Abp Życiński: Kościół to nie teren dla propagandy
2010-05-09
, aktualizacja: 09.05.2010 16:20
- To bardzo źle świadczy o komitetach wyborczych - stwierdził metropolita lubelski abp Józef Życiński przypominając bardzo częste przypadki zbierania podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta pod kościołami.
ZOBACZ TAKŻE
- Abp Życiński: Partyjny związek zawodowy to patologia (31-08-10, 19:58)
- Proboszcz łódzkiej parafii: można agitować w kościele (17-05-10, 20:00)
- Abp Życiński: Jest w Polsce prawica antychrześcijańska (16-05-10, 14:48)
- Znicze dla Rosjan. Abp Abel: Może taka będzie tradycja (09-05-10, 14:46)
W zeszłym tygodniu "Gazeta" kilka razy opisywała przypadki zbierania podpisów pod listami poparcia dla kandydatów na prezydenta Polski pod kościołami. Zjawiali się tam przedstawiciele komitetu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego mimo, że abp Życiński w czasie mszy odprawianej w Święto Konstytucji wyraźnie stwierdził, że Kościół nie popiera żadnej partii, a trzy lata temu przed wyborami parlamentarnymi stwierdził nawet, że "agitacja w kościołach to pogaństwo".
Mimo to przed wieloma kościołami archidiecezji podpisy zbierano, w dodatku, jak twierdzili świadkowie, przy aprobacie proboszczów.
W sobotniej audycji "Pasterski kwadrans" na antenie archidiecezjalnego radia eR metropolita stwierdził, że odpowiedzialność za takie przypadki spada na komitety wyborcze.
- Bardzo źle to świadczy o komitetach wyborczych, jeśli nie potrafią zdyscyplinować swoich przedstawicieli i powiedzieć im, że teren przy kościele jest terenem modlitwy, skupienia, że idący do świątyni reprezentują różne upodobania polityczne i nie wolno im narzucać jednej listy, bo oni do kościoła nie idą po to, by podpisywać listy, ale po to, by spotkać się z Bogiem - mówił arcybiskup.
- Teren kościoła nie może być terenem propagandy, bo przez długie lata Kościół upominał się, byśmy mogli zachować niezależność od działań propagandystów - stwierdził abp Życiński.
W ubiegłym tygodniu w polemikę z metropolitą lubelskim wdał się biskup kielecki Kazimierz Ryczan. W wywiadzie udzielonym publicznemu Radiu Kielce przyznał, że jest zwolennikiem Prawa i Sprawiedliwości oraz odniósł się do kazania abp Życińskiego wygłoszonego w święto 3 Maja o tym, że Kościół nie powinien mieszać się do polityki, bo "Królowa Polski jest ponadpartyjna, Matka Boża nie wiąże się z żadną frakcją, ona jest dla wszystkich.". Bp Ryczan określił to stwierdzenie jako "stare cwaniactwo słowne".
Abp Życiński nie odniósł się do słów biskupa Kielc, ale w sobotę wyraźnie oznajmił: - Kościół nie wiąże swojej wizji z żadną partią polityczną. Nie wolno zachowywać się tak, jak gdyby byśmy chcieli zachować monopol na patriotyzm dla jednej partii.
Mimo to przed wieloma kościołami archidiecezji podpisy zbierano, w dodatku, jak twierdzili świadkowie, przy aprobacie proboszczów.
W sobotniej audycji "Pasterski kwadrans" na antenie archidiecezjalnego radia eR metropolita stwierdził, że odpowiedzialność za takie przypadki spada na komitety wyborcze.
- Bardzo źle to świadczy o komitetach wyborczych, jeśli nie potrafią zdyscyplinować swoich przedstawicieli i powiedzieć im, że teren przy kościele jest terenem modlitwy, skupienia, że idący do świątyni reprezentują różne upodobania polityczne i nie wolno im narzucać jednej listy, bo oni do kościoła nie idą po to, by podpisywać listy, ale po to, by spotkać się z Bogiem - mówił arcybiskup.
- Teren kościoła nie może być terenem propagandy, bo przez długie lata Kościół upominał się, byśmy mogli zachować niezależność od działań propagandystów - stwierdził abp Życiński.
W ubiegłym tygodniu w polemikę z metropolitą lubelskim wdał się biskup kielecki Kazimierz Ryczan. W wywiadzie udzielonym publicznemu Radiu Kielce przyznał, że jest zwolennikiem Prawa i Sprawiedliwości oraz odniósł się do kazania abp Życińskiego wygłoszonego w święto 3 Maja o tym, że Kościół nie powinien mieszać się do polityki, bo "Królowa Polski jest ponadpartyjna, Matka Boża nie wiąże się z żadną frakcją, ona jest dla wszystkich.". Bp Ryczan określił to stwierdzenie jako "stare cwaniactwo słowne".
Abp Życiński nie odniósł się do słów biskupa Kielc, ale w sobotę wyraźnie oznajmił: - Kościół nie wiąże swojej wizji z żadną partią polityczną. Nie wolno zachowywać się tak, jak gdyby byśmy chcieli zachować monopol na patriotyzm dla jednej partii.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Kościół to nie teren dla propagandy
dar10ko
10.05.10, 08:41
Popieram wypowiedź abp Józefa Życińskiego - dobrze, że mamy rozsądnego człowieka na arcybiskupstwie. W wolnej Polsce powinny obowiązywać podstawowe zasady rozdziału kościoła od państwa i »
-
Kościół to miejsce dziwnej anarchii
papla3
10.05.10, 08:52
Księża robią co chcą, przed nikim nie ponoszą odpowiedzialności.Coraz częściej trudno wierzyć, że zawsze mają dobre intencje.»
-
Abp Życiński: Kościół to nie teren dla propagandy
mokradla
16.05.10, 21:35
Brawo dla biskupa Zycińskiego za postawę godną Kościoła.Kościoł to Dom Boży anie Sejm!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




