Po kontroli NIK. Śledczy sprawdzą szpitalne umowy

kad
2010-07-30 , aktualizacja: 30.07.2010 22:01
A A A Drukuj
Prokuratura bada czy dyrektor szpital klinicznego nr 1 zgodnie z przepisami zawierał umowy z firmami farmaceutycznymi, które zlecały placówce badania kliniczne
Śledztwo prowadzi prokuratura w Łukowie. Nikomu nie przedstawiła zarzutów, postępowanie wciąż jest "w sprawie".

W ubiegłym tygodniu "Gazeta" powołując się na ustalenia NIK napisała o firmach farmaceutycznych sponsorujących badania leków i implantów. W grę wchodzą miliony złotych. Często jednak pieniądze nie trafiają do szpitali, ale do lekarzy prowadzących badania kliniczne. Kontrolerzy NIK sprawdzili 13 z 43 szpitali klinicznych, także PSK nr 1 w Lublinie. Przekonują, że znaleźli wiele nieprawidłowości, dlatego Izba składała zawiadomienia do prokuratury.

Jedno z zawiadomień dotyczy dyrektora PSK nr 1 w Lublinie dr Adama Borowicza. Łukowska prokuratura bada, czy zawierał on umowy z firmami farmaceutycznymi mimo, że nie pozwalał mu na to statut placówki. - Według statutu szpital może prowadzić badania kliniczne, ale na rzecz Uniwersytetu Medycznego [któremu szpital podlega] - informuje Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prasowa prokuratury okręgowej w Lublinie.

NIK wytyka dyrektorowi Borowiczowi coś jeszcze. Zdaniem Izby zawczasu nie oszacował on kosztów badań, tak że później musiał do nich dokładać szpital kliniczny. Chodzi o kwotę ponad 100 tysięcy złotych. Borowicz tłumaczył, że część badań finansowała podległa mu placówka, a nie firmy farmaceutyczne, bo były one konieczne w leczeniu pacjentów.

W sprawie ciekawe jest też to, że choć zawiadomienie NIK w sprawie Borowicza trafiło do prokuratury rejonowej Lublin-Północ, to śledczy z tej jednostki postępowania prowadzić nie chcieli. Argumentowali, że znają dyrektora i lekarzy z PSK nr 1.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Polub nas na Facebooku