicy Kultury z Hiszpanią. Tamtejsze miasta-kandydaci dowiedziały się już kto znalazł się na krótkiej liście. To miasta mniejsze, jak Burgos i Segovia, ale również większe metropolie, jak Cordoba, stolica Wysp Kanaryjskich Las Palmas de Gran Canaria, Donostia - San Sebastian (jedno z najważniejszych miast Kraju Basków) oraz Saragossa.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
ESK. O skrócona lista kandydatów. Trzymamy kciuki!
quikro
13.10.10, 09:20
na moj gust to bez szans ! fakt ten moze miec rowniez duze znaczenie przed wyborami samorzadowymi»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




więcej zdjęć