Czesław Niezgoda. Katolik, który nie dyskutuje
2010-07-14
, aktualizacja: 14.07.2010 12:26
Chłopcy z tamtych lat. - Służycie Żydom, a nie Polakom. Oczerniacie Kościół, oczerniliście arcybiskupa Wielgusa i Pylaka, a dlaczego nie piszecie o Filozofie. Dziękuję, część - powiedział Czesław Niezgoda i odłożył słuchawkę telefonu.
ZOBACZ TAKŻE
- Wspomnienia z 1980 r. Jak Wałęsa pierdzielnął drzwiami (12-07-10, 14:35)
- Nie masz co się śpieszyć, zakład stoi (11-07-10, 18:16)
- Chłopcy z tamtych lat. Dyrektor, który poparł strajk (09-07-10, 15:31)
- Lubelski Lipiec. Jak wspominają strajki i powstanie "S" (08-07-10, 16:40)
- Gra w strajk. Opozycjonista, agent SB i bumelant (07-07-10, 16:38)
Skoro wybrał, jak wybrał - jest konsekwentny i nie zmienia poglądów. W 1995 roku Czesław Niezgoda powiedział, jak relacjonowała wtedy nasza dziennikarka, że "Gazeta" to pismo brukowe, jak kiedyś Sztandar Ludu - i również odmówił wspominkowych rozmów o Lubelskim Lipcu, o strajkach sierpniowych 1980 i narodzinach "Solidarności", problemach wewnętrznych związku i podziałach, o relacji z kościołem itd.
W 2005 roku nagrał obszerną wypowiedź dokumentacyjną o Lubelskim Lipcu dla Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN", ale prawdopodobnie kiedy się dowiedział, że Ośrodek zajmuje się także dokumentowaniem żydowskiego dziedzictwa Lublina i regionu, zaraz kategorycznie zastrzegł, że nie można tej jego relacji używać ani publikować.
Przed rokiem podpisał się pod opublikowanym w "Naszym Dzienniku" listem otwartym do premiera Donalda Tuska i marszałków Sejmu i Senatu "przeciwko dyskryminowaniu Radia Maryja i inicjatyw z nim związanych". Podpisując się pod tym listem Czesław Niezgoda przy swoim nazwisku umieścił informację: "pierwszy przew. Zarz. Regionu NSZZ "S" w Lublinie, internowany".
Narodziny lidera
Czesław Niezgoda ma 65 lat, jest na emeryturze. Pochodzi z Karczmisk-Kolonii koło Opola Lubelskiego. Uczył się w Technikum Mechanicznym przy Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, która była wtedy największym zakładem produkcyjnym Lubelszczyzny, po czym w Pedagogicznej Szkole Technicznej w Lublinie. Od 1975 roku związany z Lokomotywownią Pozaklasową PKP w Lublinie. Biogram w "Encyklopedii Solidarności" przygotowany precyzyjnie przez Marcina Dąbrowskiego, obecnie pracownika IPN, znawcę dziejów lubelskiej "Solidarności" wylicza, jak Czesław Niezgoda awansował zdobywając pozycję wybitnego fachowca i człowieka zaufania społecznego.
Majster, kierownik oddziału urządzeń technicznych, naczelnik sekcji. "Od IX 1979 współpracownik ks. Jana Ziei, kolporter wydawnictw niezależnych w środowisku kolejarzy, m.in. pisma "Robotnik". 15 V 1980 współorganizator protestu z powodu opóźnienia wypłaty premii".
W książce "Lubelski Lipiec 1980" Marcin Dąbrowski przytacza relacje Niezgody, że od lat 60. słuchał Radia Wolna Europa, zaś przełomowy wpływ na obudzenie świadomości robotniczej miała wizyta Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku oraz rodzący się niezależny ruch związkowy na Wybrzeżu. Dlatego tak ważny był też kolportaż niezależnej prasy. Niezgoda podkreśla, że "chodziło o wyrobienie w kolejarzach niezależnego myślenia oraz postawy jedności". Nie zaniedbywał wtedy Niezgoda możliwości szerzenia poglądów o niezależnych związkach zawodowych także poprzez legalne struktury związkowe, w których działał.
