Pobili go w autobusie MPK. Walczy o odszkodowanie

Nadesłał PO, am/Alert24
19.06.2009 , aktualizacja: 19.06.2009 15:06
A A A Drukuj
Student został pobity w autobusie komunikacji miejskiej w Lublinie we wrześniu 2005 roku. Od tego czasu przed Sądem Rejonowym toczy się sprawa o odszkodowanie - 20 tys. zł plus 10 tys. zł odsetek. MPK chce pójść na ugodę i zapłacić studentowi tylko 20 tys.
Mercedes conecto lubelskiego MPK
Fot. Iwona Burdzanowska / AG
Mercedes conecto lubelskiego MPK
Chłopak jechał autobusem linii 57. Na jednym z przystanków do autobusu weszło kilku mężczyzn. Zaczęli go zaczepiać. W końcu doszło do bójki. Jeszcze we wrześniu student oraz jego pełnomocnik zgłosili się do MPK o odszkodowanie za niezapewnienie mu bezpieczeństwa podczas jazdy, co jest prawnym wymogiem przewoźnika.

MPK nie chciało zgodzić się na zapłatę. Sprawa trafiła do sądu. - Na przełomie października i listopada 2005 r. Sąd Rejonowy w Lublinie przyznał rację mojemu klientowi i nakazał zapłacić MPK 20 tys. zł odszkodowania - powiedział mec. Świeca.

Przedsiębiorstwo odwołało się jednak od wyroku i skierowało sprawę do Sądu Okręgowego. - Ten także zasądził wyrok korzystny dla mojego klienta - dodał mecenas.

W lipcu 2008 r. zapadł ostateczny wyrok i nakaz zapłaty zasądzonej kwoty razem z odsetkami. - Jednak z powodów formalnych wniosek musiał zostać ponownie rozpatrzony i sprawa znów trafia do Sądu Rejonowego - wyjaśnia adwokat studenta.

Ugoda? Tak, ale na naszych warunkach

W czwartek przed Sądem Rejonowym rozpoczęła się kolejna rozprawa w sprawie pobitego studenta, który jechał autobusem MPK. Jednak przed rozprawą do pełnomocnika pobitego Tomasza G. podeszła pani mecenas reprezentująca MPK z prośbą o odroczenie rozprawy i pójście na ugodę.

- Zgodziliśmy się na to, ponieważ mój klient nigdy nie chciał sądzić się z przedsiębiorstwem. Już we wrześniu 2005 r., kiedy to doszło do pobicia, proponowaliśmy MPK ugodę. Jednak wtedy nie chcieli się na nią zgodzić - powiedział w rozmowie z Alertem24 mec. Jacek Świeca.

Przedsiębiorstwo zaproponowało, że zapłaci studentowi zasądzone jeszcze w 2005 roku przez Sąd Rejonowy w Lublinie, zadośćuczynienie w wysokości 20 tys. zł. Jednak od tego czasu narosły spore odsetki. - Narosło ich już 10 tys. zł. A tego MPK nie chce już zapłacić - powiedział mecenas.

Sąd w Lublinie przełożył rozprawę na sierpień, jednak jeśli do 15 lipca MPK zgodzi się na warunki proponowane przez mecenasa i jego klienta - 20 tys. odszkodowania oraz 5 tys. zł odsetek - sprawa zakończy się wcześniej.

Nie widziałem, żeby go bili

Na rozprawie zeznawał kierowca autobusu. Przyznał, iż w autobusach jest umieszczone lusterko, które ma służyć do obserwowania, co się dzieje w pojeździe, jednak widoczność jest ograniczona przez pasażerów. - Niemożliwe jest, by jednocześnie patrzeć w to lusterko i jednocześnie obserwować jezdnię - powiedział Adam M., od 3 lat kierowca MPK. - Nie widziałem i nie słyszałem, by coś się w autobusie działo. Pasażerowie nie zwracali mi na to uwagi - dodał kierowca.

Jako drugi świadek zeznawał Piotr K., kontroler ruchu MPK, który został wezwany po na miejsce zdarzenia po pobiciu studenta. Jego zdaniem kierowca zachował się zgodnie z procedurami - powinien przede wszystkim skupić się na jeździe. - Dopiero po zatrzymaniu pojazdu należy zawiadomić nadzór MPK i w zależności od sytuacji powiadomić policję i pogotowie - dodał Piotr K.

W pozwie poszkodowany student dowodzi, iż zgodnie z przepisami prawa przedsiębiorstwo powinno zapewnić podróżnym odpowiednie warunki bezpieczeństwa, higieny oraz wygody i należytej obsługi. Dodatkowo "Regulamin przewozu osób i bagażu ręcznego pojazdami MPK Lublin sp. z o.o." zakłada, że w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa czy zakłócania porządku przez pasażera, może on zostać usunięty. Kierowca w takiej sytuacji ma prawo zawiadomić Straż Miejską czy wezwać policję. W szczególnych wypadkach także zmienić trasę pojazdu w kierunku najbliższego komisariatu.

Urzędnicy milczą

O komentarz w sprawie poprosiliśmy MPK, jednak przed południem kierownictwa spółki nie było w siedzibie przedsiębiorstwa. Próbowaliśmy także uzyskać informacje w Urzędu Miasta. - Nie chcemy być pośrednikiem. W sprawie procesu prosimy kontaktować się tylko z przedsiębiorstwem MPK - usłyszeliśmy w biurze prasowym urzędu.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Re: Pobili go w autobusie MPK. Walczy o odszkodow everettdasherbreed 19.06.09, 13:45

    Nie myl procesu karnego, gdzie prokurator zbiera dowody i wnosi do sądu gotowyakt oskarżenia z kolekcją dowodów, w przypadku Fritzla raczej oczywistych,z procesem cywilnym, gdzie wysokość »

  • Pobili go w autobusie MPK. Walczy o odszkodowanie fiut-filut 19.06.09, 14:31

    A tak to wyglada w USA (konkretnie Newark, NJ). Trzech facetow zaczyna lac wspolpasazera. Kierowca natychmiast hamuje (a nie "skupia sie na jezdzie"), staje, wlacza swiatla awaryjne, blokuje»

  • Pobili go w autobusie MPK. Walczy o odszkodowanie alik666 19.06.09, 14:49

    Jeśli z kimś powinien się sądzić ten cwaniak to powinno być to polskiepaństwo. To nie wina MPK, że na terenie miasta w którym jeździ na każdymprzystanku może wejść pan przestępca i dokonać »

Polub nas na Facebooku