Śledztwo po kontroli NIK. Prokurator wejdzie do MPWiK

kad
2010-09-08 , aktualizacja: 08.09.2010 12:42
A A A Drukuj
Jest śledztwo w sprawie nieprawidłowości w miejskich wodociągach. Prokuratorzy będą sprawdzać działania byłego prezesa Tadeusza Fijałki, po doniesieniu Najwyższej Izby Kontroli
Siedziba MPWiK w Lublinie
Fot. Piotr Michalski / AG
Siedziba MPWiK w Lublinie
Tadeusz Fijałka
Fot. Iwona Burdzanowska / AG
Tadeusz Fijałka
ZOBACZ TAKŻE
- Śledztwo będziemy prowadzone w kierunku niegospodarności, do jakiej miały się dopuszczać władze spółki między 2005 a I połową 2009 roku- poinformowała w środę przed południem Ewa Bondaruk, szefowa Prokuratury Lublin-Południe. Postępowanie wszczęto z zawiadomienia NIK. Przypomnijmy - we wtorkowej "Gazecie" opisaliśmy ustalenia kontrolerów Izby, którzy zbadali działalność MPWiK w latach 2005-2009. Do czerwca 2009 roku prezesem wodociągów był Tadeusz Fijałka. Lista zarzutów NIK wobec władz wodociągów jest długa i szczegółowo opisana w raporcie pokontrolnym.

Spółka miała zawierać umowy (na ok. 60 mln złotych) bez wiedzy rady nadzorczej. Przeznaczyła też 100 tys. zł na promocję Lublina - chodziło o ustawienia figury Koziołka w kanadyjskim Windsor, mieście partnerskim dla Lublina. W raporcie NIK znalazł się też fragment poświecony związkom firmy Klimapol z Tadeuszem Fijałką. Cztery lata temu, wart ponad sześć milionów euro przetarg na suszarnie osadów w oczyszczalni ścieków wygrało konsorcjum firm Warbud - Klimapol. W tej ostatniej pracował zięć Fijałki. Prezes nie ujawnił tego, a zatwierdzał protokoły komisji przetargowych. Zdaniem NIK powinien wyłączyć się z przetargu. Co więcej, nie złożył oświadczenia "o niepozostawaniu z żadnym wykonawcą w takim stosunku prawnym lub faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności". Inspektorzy dopatrzyli się też kilku przypadków braku bezstronności przy przetargu ze strony MPWiK oraz późniejszego nieuzasadnionego, pobłażliwego traktowania wykonawcy (m.in. nienaliczanie kar umownych).

NIK o możliwym działaniu na szkodę spółki jeszcze w czerwcu zawiadomił CBA. Biuro nie znalazło podstaw do wszczęcia śledztwa. Na decyzję odmowną Izba zażaliła się do prokuratury. Ta w środę przyznała rację NIK-owi. - Skoncentrujemy się na nieprawidłowościach opisanych w raporcie NIK, ale będziemy też badać wszelkie wątki, które pojawią się w trakcie śledztwa - zapowiada prokurator Bondaruk.

W rozmowie z "Gazetą" Fijałka określił wszelkie zarzuty NIK-u mianem "bezpodstawnych".

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Śledztwo po kontroli NIK. Prokurator wejdzie do... vote_eye 08.09.10, 13:18

    tak PO załatwiła Fijałkę.Po pierwsze pozbyła sie potencjalnego kandydata w wyborach PrezydenckichPo drugie - zobaczycie jak szybko forum Pracodawców w którym działa Fijałka poprze kandydata »

Polub nas na Facebooku