Został przywódcą sławnego strajku kolejarzy w Lublinie w lipcu 1980 roku. W katalogu postulatów strajkujących kolejarzy, obok kwestii ekonomiczno-płacowych i socjalnych, znalazł się postulat polityczny - powołania oddolnej reprezentacji związkowej, a więc niekontrolowanej przez władze partyjne.
Małgorzata Choma pisze w artykule "Strajk lubelskich kolejarzy w lipcu 1980" w Biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej z roku 2002: "Na czele komitetu strajkowego stał Czesław Niezgoda, mistrz z hali napraw lokomotyw spalinowych. Początkowo reprezentacja protestujących liczyła około 20 osób, głównie pracowników lokomotywowni. Potem dołączyły do nich kolejne osoby. Konsekwencją strajku PKP było wstrzymanie ruchu pociągów już pierwszego dnia protestu. Było to tym bardziej dotkliwe, że trwały wakacje i akurat w czasie strajku kolejarzy wypadły zmiany turnusów wczasowych i kolonijnych. (...) 17 lipca po południu stacja PKP w Lublinie została zablokowana przez lokomotywy i składy wagonów ustawione zygzakiem na zwrotnicach. Uniemożliwiało to zmianę ich położenia, a w konsekwencji także ruch pociągów. W obrębie stacji wyłączono zasilanie elektryczne. Z lokomotyw wyjęto części, aby uniemożliwić kierowanie nimi, a w niektórych dodatkowo zamknięto na klucz kabiny maszynistów. Pojawiła się plotka o przyspawaniu lokomotyw do torów (...)."
Kiedy strajki sierpniowe zakończyły się sukcesem, we wrześniu 1980 roku na zebraniu w Świdniku przedstawiciele 27 zakładów i środowisk pracowniczych powołały Międzyzakładowy Środkowo-Wschodni Komitet Założycielski Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych z siedzibą w Lublinie. Jego przewodniczącym został Czesław Niezgoda.
Lipiec był jego
Lider z autorytetem, od września 1980 roku budował związek odpowiedzialnie, lecz w MKZ doszło do konfliktu - i Niezgoda na początku lutego 1981 roku podał się do dymisji.
- Stanowisko, go przerastało. Jako przewodniczący chciał zajmować się wszystkim, zarówno pomagać staruszkom, jak i pertraktować z władzą - komentował przed laty Wojciech Samoliński.
Lecz na skalę branżową był wielki, zarówno w lipcu 1980 roku, jak i w czasach "Solidarności" podziemnej, również potem. - On zorganizował wielkie obchody Lubelskiego Lipca, nagłośnił rangę tego strajku kolejarzy - podkreśla Marcin Dąbrowski. To Niezgodzie udało się ugruntować w środowiskach "Solidarności" świadomość tego, że polska droga do wolności zaczęła się w Lublinie w lipcu 1980 roku.
Niektórzy uważają, że w chwilach porażek i w momentach, kiedy rozchodziły się drogi działaczy związkowych, stawał się zgorzkniały, przyjmował skrajną postawę. Wedle innych po prostu dokonał wyboru, związał się od zawsze z kościołem - i to był jego punkt wyjścia, oparcia. Dlatego tak łatwo było mu stawiać innym zarzuty o politykierstwo, zdradę ideałów i braterstwo z obcymi siłami.
13 grudnia 1981 roku został internowany. Działał w podziemiu, pełnił ważne funkcje, ale już raczej jedynie w środowisku kolejarskim. Był prezesem Duszpasterstwa Kolejarzy Diecezji Lubelskiej, członkiem Zarządu Ogólnopolskiego Duszpasterstwa Kolejarzy, prezesem lubelskiego koła Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich.
Lubelski Lipiec
Mija 30 lat od rozpoczęcia strajku w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku. Protest wybuchł, po tym jak w zakładowej stołówce wzrosły ceny żywności, nawet o 60 procent. 8 lipca robotnicy ogłosili swoje postulaty. Chcieli podwyżki płac, poprawy zaopatrzenia w sklepach, więcej mieszkań i miejsc w przedszkolach.
