Zniszczenie auta było zbrodnią komunistyczną?

Paweł P. Reszka
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 19:13
A A A Drukuj
Przez kilka miesięcy prokuratorzy IPN sprawdzali, czy doszło do zbrodni komunistycznej polegającej na kilkakrotnym przebiciu opon oraz rozbiciu szyby w samochodzie Renault 4 należącym do cudzoziemki wykładającej w latach 80. na KUL. W końcu doszli do wniosku, że nie

Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Postępowanie w sprawie uszkodzenia samochodu śledczy rozpoczęli w sierpniu ubiegłego roku. Właścicielką auta - Renault 4 - była Fancoise D., obywatelka Belgii która na początku lat 80. wykładała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Śledztwo było prowadzone w sprawie "zbrodni komunistycznej (...) polegającej na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego poprzez kilkukrotnie uszkadzanie samochodu (...) w postaci przebijania opon oraz wybijania bocznej szyby w przednich lewych drzwiach co stanowiło działanie na szkodę właścicielki pojazdu (...) i wiązało się ze stosowanymi wobec pokrzywdzonej represjami z powodów politycznych".

Prokurator Jacek Nowakowski, naczelnik lubelskiego pionu śledczego IPN informuje, że to postępowanie zostało przekazane do Lublina z Warszawy. Warszawscy prokuratorzy wyłączyli ten wątek z innego śledztwa.

- Jeżeli niszczenie samochodu miało związek z represjami o charakterze politycznym, to jak najbardziej można by je uznać za zbrodnię komunistyczną - uważa Nowakowski.

O uszkodzonym samochodzie opowiedziała prokuratorom przesłuchiwana w Warszawie sama Francoise D. Stwierdziła, że sprawcami mogli być esbecy. Powiedziała też, że miała wrażenie, że ktoś ją śledził. Chodzi o okres od 1 października 1982 do końca 1983 r.

Śledczym z Lublina udało się potwierdzić, że faktycznie samochód był naprawiany - w zakładach państwowych, a koszt napraw wyniósł ponad 250 zł. W ubiegłym miesiącu śledztwo jednak zostało umorzone.

Nowakowski: - Stało się tak wobec braku dowodów dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia zbrodni komunistycznej.

Bo wprawdzie śledczy mieli informacje dotyczące inwigilacji przez SB wykładających na KUL cudzoziemców, to jednak w archiwach instytutu nie znaleźli materiałów dotyczących działań podejmowanych przez bezpiekę wobec Francoise D.

- Oczywiście, zdarzało się, że esbecy komuś zaszkodzili, zdemolowali samochód - mówi Henryk Wujec, działacz opozycji w PRL. - To były czyny o charakterze kryminalnym i dobrze by było, aby funkcjonariusze państwowi, którzy się tego dopuszczali ponieśli jakąś karę. Natomiast nazywanie przebitych opon i rozbitej szyby zbrodnią komunistyczną jest grubą przesadą. Bo jeżeli będziemy nadużywać tego terminu to straci swoją wartość i przestanie być traktowany poważnie. Dla mnie zbrodnie komunistyczne to mord w Katyniu, zabójstwo rotmistrza Witolda Pileckiego czy choćby pozbawianie ludzi wolności, ale nie zniszczony samochód.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 97 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Polub nas na Facebooku