Kongres Kobiet Lubelszczyzny. "Za co odpowiadamy"
2010-03-07
, aktualizacja: 07.03.2010 17:34
Od soboty Kobietami Lubelszczyzny są: profesor Iwona Hofman, szefowa Zakładu Dziennikarstwa na UMCS (za pracę naukową), Lucyna Kozyra, prowadząca gospodarstwo agroturystyczne w Suścu (za działalność w biznesie), Żaneta Kunicka, sołtyska wsi Kozodawy koło Hrubieszowa (za aktywność w sferze publicznej) i Maria Król (za aktywność na rzecz osób niepełnosprawnych). Tytuły, przyznane przez kapitułę Kongresu Kobiet Lubelszczyzny, zostały wręczone podczas jego obrad w Teatrze Andersena.
Tytuły, przyznane przez kapitułę Kongresu Kobiet Lubelszczyzny, zostały wręczone podczas jego obrad w Teatrze Andersena.
Przyjechało niemal 200 kobiet z całego regionu. Podczas panelu otwierającego spotkanie mowa była o dziedzinach życia, za które kobiety czują się szczególnie odpowiedzialne. M.in. dyskutowano o udziale (a właściwie braku udziału) kobiet w polityce. Wpisało się to w ogólnopolską dyskusję na temat propozycji wprowadzenia na listach wyborczych parytetów, które mają dać kobietom równe szanse startu w polityce. - Sytuacja jest analogiczna do problemu amerykańskiej polonii i naszych starań o zniesienie wiz. Polakom mieszkającym w Stanach nie zależy żebyśmy latali do USA bez wiz, bo oni już tam są. Tak samo w przypadku parytetów - to parlamentarzystki często są największymi wrogami parytetów - mówiła posłanka PO Joanna Mucha. Przyznała, że jej droga do polityki była ciężka i ta świadomość każe jej wspierać każdą kobiecą inicjatywę. - Wszyscy jesteśmy więźniami stereotypów. Często same sobie z tego nie zdajemy sprawy, jak bardzo podporządkowane im jest nasze życie - dodała wojewoda Henryka Strojnowska.
- Jutro obudzę się z nowymi siłami, jakbym była co najmniej 20 lat młodsza - mówiła pani Barbara, która na kongres przyjechała z Chełma.
Przyjechało niemal 200 kobiet z całego regionu. Podczas panelu otwierającego spotkanie mowa była o dziedzinach życia, za które kobiety czują się szczególnie odpowiedzialne. M.in. dyskutowano o udziale (a właściwie braku udziału) kobiet w polityce. Wpisało się to w ogólnopolską dyskusję na temat propozycji wprowadzenia na listach wyborczych parytetów, które mają dać kobietom równe szanse startu w polityce. - Sytuacja jest analogiczna do problemu amerykańskiej polonii i naszych starań o zniesienie wiz. Polakom mieszkającym w Stanach nie zależy żebyśmy latali do USA bez wiz, bo oni już tam są. Tak samo w przypadku parytetów - to parlamentarzystki często są największymi wrogami parytetów - mówiła posłanka PO Joanna Mucha. Przyznała, że jej droga do polityki była ciężka i ta świadomość każe jej wspierać każdą kobiecą inicjatywę. - Wszyscy jesteśmy więźniami stereotypów. Często same sobie z tego nie zdajemy sprawy, jak bardzo podporządkowane im jest nasze życie - dodała wojewoda Henryka Strojnowska.
- Jutro obudzę się z nowymi siłami, jakbym była co najmniej 20 lat młodsza - mówiła pani Barbara, która na kongres przyjechała z Chełma.
- Dodaj komentarz
- Drukuj
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najnowsze wiadomości
-
W mieszkaniu ledwo powyżej zera. Na inne muszą czekać
-
Stuknęło 20 tys. podpisów. Dzięki uczniom z Niemiec
-
Domowa Micha już milczy. Pomógł protest na facebooku
-
Wydarzenie kultury 2011. Lubelski Festiwal Graffiti
-
Studniówki. Jak i gdzie bawił się "Staszic" ZOBACZ
-
Wyrzucił psa z trzeciego piętra, bo pokłócił się ojcem
-
40 km/h i tankowanie za grosze. Protest kierowców
-
Uwaga śliskie drogi. Trzy osoby zginęły w wypadkach
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć