Kolegium polsko-ukraińskie. Dwa dyplomy dla doktorów

Paweł P. Reszka
2010-05-13 , aktualizacja: 13.05.2010 19:43
A A A Drukuj
Absolwenci kolegium polsko - ukraińskiego będą otrzymywać dwa dyplomy. Uczelni polskiej oraz ukraińskiej

Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Na razie doktoranci, którzy skończą studia w Lublinie w Europejskim Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów otrzymują dyplom lubelskiej uczelni. Najczęściej UMCS, który jest współzałożycielem kolegium (słuchacze w praktyce są studentami tej uczelni). Dzieje się tak dlatego, że jako takie nie ma ono osobowości prawnej, więc swoich dyplomów wydawać nie może. (Ma to zmienić porozumienie miedzy Polską i Ukrainą, które powoła w Lublinie Uniwersytet Polsko-Ukraiński, międzynarodową uczelnię, wyjątkową w skali Europy. Jego zalążkiem właśnie jest kolegium). Tymczasem jednak dyplomy polskich uczelni nie są uznawane na Ukrainie. Więc w sytuacji, gdy absolwent kolegium chce podjąć pracę u naszych wschodnich sąsiadów np. w którejś ze szkół wyższych, dyplom musi nostryfikować. To spotkało np. Natalię Lewicką, pierwszą absolwentką kolegium, która doktorat zrobiła w 2003 r. na ówczesnej lubelskiej Akademii Medycznej. Nostryfikacja na Ukrainie może potrwać nawet dwa lata. Dlatego kolegium teraz chce, by jego słuchacze dostawali dyplomy dwóch uczelni - polskiej i ukraińskiej.

- Na takie rozwiązanie zgodził się już nasz konwent - mówi dr Aleksy Kucy, kanclerz kolegium. - Teraz chcemy zaprosić do współpracy jedną ze szkół ukraińskich, które zakładały kolegium. Myślę, że jesienią podpiszemy porozumienie w tej sprawie.

Wstępną zgodę wyraził już Narodowy Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki w Kijowie.

- Warunkiem uzyskania również dyplomu uczelni ukraińskiej będzie to, że słuchacz część studiów musi odbyć też na niej - dodaje Kucy. - Co najmniej semestr.

Pomysł nie jest nowy. Toruński Uniwersytet Mikołaja Kopernika podpisał już umowę z Rosyjskim Państwowym Uniwersytetem Humanistycznym w Moskwie dotyczącą wspólnego prowadzenia studiów drugiego stopnia (czyli magisterskich uzupełniających). Chodzi o kierunek historia. Absolwenci dostaną dyplom polski oraz rosyjski.

Tymczasem w kolegium polsko-ukraińskim właśnie trwa nabór. Od nowego roku akademickiego studia doktoranckie rozpocznie grupa 20 słuchaczy. Połowa Polaków i połowa z krajów byłego ZSRR. Co ciekawe nabór obywateli RP odbywa się do kolegium po raz pierwszy od czterech lat. Dzieje się tak dlatego, że rektor UMCS prof. Andrzej Dabrowski zgodził się na przyjęcie dodatkowych słuchaczy z Polski. Stypendia pochodzić będą z puli UMCS, cudzoziemcom zaś przyznaje je ministerstwo nauki.

Nowi słuchacze są pierwszymi, którzy zostaną przyjęci na studia po burzy, jaka przeszła nad kolegium jesienią ubiegłego roku. Przypomnijmy - we wrześniu z jego organizacji wycofał się KUL i złożył wniosek o rozwiązanie kolegium. Była to decyzja zaskakująca, która mogła osłabić szanse Lublina na międzynarodową uczelnię. Wkrótce po tym katolicki uniwersytet powołał swoje Kolegium Wschodnie na wydziale teologii.

Jak mówi kanclerz Kucy, gdyby nie decyzja KUL-u, nowych studentów od nowego roku akademickiego byłoby więcej. - Myślę, ze spokojnie dostalibyśmy z ministerstwa nauki stypendia dla 20 cudzoziemców - szacuje.

Tymczasem Kolegium Wschodnie KUL również planuje od nowego roku akademickiego kształcić swoich słuchaczy. Jak wielu? - tego na razie uczelnia nie ujawnia. - Złożyliśmy wniosek o kilkadziesiąt stypendiów. Czekamy na decyzję - mówi Beata Górka, rzeczniczka uczelni.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Kolegium polsko-ukraińskie. Dwa dyplomy dla dok... izraelska 14.05.10, 09:19

    Przyznam się, że mam już dość panoszenia się po lubelskich mediach tego tworujakim jest to całe polsko-ukraińskie kolegium. Od 10 lat jest wokół niego tyleszumu i nic zupełnie z tego nie »

Polub nas na Facebooku