Studenci UMCS poczekają na elektroniczne indeksy
2010-05-04
, aktualizacja: 04.05.2010 20:50
UMCS nie dostał unijnych pieniędzy na dokończenie instalacji komputerowego systemu zarządzania uczelnią. Czy zmarnuje się siedem milionów złotych, które uczelnia już wydała na ten cel? - Nie ma takiej możliwości, wyłożymy własne pieniądze - zapowiada rzeczniczka prasowa uniwersytetu
ZOBACZ TAKŻE
- Początek końca indeksów (19-01-09, 18:25)
Chodzi o zintegrowany system zarządzania uczelnią firmy SAP. Przed laty UMCS, wspólnie z
z Politechniką Warszawską, UJ i UW powołały konsorcjum, które rozpisało przetarg na wykonawcę systemu. Oprogramowanie miało zrewolucjonizować zarządzanie uczelnią. Dzięki niemu władze UMCS mogły by np. na bieżąco monitorować sytuację finansową uniwersytetu, również sprawdzać na zasadzie symulacji efekty pewnych decyzji. Co ważne dla studentów - wszystkie formalności można by załatwiać przez internet (to ma spowodować, że w czasie sesji pod dziekanatami znikną w końcu kolejki), z jego pomocą wykładowca sprawdziłby dostępność sali na ćwiczenia, za pomocą SMS-a system poinformowałby studenta o odwołanych zajęciach. Zamiast papierowego indeksu na egzaminie wystarczyłby elektroniczny, do którego dostęp miałby wykładowca. System to kilkadziesiąt modułów połączonych w całość. Już działa oprogramowanie zarządzające działami administracji, finansów i kontroli. Kończą się prace nad działami płac i kadr. Studenci jednak na efekt innowacji poczekają. W połowie ubiegłego roku na UMCS miały się rozpocząć prace nad wdrożeniem modułu dotyczącego właśnie spraw studenckich - tzw. Campus Managment. Jednak ostatecznie nie rozpoczęły się, bo władze władze rektorskie (które kierują uczelnią od jesieni 2008 r.) zaczęły zastanawiać się nad stosowaniem SAP-u. - Mamy wątpliwości dotyczące tego, na ile system może być funkcjonalny dla uczelni - mówił "Gazecie" prof. Stanisław Michałowski, prorektor ds. studenckich. - Pierwotnie został stworzony do zarządzania przedsiębiorstwem. Stąd nie jest łatwy w obsłudze. Opóźnienia w jego instalacji pojawiły się już na pierwszym etapie.
Rektor Michałowski dodawał, że na wdrożenie oprogramowania dotyczącego spraw studenckich uniwersytet musiał by wydać ok. 2 mln zł. Tymczasem uczelnia jest w trudnej sytuacji finansowej.
- Zastanawiamy się nad innym systemem.
Ostatecznie jednak UMCS postanowił nie wycofywać się z SAP-u a o pieniądze niezbędne do jego ukończenia wystąpił do Urzędu Marszałkowsiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego finansowanego ze środków unijnych. Jak informuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka uniwersytetu, do tej pory na system wydali ok. siedmiu milionów złotych, na jego całkowite dokończenie potrzebne jest jeszcze drugie tyle. Tymczasem jednak z RPO system dofinansowany nie będzie. - Rzeczywiście nie przyznano nam pieniędzy na ten cel - przyznaje rzeczniczka i dodaje: - Dostaliśmy za to środki na instalację na miasteczku akademickim sieci WiFi. Dzięki temu znacznie powiększy się dostęp do bezprzewodowego internetu.
"Gazeta": - Ale czy to oznacza, że uniwersytet nie zamierza na razie instalować oprogramowania SAP dla studentów?
