Dali kasę na kampanię i wygrali pracę
2009-04-03
, aktualizacja: 04.04.2009 11:02
Studenci, którzy przed czterema laty sponsorowali kampanię wyborczą Janusza Palikota dostali pracę w ratuszu. Prezydent Lublina Adam Wasilewski twierdzi, że nie wiedział o ich "zaangażowaniu politycznym". Opozycja przechodzi do ataku.
ZOBACZ TAKŻE
- Sprawdzą wyjazd Łątki do NYC (10-04-09, 16:25)
- Prezydent nie zawiesi Łątki (06-04-09, 22:16)
- Pitera wkracza do akcji. Co dalej z Łątką? (30-03-09, 22:16)
- Dyrektor Krzysztof Łątka opuszcza supergabinet (26-03-09, 17:44)
- Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musiało (25-03-09, 16:44)
- Nowojorskie noce pana dyrektora Łątki (20-03-09, 18:56)
Sprawę ujawnił wczorajszy "Dziennik Wschodni" i "Rzeczpospolita". Chodzi o Agnieszkę O., Agnieszkę P. i Macieja Z., którzy w 2005 r. będąc studentami lubelskich uczelni wsparli kampanię wyborczą Palikota wpłacając na nią po kilkanaście tysięcy złotych. Wszyscy tłumaczyli, że zrobili to z wewnętrznego przekonania i nie oczekiwali w zamian żadnych korzyści.
Kwestią finansowania kampanii wyborczej Janusza Palikota zajmowała się już prokuratura w Radomiu. Ustaliła, że konto kampanii zasilało wpłatami w sumie kilkunastu studentów. Dawali nawet po około 20 tys. zł (limit indywidualnych wpłat na kampanię wynosił 21 tys. 225 zł). Twierdzili, że fundusze pochodzą z ich oszczędności, zarobków lub dostali je od rodziny. Śledczy prześwietlili historię ich operacji bankowych. Uznali, że zeznania studentów budzą wątpliwości, mimo to pod koniec lutego śledztwo umorzyli. Zadecydowały o tym m.in. zeznania Agnieszki O., Agnieszki P i Macieja Z. Radomska prokuratura uznała ponadto, że wykryte nieprawidłowości okazały się jedynie wykroczeniami, a te się po roku przedawniły.
Śledczy w toku umorzonego postępowania ustalili m.in., że swój udział w finansowaniu kampanii Janusza Palikota miał Krzysztof Łątka, w 2005 r. jego asystent, a dziś dyrektor wydziału sekretarza miasta w ratuszu. Miał on przekazać na konto wyborcze Palikota kwotę 84 tys. zł.
Dziś wszyscy darczyńcy pracują w ratuszu. Agnieszka O. jest kierownikiem referatu ds. relacji z organizacjami pozarządowymi, Maciej Z. został kierownikiem referatu ds. wdrażania projektów, a Agnieszka P. podinspektorem w kancelarii prezydenta Wasilewskiego. Według ratusza wszyscy dostali pracę po wygraniu konkursów.
Wczoraj w ratuszu wrzało. Prezydent Wasilewski był nieuchwytny. Po południu jego rzeczniczka Iwona Blajerska wydała oświadczenie, w którym napisała, że Wasilewski nie miał żadnej wiedzy o zaangażowaniu politycznym Agnieszki O., Agnieszki P. i Macieja Z. "Podkreślam, że w opinii prezydenta Adama Wasilewskiego aktywność polityczna osób, które starają się o pracę w urzędzie miasta, nigdy nie powinna mieć wpływu na proces rekrutacji. Jednocześnie Prezydent Lublina oświadcza, że poglądy polityczne w żaden sposób nie mogą przyczynić się do zatrudnienia kandydata ani też do zwolnienia pracownika." - napisała Iwona Blajerska.
Do ataku przystąpili też radni z klubu PiS. - Doszło do sytuacji absolutnie skandalicznej. Wydaje mi się, że pan Adam Wasilewski nie panuje nad głównym kadrowym ratusza, za którego uważany jest Krzysztof Łątka. Należy zadać pytanie, czy etaty, które otrzymali darczyńcy posła Palikota, nie są spłatą starych zobowiązań. Będę domagał się od prezydenta wyjaśnień. O ile to będzie możliwe, będziemy chcieli sprawdzić konkursy, które wygrali zwolennicy Platformy - grzmiał wczoraj szef klubu PiS w radzie miasta Piotr Kowalczyk, który dodał, że prezydent powinien natychmiast zawiesić Krzysztofa Łątkę w prawach dyrektora wydziału ratusza.
Kwestią finansowania kampanii wyborczej Janusza Palikota zajmowała się już prokuratura w Radomiu. Ustaliła, że konto kampanii zasilało wpłatami w sumie kilkunastu studentów. Dawali nawet po około 20 tys. zł (limit indywidualnych wpłat na kampanię wynosił 21 tys. 225 zł). Twierdzili, że fundusze pochodzą z ich oszczędności, zarobków lub dostali je od rodziny. Śledczy prześwietlili historię ich operacji bankowych. Uznali, że zeznania studentów budzą wątpliwości, mimo to pod koniec lutego śledztwo umorzyli. Zadecydowały o tym m.in. zeznania Agnieszki O., Agnieszki P i Macieja Z. Radomska prokuratura uznała ponadto, że wykryte nieprawidłowości okazały się jedynie wykroczeniami, a te się po roku przedawniły.
Śledczy w toku umorzonego postępowania ustalili m.in., że swój udział w finansowaniu kampanii Janusza Palikota miał Krzysztof Łątka, w 2005 r. jego asystent, a dziś dyrektor wydziału sekretarza miasta w ratuszu. Miał on przekazać na konto wyborcze Palikota kwotę 84 tys. zł.
Dziś wszyscy darczyńcy pracują w ratuszu. Agnieszka O. jest kierownikiem referatu ds. relacji z organizacjami pozarządowymi, Maciej Z. został kierownikiem referatu ds. wdrażania projektów, a Agnieszka P. podinspektorem w kancelarii prezydenta Wasilewskiego. Według ratusza wszyscy dostali pracę po wygraniu konkursów.
Wczoraj w ratuszu wrzało. Prezydent Wasilewski był nieuchwytny. Po południu jego rzeczniczka Iwona Blajerska wydała oświadczenie, w którym napisała, że Wasilewski nie miał żadnej wiedzy o zaangażowaniu politycznym Agnieszki O., Agnieszki P. i Macieja Z. "Podkreślam, że w opinii prezydenta Adama Wasilewskiego aktywność polityczna osób, które starają się o pracę w urzędzie miasta, nigdy nie powinna mieć wpływu na proces rekrutacji. Jednocześnie Prezydent Lublina oświadcza, że poglądy polityczne w żaden sposób nie mogą przyczynić się do zatrudnienia kandydata ani też do zwolnienia pracownika." - napisała Iwona Blajerska.
Do ataku przystąpili też radni z klubu PiS. - Doszło do sytuacji absolutnie skandalicznej. Wydaje mi się, że pan Adam Wasilewski nie panuje nad głównym kadrowym ratusza, za którego uważany jest Krzysztof Łątka. Należy zadać pytanie, czy etaty, które otrzymali darczyńcy posła Palikota, nie są spłatą starych zobowiązań. Będę domagał się od prezydenta wyjaśnień. O ile to będzie możliwe, będziemy chcieli sprawdzić konkursy, które wygrali zwolennicy Platformy - grzmiał wczoraj szef klubu PiS w radzie miasta Piotr Kowalczyk, który dodał, że prezydent powinien natychmiast zawiesić Krzysztofa Łątkę w prawach dyrektora wydziału ratusza.
Najnowsze wiadomości
-
Kierowca potrącił dziecko na przejściu dla pieszych
-
Hrubieszów. Matka skazana, bo namawiała do aborcji
-
Chełm. Lekarze brali lapówki, ale i tak wciąż pracują
-
Lublin w korkach. Zobacz gdzie postoisz
-
Pogoda w Lublinie. Pochmurny czwartek, jest lekki mróz
-
Szkoła na Sławinie. Znów poślizg, ratusz traci cierpliwość
-
Prezesi wyprowadzili majątek? Dziesiątki firm na lodzie
-
Lepiej razem niż w pojedynkę, dlatego wymyślili radę
- 62 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Prosimy o wiecej takich studentow...
dingdong
04.04.09, 08:13
Madrych, przy kasie i odpowiednio ukierunkowanych politycznie. I wcale sie niedziwie ze kazdy z nich wygral konkurs na prace, bo juz w przeszlosci pokazaliswoja madrosc, szerokie horyzonty i»
-
Jak można oszwabić żonę poczas rozwodu
badziewiak66
04.04.09, 10:04
Jak był bym politykiem, to bym dał studentom milion złotych by dokonywali wpłat na mnie. Żonie nic do darowanych pieniędzy bo to mój majątek osobisty. Przyjemne z pożytecznym. I kryję kasę »
-
Dali kasę na kampanię i wygrali pracę
gilmaly1
04.04.09, 11:44
Czego się ludziska dziwicie.Historii nie znacie?Najpierw weta i Radziwiłowie,potem sejmy z naprzykład osławionym Ponińskim,sejm który musiał Piłsucki rozpędzić,Mazowiecki,którego głosem »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Gdzie jeździć, by zdać. Ranking szkół ...
- Prezesi wyprowadzili majątek? Dziesiątki ...
- Firma i dyrektor razem na imprezie. ...
- Sypie się wojsko trzech narodów w Lublinie
- Co Lublin zbudował i zbuduje za kasę z UE ...
- UP, UMCS. Tam biblioteki otwierają się na ...
- Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć ...