Fala protestów rozlała się na Lublin. Stanęła Fabryka Samochodów Ciężarowych, Fabryka Maszyn Rolniczych "Agromet" i Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów. Do strajków przyłączyli się też kolejarze. 16 lipca lokomotywy zablokowały lubelski węzeł kolejowy, dwa dni później stanęło MPK. Ludzie chodzili na piechotę, ale nikt nie narzekał.
Strajki zakończyły się 25 lipca. Właśnie na Lubelszczyźnie władza po raz pierwszy podpisała z robotnikami porozumienie i obiecała spełnić ich postulaty. Gdyby nie Lubelski Lipiec nie byłoby gdańskiego sierpnia.
W 2005 roku nagrał obszerną wypowiedź dokumentacyjną o Lubelskim Lipcu dla Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN", ale prawdopodobnie kiedy się dowiedział, że Ośrodek zajmuje się także dokumentowaniem żydowskiego dziedzictwa Lublina i regionu, zaraz kategorycznie zastrzegł, że nie można tej jego relacji używać ani publikować.
Przed rokiem podpisał się pod opublikowanym w "Naszym Dzienniku" listem otwartym do premiera Donalda Tuska i marszałków Sejmu i Senatu "przeciwko dyskryminowaniu Radia Maryja i inicjatyw z nim związanych". Podpisując się pod tym listem Czesław Niezgoda przy swoim nazwisku umieścił informację: "pierwszy przew. Zarz. Regionu NSZZ "S" w Lublinie, internowany".
Narodziny lidera
Czesław Niezgoda ma 65 lat, jest na emeryturze. Pochodzi z Karczmisk-Kolonii koło Opola Lubelskiego. Uczył się w Technikum Mechanicznym przy Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, która była wtedy największym zakładem produkcyjnym Lubelszczyzny, po czym w Pedagogicznej Szkole Technicznej w Lublinie. Od 1975 roku związany z Lokomotywownią Pozaklasową PKP w Lublinie. Biogram w "Encyklopedii Solidarności" przygotowany precyzyjnie przez Marcina Dąbrowskiego, obecnie pracownika IPN, znawcę dziejów lubelskiej "Solidarności" wylicza, jak Czesław Niezgoda awansował zdobywając pozycję wybitnego fachowca i człowieka zaufania społecznego.
Majster, kierownik oddziału urządzeń technicznych, naczelnik sekcji. "Od IX 1979 współpracownik ks. Jana Ziei, kolporter wydawnictw niezależnych w środowisku kolejarzy, m.in. pisma "Robotnik". 15 V 1980 współorganizator protestu z powodu opóźnienia wypłaty premii".
W książce "Lubelski Lipiec 1980" Marcin Dąbrowski przytacza relacje Niezgody, że od lat 60. słuchał Radia Wolna Europa, zaś przełomowy wpływ na obudzenie świadomości robotniczej miała wizyta Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku oraz rodzący się niezależny ruch związkowy na Wybrzeżu. Dlatego tak ważny był też kolportaż niezależnej prasy. Niezgoda podkreśla, że "chodziło o wyrobienie w kolejarzach niezależnego myślenia oraz postawy jedności". Nie zaniedbywał wtedy Niezgoda możliwości szerzenia poglądów o niezależnych związkach zawodowych także poprzez legalne struktury związkowe, w których działał.
Został przywódcą sławnego strajku kolejarzy w Lublinie w lipcu 1980 roku. W katalogu postulatów strajkujących kolejarzy, obok kwestii ekonomiczno-płacowych i socjalnych, znalazł się postulat polityczny - powołania oddolnej reprezentacji związkowej, a więc niekontrolowanej przez władze partyjne.
Małgorzata Choma pisze w artykule "Strajk lubelskich kolejarzy w lipcu 1980" w Biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej z roku 2002: "Na czele komitetu strajkowego stał Czesław Niezgoda, mistrz z hali napraw lokomotyw spalinowych. Początkowo reprezentacja protestujących liczyła około 20 osób, głównie pracowników lokomotywowni. Potem dołączyły do nich kolejne osoby. Konsekwencją strajku PKP było wstrzymanie ruchu pociągów już pierwszego dnia protestu. Było to tym bardziej dotkliwe, że trwały wakacje i akurat w czasie strajku kolejarzy wypadły zmiany turnusów wczasowych i kolonijnych. (...) 17 lipca po południu stacja PKP w Lublinie została zablokowana przez lokomotywy i składy wagonów ustawione zygzakiem na zwrotnicach. Uniemożliwiało to zmianę ich położenia, a w konsekwencji także ruch pociągów. W obrębie stacji wyłączono zasilanie elektryczne. Z lokomotyw wyjęto części, aby uniemożliwić kierowanie nimi, a w niektórych dodatkowo zamknięto na klucz kabiny maszynistów. Pojawiła się plotka o przyspawaniu lokomotyw do torów (...)."
