Zwierzchnik dyr. Policzkiewicza zmienia jego decyzję
2010-02-16
, aktualizacja: 16.02.2010 17:26
Wczoraj wojewódzki inspektor sanitarny dr Janusz Słodziński uchylił decyzję szefa powiatowej stacji, nakazującą przerwanie prac lub przeniesienie pacjentów z dwóch oddziałów szpitala neuropsychiatrycznego przy ul. Abramowickiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Szpital na Abramowickiej zamknięty dla pacjentów (12-02-10, 16:54)
- Sanepid pozwie szpital przy Abramowickiej. Za remont (11-02-10, 19:19)
- Szpital neuropsychiatryczny pod lupą sanepidu. Nieczynny oddział psychiatryczny (05-02-10, 19:11)
- Sanepid nie chce paniki i nie informuje szkół o grypie (19-11-09, 16:15)
Decyzja Paweł Policzkiewicz, szefa powiatowego sanepidu wiązałoby się z koniecznością zwrotu unijnej dotacji, którą otrzymał szpital neuropsychiatryczny. Jego dyrektor odwołał się więc do wyższej instancji i wczoraj wojewódzki inspektor sanitarny dr Janusz Słodziński uchylił decyzję Policzkiewicza.
Jednak już wcześniej szpital zastosował się do zaleceń sanepidu. Przerwał remont na jednym oddziale, w których są chorzy, a pacjentów z drugiego remontowanego piętra przeniósł na inne oddziały, aby prace mogły być kontynuowane. Robotnicy mają pracować na dwie zmiany, żeby dotrzymać wcześniej założonych terminów.
- Decyzje powiatowego sanepidu miały klauzulę natychmiastowej wykonalności, niezależnie od wniesionego przez nas odwołania - tłumaczy Zenon Daniewski, zastępca dyrektora ds. administracyjno-ekonomiczanych szpitala.
Efektem zamieszania jest to, że szpital wstrzymał przyjęcia, bo po przeniesieniu pacjentów z remontowanego oddziału brakuje wolnych łóżek.
Jednak już wcześniej szpital zastosował się do zaleceń sanepidu. Przerwał remont na jednym oddziale, w których są chorzy, a pacjentów z drugiego remontowanego piętra przeniósł na inne oddziały, aby prace mogły być kontynuowane. Robotnicy mają pracować na dwie zmiany, żeby dotrzymać wcześniej założonych terminów.
- Decyzje powiatowego sanepidu miały klauzulę natychmiastowej wykonalności, niezależnie od wniesionego przez nas odwołania - tłumaczy Zenon Daniewski, zastępca dyrektora ds. administracyjno-ekonomiczanych szpitala.
Efektem zamieszania jest to, że szpital wstrzymał przyjęcia, bo po przeniesieniu pacjentów z remontowanego oddziału brakuje wolnych łóżek.
Najnowsze wiadomości
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
-
S17. Minister przemówił. Będą pieniądze za obwodnicę
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




