Kibole zatrzymali pociąg, bo mieli ustawkę

Julia Wronikowska
25.05.2009 , aktualizacja: 26.05.2009 12:10
A A A Drukuj
Szalikowcy zatrzymali pociąg, żeby pobić się z czekającymi na nich szalikowcami innego klubu. Policja nie przyjechała. - Jakby to była ustawka, to byliby ludzie z obrażeniami - mówi, rzecznik komendy powiatowej policji w Kole pod Poznaniem
Ustawka
Fot. Gazeta.pl
Ustawka
Kilkudziesięciu kiboli Motoru Lublin zatrzymało pociąg w szczerym polu i rzuciło się na czekających na miejscu szalikowców Lecha Poznań
Fot. gazeta.pl
Kilkudziesięciu kiboli Motoru Lublin zatrzymało pociąg w szczerym polu i rzuciło się na czekających na miejscu szalikowców Lecha Poznań
W niedzielę nad ranem pociąg ze Szczecina do Lublina kilkakrotnie się zatrzymał. Podróżni podejrzewali że może być to związane z jadącymi w dwóch ostatnich wagonach kibicami Motoru Lublin (wracali z sobotniego meczu z Flotą w Świnoujściu). Jak się później okazało - podejrzewali słusznie. Między Poznaniem a Kutnem pociąg zatrzymał się na dłużej. Wysiadło z niego około 30 osób, na które czekała tam grupa podobnej wielkości. Jak się później okazało, była to reprezentacja kibiców Lecha Poznań. - Widzieliśmy z okien jak przygotowują się do bójki - opowiada jedna z pasażerek. Po chwili obie grupy zaczęły biec na siebie i brutalnie bić.



- Rzeczywiście hamulec został zerwany po stacji w Poznaniu. Kierownik naszego pociągu zadzwonił po policję. Usłyszał, że przyślą jakiś patrol. Na jego sugestię, że jeden to może za mało, nie dostał odpowiedzi - mówi Beata Czemerajda - rzeczniczka PKP Intercity.

Pociąg stał w szczerym polu przez około pół godziny. - O 4.40 zadzwonił do nas kierownik pociągu. Powiedział, że wyszło kilka osób, które zaczęły się szarpać - relacjonuje Zdzisław Kmita, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Kole.

Walka trwała kilka, może kilkanaście minut. Gdy się skończyła część kibiców wróciła do pociągu, a druga cześć odeszła. Ponieważ policja nadal nie przyjeżdżała, kierownik odblokował hamulec i pociąg odjechał. - Po 15 minutach kierownik ponownie zadzwonił, że wszyscy wrócili do pociągu i nikt nie zgłaszał żadnych obrażeń. Dlatego postanowił odjechać. Gdy nasz patrol przyjechał na miejsce, nie było tam już nikogo. Ani pociągu ani kibiców. Nie potwierdziliśmy informacji o ustawce. Gdyby to było naprawdę coś takiego, to na pewno byliby ludzie z poważnymi obrażeniami, a nikt przecież ich nie zgłosił - dodaje Kmita.

Pociąg miał w sumie prawie dwie godziny opóźnienia. - Szczególnie mnie zdziwiło, że nikt nie poniósł konsekwencji za bezprawne zatrzymanie pociągu. Przecież każdy normalny pasażer za coś takiego dostałby 900-złotowy mandat - mówi pasażerka. - Wynika to z tego, że na razie nie udało nam się ustalić sprawców zatrzymania pociągu, ale będziemy dalej to wyjaśniać - tłumaczy Czemerajda.

Co robi Gary Cooper na Pałacu Kultury?. Kliknij na zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej: Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 331 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    61 głosów

  • ale sie malpki kotluja hetmanwiechu 25.05.09, 22:39

    trzeba im bylo kibicowac, zaklady porobic...»

  • niech sie wytłuką t.dobrowolski 26.05.09, 00:14

    jak nie chcą przeszkadzać postronnym, niech nie zatrzymują pociągu. poza tym,filmik powinien być chyba dowodem dla policji. i tak przyt okazji - wyraźnieubrani biją tych z gołymi klatami, a »

  • Kibole zatrzymali pociąg, bo mieli ustawkę tracer00 09.06.09, 14:51

    To był pociag wynajęty przez kiboli na mecz. Dlatego czekał... chociaz ja osobiscie był odjechał»

Polub nas na Facebooku