Hot-spotów wciąż za mało. Ale wkrótce będzie lepiej

Paweł P. Reszka
2010-05-20 , aktualizacja: 20.05.2010 17:41
A A A Drukuj
Problemy z internetem bezprzewodowym w miasteczku akademickim. UMCS zapowiada, że w przyszłym tygodniu wszystko będzie już działać
Coraz bardziej opłaca się być doktorantem.
Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZETA
Coraz bardziej opłaca się być doktorantem.
"Miałem pilną sprawę do załatwienia i potrzebowałem dostępu do internetu" - pisze do "Gazety" czytelnik. "W miastach Zachodniej Europy hot-spoty są liczne i łatwo dostępne. Okazało się, że Lublin jest niechlubnym wyjątkiem. Najpierw z laptopem pod pachą powędrowałem na Pl. M. Curie - Skłodowskiej, tam od wielu lat można siąść na ławce i połączyć się z hot-spotem".

Niestety, w tym przypadku próby skorzystania z internetu zakończyły się fiaskiem. O przyczyny zapytaliśmy Wojciecha Widelskiego, kierownika Centrum Obsługi Informatycznej UMCS. - Powodem jest awaria naszego hot - spota przy Instytucie Fizyki - wyjaśnił i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu awaria powinna zostać już usunięta. Wówczas znowu z centralnego miejsca uczelni będzie można za darmo korzystać z sieci UMCS.

O dostęp do bezprzewodowego internetu nasz czytelnik zapytał następnie studentów UMCS. "Poradzili mi, że niedaleko, w Technikum Chemicznym [faktycznie chodzi o Zespół Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego - red.] jest niekodowany hot-spot. Okazało się, że niedawno zlikwidowano go."

Prawdopodobnie chodzi o jeden z miejskich hot-spotów. Z pewnością nie należał do zespołu szkół. Zapytany o to jego dyrektor Marek Szymański. - A co to jest hot-spot? Pierwsze słyszę.

Spacer naszego czytelnika z laptopem pod pachą zakończył się pod jednym z pobliskich hoteli, w pobliżu którego również miał być darmowy dostęp do internetu. I również okazało się to nieprawdą.

Jednak już wkrótce w miasteczku akademickim hot-spotów będzie znacznie więcej. Na ich instalację na początku roku UMCS dostał ze środków unijnych 3,7 mln zł. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że, aby chronić się przed osobami, które wykorzystują sieć do działań bezprawnych, uczelnia wprowadzi pewne ograniczenia z dostępu do internetu. Pod uwagę brane są dwie możliwości - zgodnie z nią przed pierwszym użyciem gość będzie musiał wysłać do administratora maila z prośbą o aktywację konta, zgodnie z drugim - zaakceptuje regulamin korzystania z sieci akademickiej a system automatycznie będzie przerywał połączenie po określonym czasie - np. po kwadransie. To ma uniemożliwić ściąganie większych plików. Ten ostatni mechanizm obowiązuje w przypadku systemu miejskich hot-spotów. Swoim zasięgiem obejmują one m.in. większą część Placu Litewskiego, deptak, ratusz, rynek, Plac po Farze i plac Zamkowy.





Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Polub nas na Facebooku