Rzeczniczka: - Uznaliśmy, że uczelnia jednak wyłoży na to własne środki. Szacujemy, że ta część systemu będzie aktywna do końca 2011 r.
z Politechniką Warszawską, UJ i UW powołały konsorcjum, które rozpisało przetarg na wykonawcę systemu. Oprogramowanie miało zrewolucjonizować zarządzanie uczelnią. Dzięki niemu władze UMCS mogły by np. na bieżąco monitorować sytuację finansową uniwersytetu, również sprawdzać na zasadzie symulacji efekty pewnych decyzji. Co ważne dla studentów - wszystkie formalności można by załatwiać przez internet (to ma spowodować, że w czasie sesji pod dziekanatami znikną w końcu kolejki), z jego pomocą wykładowca sprawdziłby dostępność sali na ćwiczenia, za pomocą SMS-a system poinformowałby studenta o odwołanych zajęciach. Zamiast papierowego indeksu na egzaminie wystarczyłby elektroniczny, do którego dostęp miałby wykładowca. System to kilkadziesiąt modułów połączonych w całość. Już działa oprogramowanie zarządzające działami administracji, finansów i kontroli. Kończą się prace nad działami płac i kadr. Studenci jednak na efekt innowacji poczekają. W połowie ubiegłego roku na UMCS miały się rozpocząć prace nad wdrożeniem modułu dotyczącego właśnie spraw studenckich - tzw. Campus Managment. Jednak ostatecznie nie rozpoczęły się, bo władze władze rektorskie (które kierują uczelnią od jesieni 2008 r.) zaczęły zastanawiać się nad stosowaniem SAP-u. - Mamy wątpliwości dotyczące tego, na ile system może być funkcjonalny dla uczelni - mówił "Gazecie" prof. Stanisław Michałowski, prorektor ds. studenckich. - Pierwotnie został stworzony do zarządzania przedsiębiorstwem. Stąd nie jest łatwy w obsłudze. Opóźnienia w jego instalacji pojawiły się już na pierwszym etapie.
Rektor Michałowski dodawał, że na wdrożenie oprogramowania dotyczącego spraw studenckich uniwersytet musiał by wydać ok. 2 mln zł. Tymczasem uczelnia jest w trudnej sytuacji finansowej.
- Zastanawiamy się nad innym systemem.
Ostatecznie jednak UMCS postanowił nie wycofywać się z SAP-u a o pieniądze niezbędne do jego ukończenia wystąpił do Urzędu Marszałkowsiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego finansowanego ze środków unijnych. Jak informuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka uniwersytetu, do tej pory na system wydali ok. siedmiu milionów złotych, na jego całkowite dokończenie potrzebne jest jeszcze drugie tyle. Tymczasem jednak z RPO system dofinansowany nie będzie. - Rzeczywiście nie przyznano nam pieniędzy na ten cel - przyznaje rzeczniczka i dodaje: - Dostaliśmy za to środki na instalację na miasteczku akademickim sieci WiFi. Dzięki temu znacznie powiększy się dostęp do bezprzewodowego internetu.
"Gazeta": - Ale czy to oznacza, że uniwersytet nie zamierza na razie instalować oprogramowania SAP dla studentów?
Rzeczniczka: - Uznaliśmy, że uczelnia jednak wyłoży na to własne środki. Szacujemy, że ta część systemu będzie aktywna do końca 2011 r.
Najnowsze wiadomości
-
Marszałkowie dali stypendia. Na "fabryki bezrobotnych"
-
Konserwator o deptaku: Mniej miejsca dla ogródków
-
AAAA szpital oddam w dobre ręce. Jest dwóch chętnych
-
Długie nocne czekanie w kolejce. Raz w roku to frajda
-
Tytani walczyli z Diabłami. Futbol amerykański w Lublinie ZOBACZ
-
Czwarte Kody. Były wydarzenia, były i rozczarowania
-
Prognoza pogody: To będzie ciepły i słoneczny tydzień
-
Promują Koncert Chwały tańcem, śpiewem i flash mobami
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...




