Chorujesz na serce? Może ci pomóc meteorologia

Paweł P. Reszka
2010-03-04 , aktualizacja: 03.03.2010 18:00
A A A Drukuj
Lekarze ze Świdnika i meteorolodzy UMCS prowadzą unikalne w skali kraju badania na temat wpływu pogody na serce. Ich wnioski mogą zaskakiwać
EKG
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
EKG
Dr Andrzej Głuszak pracuje na oddziale kardiologicznym Szpitala Miejskiego w Świdniku. Naukowo zajmuje się migotaniem przedsionków. To sytuacja, w której serce zaczyna bić nieregularnie. Jego "rozrusznik" - czyli węzeł zatokowo-przedsionkowy - przestaje działać. W efekcie serce pompuje do organizmu o połowę mniej krwi niż normalnie. To powoduje mocne osłabienie, duszności, zawroty głowy. Skutkiem może być poważna choroba serca, a nawet zgon. Decyduje czas. W większości przypadków lekarze w szpitalu są w stanie szybko przywrócić normalną pracę serca - przy użyciu farmakologii albo za pomocą impulsu elektrycznego, czyli z wykorzystaniem kardiowersji.

- Średnio w ciągu roku trafia do nas codziennie jeden pacjent, u którego wykrywamy nagłe migotanie przedsionków - opowiada dr Głuszak. - Ale są dni, gdy jest ich nawet pięciu. Zauważyłem, że ma to związek z pogodą. Postanowiłem zainteresować się tym głębiej. Potrzebowałem jednak dokładnych danych meteorologicznych i kogoś, kto je przeanalizuje.

Doktor zwrócił się więc o pomoc do obserwatorium meteorologicznego na lotnisku w Świdniku. Jednak ze współpracy nic nie wyszło.

- Chętnie by pomogli, ale okazało się, że oni nie pracują w soboty i niedziele, a to oznacza, że dane byłyby niepełne - mówi Głuszak.

W końcu trafił do Zakładu Meteorologii i Klimatologii UMCS. Rozpoczęły się wspólne badania. Naukowcy posłużyli się danymi o 739 chorych, którzy byli przyjęci na oddział intensywnej terapii kardiologicznej w Świdniku w latach 2005-2006 z powodu migotania przedsionków. Średnia wieku to 65 lat, nieco większą grupę - 52 proc. - stanowiły kobiety. Meteorolodzy dysponując datą ich przyjęcia, przeanalizowali pogodę panującą w danym dniu.

- Najpierw sprawdzaliśmy ciśnienie powietrza, temperaturę i zachmurzenie - opowiada dr Krzysztof Siwek z UMCS. - Ale nic nam się nie trzymało kupy. W końcu sięgnęliśmy po mapy synoptyczne. Używaliśmy pochodzących z Deutscher Wetterdienst, czyli niemieckiej służby meteorologicznej, aktualizowanych trzy razy dziennie. I udało się! Znaleźliśmy czynnik, który wyraźnie ma wpływ na zachowanie serca. Okazało się mianowicie, że znacznie więcej pacjentów niż zazwyczaj zgłaszało się do świdnickiego szpitala, gdy zbliżał się do naszej części kraju zimny front atmosferyczny. Liczba osób uskarżających się na serce rosła, gdy był już w odległości ok. 300 km od Świdnika. Myślimy, że ma to związek z większym niż zazwyczaj natężeniem pola elektromagnetycznego Ziemi.

Dr Głuszak dodaje: - I faktycznie, już kilkakrotnie, na podstawie map synoptycznych udało nam się przewidzieć w szpitalu, że pojawi się więcej pacjentów. Wnioski naukowców z UMCS są jak najbardziej prawidłowe.

Artykuł z opisem eksperymentu ukazał się jesienią 2008 r. w periodyku "Kardiologia Polska". Ale na tym współpraca lekarzy i meteorologów się nie zakończyła. Pod koniec ubiegłego roku ukazał się kolejny tekst będący jej efektem - tym razem w japońskim czasopiśmie "The Tohoku Journal of Experimental Medicine" i dotyczy tego, czy słońce może mieć wpływ na ograniczenie migotania przedsionków u kobiet.

- Bo na to również wskazują nasze badania - dodaje dr Głuszak. - Chcemy je kontynuować. Tym razem przeanalizujemy dane półtora tysiąca pacjentów z czterech lat i uszczegółowimy nasze wnioski, biorąc też pod uwagę wiek pacjentów.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Polub nas na Facebooku