To wina dziadka. Pijany kierowca autokaru w Lublinie

Grzegorz Zabłocki
2010-06-10 , aktualizacja: 10.06.2010 09:15
A A A Drukuj
Blisko 0,6 promila miał 44-letni kierowca zatrzymany w czwartek o godz. 7 rano na Alei Warszawskiej w Lublinie. Mężczyzna miał wieźć dzieci na wycieczkę do Wieliczki.
Kierowca tłumaczył, że wypił alkohol przez pomyłkę. Wyjaśnił policjantom, że rano wyjął z lodówki butelkę. Był pewien, że w środku jest woda, a był spirytus, wlany do butelki przez dziadka.

Tłumaczenia nic nie pomogły. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. 44-letni mężczyzna odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

A dzieci z jednej z lubelskich podstawówek pojechały na wycieczkę nieco później niż to było zaplanowane, z innym kierowcą.

W tej chwili trwa sezon szkolnych wycieczek. Policja przypomina, że zawsze przed takim wyjazdem można zadzwonić i poprosić o sprawdzenie stanu technicznego autokaru i trzeźwości kierowcy. W Lublinie takie informacje powinny być zgłaszane do Wydziału Ruchu Drogowego z jednodniowym wyprzedzeniem, pod numerem telefonu (81) 535-48-50 albo 535-48-70.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku