Sąd kazał obciąć nogi, choć chory się nie zgadzał
2010-03-16
, aktualizacja: 16.03.2010 10:58
Sąd rodzinny w Lubartowie polecił lekarzom amputować nogi choremu 65 - letniemu mężczyźnie, choć pacjent mógł decydować o swoim losie.
ZOBACZ TAKŻE
- Kobieta musi powiesić firanki, więc nie dba o zdrowie (09-03-10, 14:56)
- Chorujesz na serce? Może ci pomóc meteorologia (04-03-10, 00:00)
Niemal w ostatniej chwili prowadząca sprawę sędzia zauważyła, że popełniła błąd, bo chory 65 - letni Jan G. nie jest ubezwłasnowolniony, jest w pełni świadomy i ma pełne prawo, by decydować o swoim losie.
Kuriozalną pomyłkę sądu opisał wtorkowy "Kurier Lubelski". Zaczęło się od pisma Ośrodka Pomocy Rodzinie w Michowie, który zawiadomił sąd, że życie ciężko chorego Jana G. może uratować jedynie hospitalizacja. Wtedy sędzia Ewa Świderska zdecydowała, by umieścić mężczyznę w szpitalu w Lubartowie.
Gdy chory znalazł się w szpitalu lekarze stwierdzili, że trzeba go operować. Wysłali faks do sądu pisząc, że mężczyzna odmawia jednak zgody na operację, choć grozi mu śmierć. 10 marca sędzia wydała postanowienie o wykonaniu operacji bez pytania Jana G. o zdanie. Mężczyzna miał mieć obcięte nogi.
Sąd wydał taką decyzję, choć może nakazywać wykonanie operacji jedynie w przypadku osób małoletnich, ubezwłasnowolnionych lub niezdolnych do samodzielnego wyrażenia zgody na operację.
Wątpliwości mieli jednak lekarze. Ordynator chirurgii zawiadomił dyrektora szpitala, że nie wykona amputacji, bo pacjent się nie zgadza.
- Jeśli mają mi obciąć nogi, to wolę umrzeć - powiedział Jan G. dziennikarzom "Kuriera Lubelskiego".
Dyrektor szpitala Waldemar Dudziak poprosił o rozmowę z sędzią Świderską. W poniedziałek wydała ona trzecią decyzję w sprawie Jana G. Tym razem cofnęła postanowienie o amputacji nóg mężczyzny. Dziennikarzom tłumaczyła, że swój błąd zrozumiała już w poprzednim tygodniu.
- Podstawą praw pacjenta jest gwarancja, że jakiekolwiek leczenie będzie odbywać się za jego zgodą. Pacjent ma prawo odmówić skorzystania z leczenia. Jeśli jest w pełni świadomy i wyraził swoją wolę, lekarze oraz sąd muszą umieć ją uszanować - mówi "Kurierowi Lubelskiemu" Maciej Bernat z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Kuriozalną pomyłkę sądu opisał wtorkowy "Kurier Lubelski". Zaczęło się od pisma Ośrodka Pomocy Rodzinie w Michowie, który zawiadomił sąd, że życie ciężko chorego Jana G. może uratować jedynie hospitalizacja. Wtedy sędzia Ewa Świderska zdecydowała, by umieścić mężczyznę w szpitalu w Lubartowie.
Gdy chory znalazł się w szpitalu lekarze stwierdzili, że trzeba go operować. Wysłali faks do sądu pisząc, że mężczyzna odmawia jednak zgody na operację, choć grozi mu śmierć. 10 marca sędzia wydała postanowienie o wykonaniu operacji bez pytania Jana G. o zdanie. Mężczyzna miał mieć obcięte nogi.
Sąd wydał taką decyzję, choć może nakazywać wykonanie operacji jedynie w przypadku osób małoletnich, ubezwłasnowolnionych lub niezdolnych do samodzielnego wyrażenia zgody na operację.
Wątpliwości mieli jednak lekarze. Ordynator chirurgii zawiadomił dyrektora szpitala, że nie wykona amputacji, bo pacjent się nie zgadza.
- Jeśli mają mi obciąć nogi, to wolę umrzeć - powiedział Jan G. dziennikarzom "Kuriera Lubelskiego".
Dyrektor szpitala Waldemar Dudziak poprosił o rozmowę z sędzią Świderską. W poniedziałek wydała ona trzecią decyzję w sprawie Jana G. Tym razem cofnęła postanowienie o amputacji nóg mężczyzny. Dziennikarzom tłumaczyła, że swój błąd zrozumiała już w poprzednim tygodniu.
- Podstawą praw pacjenta jest gwarancja, że jakiekolwiek leczenie będzie odbywać się za jego zgodą. Pacjent ma prawo odmówić skorzystania z leczenia. Jeśli jest w pełni świadomy i wyraził swoją wolę, lekarze oraz sąd muszą umieć ją uszanować - mówi "Kurierowi Lubelskiemu" Maciej Bernat z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Najnowsze wiadomości
-
Przewijak musi być. Lista lokali przyjaznych dziecku
-
Nowy komendant miejski będzie dojeżdżał ze Świdnika
-
Zatrzymani dilerzy. Sprzedali dwa kilogramy amfetaminy
-
Tłumy w Teatrze Starym. Szokująco dobry repertuar WIDEO
-
Znany adwokat z Lublina skazany. Prowokacja Polsatu
-
36 wniosków o powrót do celi. Skazani z obrożą na nodze
-
Poważny wypadek k. Kołbiel. Siedemnastka zablokowana
-
Przewrócił dziewczynę i skopał ją. Chciał jej telefon
- 171 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
50 głosów
-
A co z innymi?
legrange
16.03.10, 14:05
A ilu chorych podtrzymuje się przy życiu wbrew ich woli z powodu katolickichfobii?»
-
Pewnie znowu dziecko z rodziny prawników siłą
komjuhy
16.03.10, 15:48
zesłane do zawodu.»
-
Sąd kazał obciąć nogi, choć chory się nie zgadzał
savrin
16.03.10, 17:53
heh, nieźle, że większość zlinczowałaby sędzinę za chęć ratowania życia.Przecież jakiś dobry samarytanin, których tu cała masa spokojnie mógłby pozabiegu wrzucić człowieka do pełnej wanny, »
Najczęściej czytane24 htydzień



