Zachwycający świat spostrzeżeń młodego fotografa, który na rowerze objechał kawał Europy omijając kurorty i miejsca znane z pocztówek. Zatrzymywał się, żeby fotografować, bo ciekawość tego, jak żyją ludzie i jak radzą sobie z codziennymi troskami jest u niego większa niż potrzeba poleżenia na plaży. Patrząc na fotografie romskich slumsów zastanawiałam się, na ile ciekawość może być niebezpieczna.- W Kubie jest wielki spokój i opanowanie, nie robi nic na bezczelnego - twierdzi jego kolega także młody dobrze zapowiadający się fotograf Maciej Rukasz.
Jestem zachwycona zdjęciami, a szczególnie cyklem o kobiecie karmiącej koty na warszawskiej Pradze. Pokazywane w naszej galerii zdjęcia to pierwsza wystawa Kuby. Następną otworzy już w lutym w galerii Obok ZPAF na stołecznej Starówce.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin