Finał sporu. Dobra architektura za niską cenę?
2010-03-08
, aktualizacja: 08.03.2010 21:09
Architekci ze Szczecina zaprojektują gmach wydziału budownictwa i architektury Politechniki Lubelskiej. W przetargu oprotestowanym przez środowisko lubelskich architektów ostatecznie udział wzięło osiem firm i konsorcjów
ZOBACZ TAKŻE
- Politechnika nie zgadza się z architektami (28-01-10, 08:00)
- Budynek dla architektury. Cena ważniejsza od jakości? (17-01-10, 21:32)
- Śmiało mogę powiedzieć, że informacja o tym przetargu wywołała w środowisku lubelskich architektów wzburzenie, jakiego dawno nie było - mówił w styczniu "Gazecie" Jerzy Korszeń, prezes lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów RP.
Powód? Politechnika Lubelska ogłosiła przetarg na opracowanie dokumentacji budowy i rozbudowy budynku wydziału budownictwa i architektury przy ul. Nadbystrzyckiej 40 w którym głównym kryterium była cena. To wywołało protesty. Architekci domagali się ogłoszenia najpierw dostępnego dla wszystkich konkursu na koncepcję budynku. Bo gmachy dla specyficznych i elitarnych wydziałów architektury powstają rzadko. Udział w takim konkursie to więc prestiż i duże wyzwanie.
- Przez swoją formę powinien być wizytówką kierunku, jak i wydziału, pełnić funkcję pedagogiczną - mówił o przyszłym gmachu Korszeń.
Przetarg formalnie oprotestowała Lubelska Okręgowa Izba Architektów. Wątpliwości wzbudzał też m.in. krótki termin realizacji inwestycji. Politechnika wyjaśniała, że ma nóż na gardle - w szybkim tempie musi wydać środki pochodzące z programu Rozwój Polski Wschodniej a przeznaczone na inwestycje, bo inaczej przepadną. Ostatecznie uczelnia odrzuciła protest i pod koniec ubiegłego tygodnia rozstrzygnęła przetarg. Udział w nim wzięło osiem firm i konsorcjów. Z Lublina wystartował lubelski oddział warszawskiej spółki Elektroprojekt. Wygrało konsorcjum ze Szczecina, którego liderem jest biuro Metropolis a w skład wchodzi jeszcze Biuro Projektowo-Inżynierskie Redan. Pracownie zaproponowały najniższą cenę 541 tys. zł. (Najwyższa w przetargu wynosiła 1,6 mln zł).
- Sercem można popierać żądania lubelskiej izby architektów, ale jednak trzeba startować w tych przetargach, które są - mówi Remigiusz Smolik, właściciel Metropolis i dodaje: - Niska cena nie oznacza, że ta architektura będzie zła.
Jego pracownia działa na rynku od 1997 r. Ma na koncie wiele realizacji - dużych obiektów jak centra handlowe czy multikina ale też mniejszych, ambitnych projektów jak np. wyróżniany Dom pod Papugami, rezydencja inspirowana amerykańskimi willami budowanymi na skałach.
Architekci ze Szczecina przygotowując projekt będą musieli uwzględnić koncepcję przygotowaną przez wykładowców z Politechniki Lubelskiej.
- Jeżeli ktoś bierze udział w przetargu i uważa, że może konkurować na takich a nie innych warunkach to jego decyzja - komentuje Jerzy Korszeń. - Naszym zamiarem nie było blokowanie inwestycji. Nie nawoływaliśmy do bojkotu przetargu, nie organizowaliśmy żadnego strajku. Celem naszego stowarzyszenia jest dbałość o pewien poziom jakości, o dobre praktyki i w tej sprawie zabraliśmy głos.
Prof. Marek Opielak, rektor Politechniki Lubelskiej mówi, że wystosowali do lubelskich architektów zaproszenie do udziału w komisji, która czuwać będzie nad inwestycją. - Ale nie przyjęli go - stwierdza rektor i dodaje: - Mamy nadzieję, że już w przyszłym tygodniu podpiszemy umowę ze zwycięzcą przetargu.
Niewykluczone jednak, że może się to opóźnić - jedna z firm biorących udział w przetargu oprotestowała jego wynik - uważa, że cena zaproponowana przez pracownie ze Szczecina jest zbyt niska.
