Kolejny prezydent domknie wewnętrzną obwodnicę?
2010-08-06
, aktualizacja: 06.08.2010 22:02
Po ponad rocznych rozmowach ratusz jest o krok od porozumienia z wojskiem w sprawie budowy kolejnego odcinka ul. Krańcowej. Ulica miałaby przebiegać przez część jednostki wojskowej przy ul. Nowy Świat.
ZOBACZ TAKŻE
- Krańcowa już otwarta. Z ronda przy Makro na Kunickiego (30-07-10, 12:46)
Na początku mijającego tygodnia prezydent Adam Wasilewski przeciął wstęgę na nowym odcinku ul. Krańcowej między Długą i Kunickiego. Minie trochę czasu, zanim nowa dwupasmówka zaroi się od samochodów, bo kierowcy póki co jeżdżą trasami, do których się przyzwyczaili. Poza tym Krańcowa jako część wewnętrznej obwodnicy miasta, nazywanej w ratuszu "ringiem", jest jeszcze niedokończona.
Ulica urywa się kilkanaście metrów po minięciu skrzyżowania z Kunickiego. Dalej rozciągają się tereny armii. Władze miasta już dawno mówiły, że trzeba się z wojskiem dogadać co do warunków przejęcia terenu pod budowę ulicy i wszystko wskazywało na to, że armia nie będzie czynić żadnych problemów z przedłużeniem Krańcowej do Wrotkowskiej przez swój teren. W czerwcu "Gazeta" dotarła jednak do dokumentu, który przysłali do ratusza wojskowi. W piśmie były warunki, jakie stawiali miastu, w tym budowa "stadionu wraz z boiskiem do piłki nożnej, bieżnią i trybunami oraz boisk asfaltowych do siatkówki i piłki koszykowej".
W ratuszu zareagowano niemal szokiem, bo wcześniej wojskowi mówili, że chcą jedynie, by miasto odbudowało na swój koszt te budynki, które trzeba będzie rozebrać pod budowę ulicy. Miała to być m.in. część koszar. A za stadion, który służyłby jedynie żołnierzom trzeba by zapłacić wiele milionów. Sprawa była tym bardziej dziwna, że miasto nigdy nie oświadczyło wojsku, że ulica musi biec przez boisko istniejące na terenie jednostki przy Nowym Świecie. Tego jeszcze nie wiadomo, bo urzędnicy nie mają jeszcze planów budowy. Żądania armii oznaczały dla miasta same problemy, bo np. do pracy na tajnych terenach militarnych potrzeba ludzi ze specjalnymi zezwoleniami, a takich w ratuszu nie ma.
W połowie czerwca Urszula Pawelczak-Sikora, rzecznik prasowy wojskowego Regionalnego Zarządu Infrastruktury stwierdziła, że przedłużenie Krańcowej będzie przechodzić po boiskach do piłki ręcznej i koszykówki na terenie jednostki. Dlatego wojsko chciało, by miasto wyremontowało inne boiska. Później obie strony prowadziły negocjacje w sprawie przyszłości Krańcowej. Wygląda na to, że obie strony się dogadały.
- Sprawa jest prosta. Wojsko udostępniło nam teren, abyśmy mogli dokonać koniecznych do podziału terenu prac geodezyjnych - mówi Piotr Dańko, doradca prezydenta ds. ekonomiczno-gospodarczych. Dodaje, że wojsko i miasto uzgodniły, że wartość terenu, jaki ratusz przejmie pod budowę Krańcowej wyceni rzeczoznawca majątkowy.
- Rzeczywiście konieczne będzie zajęcie fragmentu istniejącego boiska i wojsko musi mieć jakąś rekompensatę. Zadeklarujemy, jakie nakłady na to poniesiemy, ale nie będą wyższe niż kwota, jaką poda rzeczoznawca. Wszelkie kwestie związane z porozumieniem z wojskiem załatwimy przed zimą - zapewnia Dańko.
Kiedy można się spodziewać, że robotnicy zaczną budować kolejny odcinek Krańcowej, który domknie "ring"? - Realizacja tej inwestycji to zadanie dla prezydenta, który będzie rządził miastem w następnej kadencji - odpowiada Dańko.
