Problem cukrzycy w szkole. Uczeń też może być chory

Małgorzata Szlachetka
2010-09-12 , aktualizacja: 12.09.2010 20:08
A A A Drukuj
Cukrzyca u uczniów to temat nadal wzbudzający w szkołach niepokój. W poniedziałek w lubelskiej podstawówce odbędzie się szkolenie dla nauczycieli prowadzone przez Koalicję na Rzecz Walki z Cukrzycą

Dzieci chore na cukrzycę muszą regularnie przyjmować insulinę. Na zdjęciu Agata uczennica lubartowskiej podstawówki, która w 2004 roku dostała nowoczesną pompę insulinową. Pieniądze na ten cel zbierało całe miasto
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Dzieci chore na cukrzycę muszą regularnie przyjmować insulinę. Na zdjęciu Agata uczennica lubartowskiej podstawówki, która w 2004 roku dostała nowoczesną pompę insulinową. Pieniądze na ten cel zbierało całe miasto
W 2009 roku dwa przedszkola w Świdwinie (województwo zachodniopomorskie) odmówiły przyjęcia trzyipółletniego Dawida chorującego na cukrzycę. Nauczycielki nie zgodziły się badać dziecku poziomu cukru i podawać insuliny. I to pomimo tego, że rodzice Dawida zaoferowali, że pokażą, jak to robić.

Schowaj tę zabawkę

Dzieci i młodzież chorują na cukrzycę typu 1, która wymaga regularnego mierzenia poziomu cukru w organizmie i robienia zastrzyków z insuliny. Jeśli tak się nie dzieje, chory czuje się źle, może nawet stracić przytomność.

- Mój syn na cukrzycę zachorował niedawno. Kiedy w czasie lekcji wyciągnął glukometr [urządzenie do pomiaru cukru we krwi - ms] nauczycielka powiedziała mu krótko "schowaj tę zabawkę". Wtedy poszłam do szkoły z ulotkami o cukrzycy, rozmawiałam z każdym nauczycielem syna. Pomogło - opowiada mama gimnazjalisty z Lublina.

Na świecie żyje obecnie około 246 milionów chorych na cukrzycę. - Liczba chorych ciągle rośnie, szczególnie wśród dzieci poniżej piątego roku życia. W Polsce cukrzycę ma około 2,5 miliona osób, w tym około 20 tysięcy w wieku szkolnym. Za 25 lat ta liczba wzrośnie o 100 proc. - mówi Elżbieta Dębska z Koalicji na Rzecz Walki z Cukrzycą.

Dziś Elżbieta Dębska w Szkole Podstawowej nr 10 będzie mówić nauczycielom, jak pomagać dziecku chorującemu na cukrzycę. - Tak naprawdę takie szkolenie powinno się odbyć w każdej szkole, bo wiedza społeczeństwa na temat leczenia cukrzycy nadal jest za mała - podkreśla.

Uczestnicy dowiedzą się, jak powinni używać glukometru. Oraz, że powinno ich zaniepokoić to, że uczeń cierpiący na cukrzycę nielogicznie odpowiada na pytania, jest blady, albo drżą mu ręce. - W takiej sytuacji trzeba dziecku szybko podać cukier prosty, na przykład słodki napój - mówi Elżbieta Dębska.

Adaś jest samodzielny

W "dziesiątce" jest na razie jeden uczeń chorujący na cukrzycę. Adaś* jest w drugiej klasie. Insulinę dostaje rano, jeszcze w domu. W szkole sam mierzy glukometrem poziom cukru i pamięta o regularnych posiłkach, żeby zjeść kanapkę nie musi czekać do przerwy. - Nie ukrywam, że na początku nauczyciele obawiali się, jak sobie poradzą w nowej sytuacji, chociaż nie mieliśmy wątpliwości, że nie możemy odmówić przyjęcia tego dziecka. Jego wychowawczyni z zerówki i pedagog szkolny wzięli wtedy udział w szkoleniu na temat cukrzycy. Teraz wychowawczynią Adasia jest nauczycielka, która sama ma syna chorującego na cukrzycę. Będzie wiedziała, jak zareagować, gdyby z chłopcem działo się coś złego - tłumaczy Waldemar Stoczkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 10 w Lublinie.

Nauczyciel boi się zrobić zastrzyk

Elżbieta Dębska podkreśla, że nauczyciele generalnie mają zakaz robienia uczniom zastrzyków i podawania leków. Boją się odpowiedzialności prawnej, więc wolą unikać takich sytuacji. - Mam nadzieję, że właśnie na szkoleniu upewnię się ostatecznie, na co w tej sprawie pozwala mi prawo. Na razie jest tak, że aby na wycieczce dać uczniowi zwykłą aspirynę, wcześniej proszę rodzica o pisemną zgodę. W takim oświadczeniu rodzic może również napisać konkretnie, które leki trzeba podać synowi lub córce - mówi Ewa Sidor, nauczycielka ze SP nr 10.

- Ale jeśli uczeń z powodu niedocukrzenia straci przytomność, trzeba mu natychmiast zrobić zastrzyk z glukagonu. To zabieg ratujący życie, więc nie można z nim zwlekać. Tłumaczę nauczycielom, że podanie tego hormonu nie ma żadnych negatywnych skutków ubocznych - wyjaśnia Elżbieta Dębska.

* Imię dziecka zostało zmienione.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku