Kibole zatrzymali pociąg, bo mieli ustawkę
25.05.2009
, aktualizacja: 26.05.2009 12:10
Szalikowcy zatrzymali pociąg, żeby pobić się z czekającymi na nich szalikowcami innego klubu. Policja nie przyjechała. - Jakby to była ustawka, to byliby ludzie z obrażeniami - mówi, rzecznik komendy powiatowej policji w Kole pod Poznaniem
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Szef kiboli Motoru Lublin opluł na meczu kobietę (13-06-11, 11:57)
- Kibolski klub sportowy Lech - zastraszanie ochrony, handel narkotykami? (30-03-10, 06:00)
- Czy uda się uratować Motor? Przekształcić klub w spółkę (26-11-09, 19:00)
- Kibole Motoru przed ustawką kradli w Świnoujściu (28-05-09, 11:48)
- Policja publikuje zdjęcia 24 najbardziej agresywnych kiboli (27-05-09, 11:38)
- Policja jednak zajmie się ustawką kiboli (26-05-09, 16:21)
- Zarzuty dla prawie stu bandytów - pseudokibiców (06-04-09, 11:24)
- Gimnazjaliści szli na "ustawkę" z siekierą, nożem i kastetem (30-03-09, 14:52)
W niedzielę nad ranem pociąg ze Szczecina do Lublina kilkakrotnie się zatrzymał. Podróżni podejrzewali że może być to związane z jadącymi w dwóch ostatnich wagonach kibicami Motoru Lublin (wracali z sobotniego meczu z Flotą w Świnoujściu). Jak się później okazało - podejrzewali słusznie. Między Poznaniem a Kutnem pociąg zatrzymał się na dłużej. Wysiadło z niego około 30 osób, na które czekała tam grupa podobnej wielkości. Jak się później okazało, była to reprezentacja kibiców Lecha Poznań. - Widzieliśmy z okien jak przygotowują się do bójki - opowiada jedna z pasażerek. Po chwili obie grupy zaczęły biec na siebie i brutalnie bić.
- Rzeczywiście hamulec został zerwany po stacji w Poznaniu. Kierownik naszego pociągu zadzwonił po policję. Usłyszał, że przyślą jakiś patrol. Na jego sugestię, że jeden to może za mało, nie dostał odpowiedzi - mówi Beata Czemerajda - rzeczniczka PKP Intercity.
Pociąg stał w szczerym polu przez około pół godziny. - O 4.40 zadzwonił do nas kierownik pociągu. Powiedział, że wyszło kilka osób, które zaczęły się szarpać - relacjonuje Zdzisław Kmita, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Kole.
Walka trwała kilka, może kilkanaście minut. Gdy się skończyła część kibiców wróciła do pociągu, a druga cześć odeszła. Ponieważ policja nadal nie przyjeżdżała, kierownik odblokował hamulec i pociąg odjechał. - Po 15 minutach kierownik ponownie zadzwonił, że wszyscy wrócili do pociągu i nikt nie zgłaszał żadnych obrażeń. Dlatego postanowił odjechać. Gdy nasz patrol przyjechał na miejsce, nie było tam już nikogo. Ani pociągu ani kibiców. Nie potwierdziliśmy informacji o ustawce. Gdyby to było naprawdę coś takiego, to na pewno byliby ludzie z poważnymi obrażeniami, a nikt przecież ich nie zgłosił - dodaje Kmita.
Pociąg miał w sumie prawie dwie godziny opóźnienia. - Szczególnie mnie zdziwiło, że nikt nie poniósł konsekwencji za bezprawne zatrzymanie pociągu. Przecież każdy normalny pasażer za coś takiego dostałby 900-złotowy mandat - mówi pasażerka. - Wynika to z tego, że na razie nie udało nam się ustalić sprawców zatrzymania pociągu, ale będziemy dalej to wyjaśniać - tłumaczy Czemerajda.
Co robi Gary Cooper na Pałacu Kultury?. Kliknij na zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej:
- Rzeczywiście hamulec został zerwany po stacji w Poznaniu. Kierownik naszego pociągu zadzwonił po policję. Usłyszał, że przyślą jakiś patrol. Na jego sugestię, że jeden to może za mało, nie dostał odpowiedzi - mówi Beata Czemerajda - rzeczniczka PKP Intercity.
Pociąg stał w szczerym polu przez około pół godziny. - O 4.40 zadzwonił do nas kierownik pociągu. Powiedział, że wyszło kilka osób, które zaczęły się szarpać - relacjonuje Zdzisław Kmita, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Kole.
Walka trwała kilka, może kilkanaście minut. Gdy się skończyła część kibiców wróciła do pociągu, a druga cześć odeszła. Ponieważ policja nadal nie przyjeżdżała, kierownik odblokował hamulec i pociąg odjechał. - Po 15 minutach kierownik ponownie zadzwonił, że wszyscy wrócili do pociągu i nikt nie zgłaszał żadnych obrażeń. Dlatego postanowił odjechać. Gdy nasz patrol przyjechał na miejsce, nie było tam już nikogo. Ani pociągu ani kibiców. Nie potwierdziliśmy informacji o ustawce. Gdyby to było naprawdę coś takiego, to na pewno byliby ludzie z poważnymi obrażeniami, a nikt przecież ich nie zgłosił - dodaje Kmita.
Pociąg miał w sumie prawie dwie godziny opóźnienia. - Szczególnie mnie zdziwiło, że nikt nie poniósł konsekwencji za bezprawne zatrzymanie pociągu. Przecież każdy normalny pasażer za coś takiego dostałby 900-złotowy mandat - mówi pasażerka. - Wynika to z tego, że na razie nie udało nam się ustalić sprawców zatrzymania pociągu, ale będziemy dalej to wyjaśniać - tłumaczy Czemerajda.
Co robi Gary Cooper na Pałacu Kultury?. Kliknij na zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej:
Najnowsze wiadomości
-
Wiesz co źle działa w mieście? Zgłoś to przez internet
-
Pogoda na poniedziałek. Będzie słonecznie i ciepło!
-
Parada rowerowa, a potem piknik w Nałęczowie. [FOTO]
-
Zaginął 14-latek z Hrubieszowa. Szukają go policjanci
-
Sąsiedzi. Mieszane uczucia, odkrycia i rozczarowania
-
14-latek ukradł dwa auta i wybrał się na przejażdżkę
-
Wesele żydowskie na Starym Mieście. ZOBACZ ZDJĘCIA
-
Puławy. Jeździł samochodem bez prawa jazdy i po pijaku
- 331 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
61 głosów
-
ale sie malpki kotluja
hetmanwiechu
25.05.09, 22:39
trzeba im bylo kibicowac, zaklady porobic...»
-
niech sie wytłuką
t.dobrowolski
26.05.09, 00:14
jak nie chcą przeszkadzać postronnym, niech nie zatrzymują pociągu. poza tym,filmik powinien być chyba dowodem dla policji. i tak przyt okazji - wyraźnieubrani biją tych z gołymi klatami, a »
-
Kibole zatrzymali pociąg, bo mieli ustawkę
tracer00
09.06.09, 14:51
To był pociag wynajęty przez kiboli na mecz. Dlatego czekał... chociaz ja osobiscie był odjechał»
Najczęściej czytane24 htydzień





odtwórz