Kiedy strajki sierpniowe zakończyły się sukcesem, we wrześniu 1980 roku na zebraniu w Świdniku przedstawiciele 27 zakładów i środowisk pracowniczych powołały Międzyzakładowy Środkowo-Wschodni Komitet Założycielski Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych z siedzibą w Lublinie. Jego przewodniczącym został Czesław Niezgoda.
Lipiec był jego
Lider z autorytetem, od września 1980 roku budował związek odpowiedzialnie, lecz w MKZ doszło do konfliktu - i Niezgoda na początku lutego 1981 roku podał się do dymisji.
- Stanowisko, go przerastało. Jako przewodniczący chciał zajmować się wszystkim, zarówno pomagać staruszkom, jak i pertraktować z władzą - komentował przed laty Wojciech Samoliński.
Lecz na skalę branżową był wielki, zarówno w lipcu 1980 roku, jak i w czasach "Solidarności" podziemnej, również potem. - On zorganizował wielkie obchody Lubelskiego Lipca, nagłośnił rangę tego strajku kolejarzy - podkreśla Marcin Dąbrowski. To Niezgodzie udało się ugruntować w środowiskach "Solidarności" świadomość tego, że polska droga do wolności zaczęła się w Lublinie w lipcu 1980 roku.
Niektórzy uważają, że w chwilach porażek i w momentach, kiedy rozchodziły się drogi działaczy związkowych, stawał się zgorzkniały, przyjmował skrajną postawę. Wedle innych po prostu dokonał wyboru, związał się od zawsze z kościołem - i to był jego punkt wyjścia, oparcia. Dlatego tak łatwo było mu stawiać innym zarzuty o politykierstwo, zdradę ideałów i braterstwo z obcymi siłami.
13 grudnia 1981 roku został internowany. Działał w podziemiu, pełnił ważne funkcje, ale już raczej jedynie w środowisku kolejarskim. Był prezesem Duszpasterstwa Kolejarzy Diecezji Lubelskiej, członkiem Zarządu Ogólnopolskiego Duszpasterstwa Kolejarzy, prezesem lubelskiego koła Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich.
Lubelski Lipiec
Mija 30 lat od rozpoczęcia strajku w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku. Protest wybuchł, po tym jak w zakładowej stołówce wzrosły ceny żywności, nawet o 60 procent. 8 lipca robotnicy ogłosili swoje postulaty. Chcieli podwyżki płac, poprawy zaopatrzenia w sklepach, więcej mieszkań i miejsc w przedszkolach.
Fala protestów rozlała się na Lublin. Stanęła Fabryka Samochodów Ciężarowych, Fabryka Maszyn Rolniczych "Agromet" i Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów. Do strajków przyłączyli się też kolejarze. 16 lipca lokomotywy zablokowały lubelski węzeł kolejowy, dwa dni później stanęło MPK. Ludzie chodzili na piechotę, ale nikt nie narzekał.
Strajki zakończyły się 25 lipca. Właśnie na Lubelszczyźnie władza po raz pierwszy podpisała z robotnikami porozumienie i obiecała spełnić ich postulaty. Gdyby nie Lubelski Lipiec nie byłoby gdańskiego sierpnia.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Polska według Czesława Niezgody może byłaby lepsza
trzecioswiatowiec
15.07.10, 12:49
Czesław Niezgoda działał dla dobra Polaków o lepszy byt. Dziś sprzeciwia siętemu jak ta Polska wygląda. I za to mu chwała. Nie dorwał się do koryta jakinni, którzy wykorzystali ludzi pracy »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




