Przesłanie festiwalu w Kazimierzu: grać, śpiewać i chronić
2010-06-27
, aktualizacja: 27.06.2010 20:17
Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych to kultowa impreza, jakich już niemal nie ma, gdyż niewiele jest takich zjawisk jak muzyka ludowa, które pozwalają ludziom wędrować w czasie i kulturze.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwa Brzegi zapowiadają gwiazdy i premiery (23-06-10, 17:37)
Aura sprzyjała festiwalowi, podobnie jak publiczność, która licznie nawiedziła Kazimierz Dolny. W sobotnie popołudnie miasteczko zmieniło się w zaskakujące miejsce, gdzie wszystko wydawało się jak nie z tego świata, jakby było radosnym spektaklem. Nie tylko na scenie, ale jak dawniej bywało - gdzie się tylko dało, koncertowały kapele i zespoły. Takiego zagęszczenia muzykantów chyba dawno nie widziano. Przez tłum przejeżdżały dorożki z turystami, a inni turyści dotykali koni zaskoczeni, jakby nigdy tych zwierząt nie widzieli. Nawet ślub w farze - i młoda para wieziona również dorożką - stał się nieoczekiwanie dla nowożeńców atrakcją dla turystów. Fotografowano wszystko i wszystkich. Po raz pierwszy klub festiwalowy "Tyndyryndy" miał swą siedzibę nie tylko w specjalnie ustawionej jurcie, ale także w kazimierskiej... synagodze, co jeszcze bardziej sprawiało, iż czuło się magię dawnego i współczesnego Kazimierza. Wojewódzki Ośrodek Kultury, który jest organizatorem festiwalu może tę edycję uznać najwyraźniej za udaną.
Podczas 44. już festiwalu wystąpiło 110 wykonawców, muzyków i śpiewaków z 12 województw. Główne nagrody, czyli Baszty zdobyli: w kategorii kapel - zespół "Z Bukowiańskiego Wirchu'' z Bukowiny Tatrzańskiej, w kategorii zespołów śpiewaczych - Grupa Śpiewacza "Białcanie" z Białki Tatrzańskiej, w kategorii śpiewaków solistów - Marianna Bączek z Bandyś (mazowieckie), w kategorii instrumentalistów - Stanisława Galica z Bukowiny Tatrzańskiej. Ale w konkursie "Duży-Mały'' nagrody przyznano wszystkim 16 występującym konkurentom.
Skrzypaczka Stanisława Galica wywodząca się ze starej góralskiej rodziny z Bukowiny Tatrzańskiej jest w tym gronie przykładem osoby, która stała się niemal instytucją, i jest uważana w swoim (i nie tylko) środowisku za człowieka renesansu. Znawcy podkreślają, że "prezentuje muzykę góralską w pięknej, czystej formie nieskażonej naleciałościami z innych regionów i taką muzykę przekazuje dalej swoim uczniom". Jest znakomitym organizatorem, przed ponad 30 laty zaczynała jako etatowy kierownik kapeli góralskiej i instruktor szkółki góralskiego muzykowania, działających przy Domu Ludowym, była też prezesem Spółdzielni Kulturalno-Oświatowej Dom Ludowy, wciąż zasiada w jury konkursów, przygotowuje wystawy twórczości ludowej. W lokalnym radiu Alex w Zakopanem prowadziła autorskie audycje "Górole, górole, góralsko muzyka" i "Z bukowiańskich wierchów". Pisze książki i wspomnienia, ostatnio przygotowała trzytomową monografię: "Bukowina Tatrzańska. Czasy - Ludzie - Wydarzenia" (2007), "Bukowina Tatrzańska - Góralskie życie" (2008) oraz "Bukowina Tatrzańska - Powrót do źródeł" (2008).
Festiwal jest okazją do przypominania, że kultura ludowa potrzebuje nieustającej ochrony. Dlatego festiwalowa gazeta "Burczybas" przypomniała, że niebawem Polska ratyfikuje Konwencję UNESCO z 2003 roku "O Ochronie Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego", przez które rozumieć należy również autentyczne, a prezentowane właśnie także w Kazimierzu zjawiska ludowej tradycji i praktyki muzycznej różnych regionów kraju.
Podczas 44. już festiwalu wystąpiło 110 wykonawców, muzyków i śpiewaków z 12 województw. Główne nagrody, czyli Baszty zdobyli: w kategorii kapel - zespół "Z Bukowiańskiego Wirchu'' z Bukowiny Tatrzańskiej, w kategorii zespołów śpiewaczych - Grupa Śpiewacza "Białcanie" z Białki Tatrzańskiej, w kategorii śpiewaków solistów - Marianna Bączek z Bandyś (mazowieckie), w kategorii instrumentalistów - Stanisława Galica z Bukowiny Tatrzańskiej. Ale w konkursie "Duży-Mały'' nagrody przyznano wszystkim 16 występującym konkurentom.
Skrzypaczka Stanisława Galica wywodząca się ze starej góralskiej rodziny z Bukowiny Tatrzańskiej jest w tym gronie przykładem osoby, która stała się niemal instytucją, i jest uważana w swoim (i nie tylko) środowisku za człowieka renesansu. Znawcy podkreślają, że "prezentuje muzykę góralską w pięknej, czystej formie nieskażonej naleciałościami z innych regionów i taką muzykę przekazuje dalej swoim uczniom". Jest znakomitym organizatorem, przed ponad 30 laty zaczynała jako etatowy kierownik kapeli góralskiej i instruktor szkółki góralskiego muzykowania, działających przy Domu Ludowym, była też prezesem Spółdzielni Kulturalno-Oświatowej Dom Ludowy, wciąż zasiada w jury konkursów, przygotowuje wystawy twórczości ludowej. W lokalnym radiu Alex w Zakopanem prowadziła autorskie audycje "Górole, górole, góralsko muzyka" i "Z bukowiańskich wierchów". Pisze książki i wspomnienia, ostatnio przygotowała trzytomową monografię: "Bukowina Tatrzańska. Czasy - Ludzie - Wydarzenia" (2007), "Bukowina Tatrzańska - Góralskie życie" (2008) oraz "Bukowina Tatrzańska - Powrót do źródeł" (2008).
Festiwal jest okazją do przypominania, że kultura ludowa potrzebuje nieustającej ochrony. Dlatego festiwalowa gazeta "Burczybas" przypomniała, że niebawem Polska ratyfikuje Konwencję UNESCO z 2003 roku "O Ochronie Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego", przez które rozumieć należy również autentyczne, a prezentowane właśnie także w Kazimierzu zjawiska ludowej tradycji i praktyki muzycznej różnych regionów kraju.
Najnowsze wiadomości
-
Walentynki - krótki przewodnik przetrwania
-
Przesiadamy się do komunikacji miejskiej. To już widać
-
Kierowcy stoją w korkach. Trudno dojechać do centrum
-
Pobił na śmierć. Teraz chodzi do szkoły i znów bije
-
Dziś będzie pochmurno i zacznie padać śnieg
-
Pociągiem szybciej do Warszawy? Brakuje 200 milionów
-
Co dać na Walentynki? Czerwone i z sercem ZOBACZ
-
Uniwersytet Medyczny. Będzie mniej miejsc na lekarskim
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Przesłanie festiwalu w Kazimierzu: grać, śpiewa...
jozek46
28.06.10, 09:11
Pięknie się bawili,a echo niosło granie i śpiewanie do sąsiedniego Wikowa i Janowca!Trochę pokory i opamiętania dla organizatorow i władzy!»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć