Bronisław Komorowski i J.I. Kraszewski, autor "Starej Baśni"
2010-05-15
, aktualizacja: 15.05.2010 14:03
W sobotę przed południem kandydat PO odwiedził Romanów na Polesiu. Miejscowemu Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego przekazał unikalne dokumenty i pamiątki po rodzinie Kraszewskich
ZOBACZ TAKŻE
- Palikot zmienił image. Komorowski: " Janusz to ty?" (15-05-10, 14:08)
- Dla Romanowa to chwila wiekopomna. Przywiózł pan dar bezcenny - tym słowami zwróciła się do marszałka sejmu, pełniącego obowiązki prezydenta, Anna Czobodzińska-Przybysławska dyrektor muzeum. Marszałek Komorowski powiedział, że pamiątki po rodzinie Józefa Ignacego Kraszewskiego trafiły do polityka PO, dzięki koligacjom rodzinnym. Zbiór należał do Mieczysława Kraszewskiego. Był on mężem siostry babki Komorowskiego. - Nie mieli oni dzieci i ich pamiątki trafiły do mojej rodziny - wspominał marszałek. Do Romanowa przywiózł on ze sobą m.in. rękopisy J.I. Kraszewskiego oraz carskie dokumenty z I-ej połowy XIX wieku. Dyrektor Czobodzińska-Przybysławska przekazała Komorowskiemu oprawiony w skórę, ilustrowany egzemplarz najsłynniejszej powieści Kraszewskiego - "Starej baśni".
Wizyta w Romanowie, niewielkiej miejscowości przy granicy z Białorusią miała charakter raczej wspominkowy - Komorowski nie wygłaszał przemówień wyborczych, a liczba pytań od dziennikarzy była ograniczona. Kandydat PO przypomniał, że o mało co nie został dyrektorem muzeum mieszczącego się w klasycystycznym dworku. Pod koniec lat 70-tych, po studiach rozglądał się za mieszkaniem i pracą. Dowiedział się, że w muzeum Kraszewskiego jest wakat na stanowisku dyrektora. - Złożyłem podanie i życiorys, ale nie dostawałem odpowiedzi. W końcu od jednego z urzędników usłyszałem, że to stanowisko "nomenklaturowe", więc decyzję o jego obsadzie podejmuje I - sekretarz KC PZPR. Nie miałem szans na posadę, bo już wtedy byłem zaangażowany w opozycję -relacjonował marszałek.
Wizyta w Romanowie, niewielkiej miejscowości przy granicy z Białorusią miała charakter raczej wspominkowy - Komorowski nie wygłaszał przemówień wyborczych, a liczba pytań od dziennikarzy była ograniczona. Kandydat PO przypomniał, że o mało co nie został dyrektorem muzeum mieszczącego się w klasycystycznym dworku. Pod koniec lat 70-tych, po studiach rozglądał się za mieszkaniem i pracą. Dowiedział się, że w muzeum Kraszewskiego jest wakat na stanowisku dyrektora. - Złożyłem podanie i życiorys, ale nie dostawałem odpowiedzi. W końcu od jednego z urzędników usłyszałem, że to stanowisko "nomenklaturowe", więc decyzję o jego obsadzie podejmuje I - sekretarz KC PZPR. Nie miałem szans na posadę, bo już wtedy byłem zaangażowany w opozycję -relacjonował marszałek.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Bronisław Komorowski i J.I. Kraszewski, autor "...
mela_1
15.05.10, 16:15
No i co, PiSmani? Nie głupio wam trochę, że wątpiliście w "pochodzenie" Bronisława Komorowskiego? Ile było inwektyw, zwykłych, chamskich zaczepek...a tu figa z makiem, z pasternakiem.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...





