Sąd rozstrzygnie sprawę kuszenia Sawickiej przez CBA

kad
2010-07-21 , aktualizacja: 20.07.2010 17:59
A A A Drukuj
Była posłanka PO Beata Sawicka chce, aby sąd zdecydował czy lubelska prokuratura miała rację umarzając śledztwo w sprawie działań CBA wobec parlamentarzystki za czasów Mariusz Kamińskiego
Posłanka PO Beata Sawicka podczas słynnej konferencji prasowej w Sejmie, podczas której tłumaczyła się z kontaktów z agentem CBA
Fot. Wojciech Olkuśnik/AG
Posłanka PO Beata Sawicka podczas słynnej konferencji prasowej w Sejmie, podczas której tłumaczyła się z kontaktów z agentem CBA
Chodzi o głośną sprawę kuszenia Sawickiej przez agenta CBA, znanego jako Tomek. Pod koniec kwietnia prokuratura okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo prowadzone z zawiadomienia byłej posłanki Platformy. Jak ustaliliśmy Sawicka zażaliła się na tę decyzję do sądu. Szczegółów jej protestu jak i uzasadnienia decyzji o umorzeniu śledztwa prokuratura nie zamierza zdradzić. - Generalnie kwestionowana jest zasadność całego umorzenia - mówi Agnieszka Kępka z lubelskiej prokuratury. - Nie możemy ujawnić szczegółów, bo zażalenie dotyczy niejawnej części umorzenia.

Wiadomo jedynie, że zażalenie Sawickiej rozpozna Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście. Termin posiedzenia nie jest jeszcze znany.

W październiku 2007 r., kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi, CBA zatrzymało Sawicką. Biuro ujawniło nagranie wideo, na którym widać było, jak była posłanka bierze łapówkę. Potem okazało się, że pieniądze wręczał agent Tomek udający biznesmena. Upubliczniono też nagrania jej rozmów telefonicznych, w których mówi się o ewentualnym "kręceniu lodów" przy prywatyzacji szpitali. Były już szef CBA Mariusz Kamiński tuż przed wyborami na specjalnie zwołanej konferencji wskazał: - Ta konferencja każe się zastanowić, na kogo oddać swój głos.

PiS wykorzystał zatrzymanie Sawickiej w kampanii wyborczej w 2007 r. Sama Sawicka, płacząc, relacjonowała, że agent Tomek ją uwiódł. Po zatrzymaniu zarzuciła agentom i Kamińskiemu, że m.in prowokowali ją i nakłaniali do przestępstwa stosując "metody o charakterze osobistym".

Śledztwa odmówiła prokuratura w Poznaniu, po niekorzystnej dla śledczych decyzji sądu powierzono je lubelskiej prokuraturze. Ta po wielomiesięcznym sprawdzaniu uznała, że CBA działało w ramach swoich uprawnień. Nie ujawniła jednak szczegółów, zasłaniając się tajemnicą państwową. Według lubelskiej prokuratury przestępstwa nie było też w samej konferencji prasowej z 16 października, na której Kamiński przedstawił materiały ze śledztwa.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Odwaga harbour5 21.07.10, 18:07

    No proszę bardzo.Znalazł sie jeden człowiek, który ma własne zdanie.I natychmiast cała masa strachliwych kundelków bojących się zalogować zaczęła Go obszczekiwać. A co pod własnym hasłem sie»

Polub nas na Facebooku