Powód? Politechnika Lubelska ogłosiła przetarg na opracowanie dokumentacji budowy i rozbudowy budynku wydziału budownictwa i architektury przy ul. Nadbystrzyckiej 40 w którym głównym kryterium była cena. To wywołało protesty. Architekci domagali się ogłoszenia najpierw dostępnego dla wszystkich konkursu na koncepcję budynku. Bo gmachy dla specyficznych i elitarnych wydziałów architektury powstają rzadko. Udział w takim konkursie to więc prestiż i duże wyzwanie.
- Przez swoją formę powinien być wizytówką kierunku, jak i wydziału, pełnić funkcję pedagogiczną - mówił o przyszłym gmachu Korszeń.
Przetarg formalnie oprotestowała Lubelska Okręgowa Izba Architektów. Wątpliwości wzbudzał też m.in. krótki termin realizacji inwestycji. Politechnika wyjaśniała, że ma nóż na gardle - w szybkim tempie musi wydać środki pochodzące z programu Rozwój Polski Wschodniej a przeznaczone na inwestycje, bo inaczej przepadną. Ostatecznie uczelnia odrzuciła protest i pod koniec ubiegłego tygodnia rozstrzygnęła przetarg. Udział w nim wzięło osiem firm i konsorcjów. Z Lublina wystartował lubelski oddział warszawskiej spółki Elektroprojekt. Wygrało konsorcjum ze Szczecina, którego liderem jest biuro Metropolis a w skład wchodzi jeszcze Biuro Projektowo-Inżynierskie Redan. Pracownie zaproponowały najniższą cenę 541 tys. zł. (Najwyższa w przetargu wynosiła 1,6 mln zł).
- Sercem można popierać żądania lubelskiej izby architektów, ale jednak trzeba startować w tych przetargach, które są - mówi Remigiusz Smolik, właściciel Metropolis i dodaje: - Niska cena nie oznacza, że ta architektura będzie zła.
Jego pracownia działa na rynku od 1997 r. Ma na koncie wiele realizacji - dużych obiektów jak centra handlowe czy multikina ale też mniejszych, ambitnych projektów jak np. wyróżniany Dom pod Papugami, rezydencja inspirowana amerykańskimi willami budowanymi na skałach.
Architekci ze Szczecina przygotowując projekt będą musieli uwzględnić koncepcję przygotowaną przez wykładowców z Politechniki Lubelskiej.
- Jeżeli ktoś bierze udział w przetargu i uważa, że może konkurować na takich a nie innych warunkach to jego decyzja - komentuje Jerzy Korszeń. - Naszym zamiarem nie było blokowanie inwestycji. Nie nawoływaliśmy do bojkotu przetargu, nie organizowaliśmy żadnego strajku. Celem naszego stowarzyszenia jest dbałość o pewien poziom jakości, o dobre praktyki i w tej sprawie zabraliśmy głos.
Prof. Marek Opielak, rektor Politechniki Lubelskiej mówi, że wystosowali do lubelskich architektów zaproszenie do udziału w komisji, która czuwać będzie nad inwestycją. - Ale nie przyjęli go - stwierdza rektor i dodaje: - Mamy nadzieję, że już w przyszłym tygodniu podpiszemy umowę ze zwycięzcą przetargu.
Niewykluczone jednak, że może się to opóźnić - jedna z firm biorących udział w przetargu oprotestowała jego wynik - uważa, że cena zaproponowana przez pracownie ze Szczecina jest zbyt niska.
Najnowsze wiadomości
-
Marszałkowie dali stypendia. Na "fabryki bezrobotnych"
-
Konserwator o deptaku: Mniej miejsca dla ogródków
-
AAAA szpital oddam w dobre ręce. Jest dwóch chętnych
-
Długie nocne czekanie w kolejce. Raz w roku to frajda
-
Tytani walczyli z Diabłami. Futbol amerykański w Lublinie ZOBACZ
-
Czwarte Kody. Były wydarzenia, były i rozczarowania
-
Prognoza pogody: To będzie ciepły i słoneczny tydzień
-
Promują Koncert Chwały tańcem, śpiewem i flash mobami
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Finał sporu. Dobra architektura za niską cenę?
burekzbudy
08.03.10, 22:04
Proszę, proszę, jest nawet koncepcja .... autorstwa panów z PL.Szczecin daleko, 500 tys., to ile kosztuje podpis?»
-
Finał sporu. Dobra architektura za niską cenę?
cityarch
09.03.10, 13:54
Ciekawe co z prawami autorskimi żyjących autorów koncepcji architektonicznej z Politechniki Lubelskiej_jak zostaną uregulowane pomiędzy architektami ze Szczecina a wykładowcami z Lublina, w »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...