Ulica urywa się kilkanaście metrów po minięciu skrzyżowania z Kunickiego. Dalej rozciągają się tereny armii. Władze miasta już dawno mówiły, że trzeba się z wojskiem dogadać co do warunków przejęcia terenu pod budowę ulicy i wszystko wskazywało na to, że armia nie będzie czynić żadnych problemów z przedłużeniem Krańcowej do Wrotkowskiej przez swój teren. W czerwcu "Gazeta" dotarła jednak do dokumentu, który przysłali do ratusza wojskowi. W piśmie były warunki, jakie stawiali miastu, w tym budowa "stadionu wraz z boiskiem do piłki nożnej, bieżnią i trybunami oraz boisk asfaltowych do siatkówki i piłki koszykowej".
W ratuszu zareagowano niemal szokiem, bo wcześniej wojskowi mówili, że chcą jedynie, by miasto odbudowało na swój koszt te budynki, które trzeba będzie rozebrać pod budowę ulicy. Miała to być m.in. część koszar. A za stadion, który służyłby jedynie żołnierzom trzeba by zapłacić wiele milionów. Sprawa była tym bardziej dziwna, że miasto nigdy nie oświadczyło wojsku, że ulica musi biec przez boisko istniejące na terenie jednostki przy Nowym Świecie. Tego jeszcze nie wiadomo, bo urzędnicy nie mają jeszcze planów budowy. Żądania armii oznaczały dla miasta same problemy, bo np. do pracy na tajnych terenach militarnych potrzeba ludzi ze specjalnymi zezwoleniami, a takich w ratuszu nie ma.
W połowie czerwca Urszula Pawelczak-Sikora, rzecznik prasowy wojskowego Regionalnego Zarządu Infrastruktury stwierdziła, że przedłużenie Krańcowej będzie przechodzić po boiskach do piłki ręcznej i koszykówki na terenie jednostki. Dlatego wojsko chciało, by miasto wyremontowało inne boiska. Później obie strony prowadziły negocjacje w sprawie przyszłości Krańcowej. Wygląda na to, że obie strony się dogadały.
- Sprawa jest prosta. Wojsko udostępniło nam teren, abyśmy mogli dokonać koniecznych do podziału terenu prac geodezyjnych - mówi Piotr Dańko, doradca prezydenta ds. ekonomiczno-gospodarczych. Dodaje, że wojsko i miasto uzgodniły, że wartość terenu, jaki ratusz przejmie pod budowę Krańcowej wyceni rzeczoznawca majątkowy.
- Rzeczywiście konieczne będzie zajęcie fragmentu istniejącego boiska i wojsko musi mieć jakąś rekompensatę. Zadeklarujemy, jakie nakłady na to poniesiemy, ale nie będą wyższe niż kwota, jaką poda rzeczoznawca. Wszelkie kwestie związane z porozumieniem z wojskiem załatwimy przed zimą - zapewnia Dańko.
Kiedy można się spodziewać, że robotnicy zaczną budować kolejny odcinek Krańcowej, który domknie "ring"? - Realizacja tej inwestycji to zadanie dla prezydenta, który będzie rządził miastem w następnej kadencji - odpowiada Dańko.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
A gdzie ta obwodnica?
vote_eye
07.08.10, 08:45
GW mówi "domknąć", ja pytam ale co?Gdzie zatem ta skończona już gotowa cześć obwodnicy, którą trzeba jedynie"domknąć".Gazeta rozczarowuje ulegając mitomaństwu Platformy Obywatelskiej.Nie ma »
-
Kolejny prezydent domknie wewnętrzną obwodnicę?
qavtan
07.08.10, 09:17
Mała obwodnica to zdaje się m.in. Jana Pawła, Andersa i Smorawińskiego.»
-
Kolejny prezydent domknie wewnętrzną obwodnicę?
rozenkranc
07.08.10, 11:00
Ale pan chrzani, panie Bielesz! Co to znowu za odkrycie, że "Ulica miałaby przebiegać przez część jednostki wojskowej przy ul. Nowy Świat"? A którędy niby miałaby przebiegać? Gdyby Pan »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




