Tydzień Ekumeniczny. Uczmy się od innych
21.01.2012
, aktualizacja: 21.01.2012 12:06
Jesteśmy pośrodku kolejnego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Spotykamy się na wspólnej modlitwie my, chrześcijanie różnych denominacji. W świątyniach różnych kościołów i wspólnot. Aby pokazać, że możemy być razem, że jest w nas pragnienie jedności, i aby się lepiej poznać. Swoją tradycję, swoją liturgię i swoją teologię. Zza bramy klasztoru
RAPORTY
W tym roku mija 50 lat od pierwszego takiego nabożeństwa w Kościele katolickim. Było to w Warszawie w kościele świętego Marcina na Starym Mieście.
To dobrze, że już możemy razem uczestniczyć w drodze krzyżowej i wielu inicjatywach charytatywnych, naukowych, wychowawczych. I przede wszystkim, że chcemy się wzajemnie słuchać. To może na dziś najważniejsze. Uczyć się słuchać tego drugiego. Przełamywać stereotypy, uprzedzenia i zobaczyć w drugim także naśladowcę Chrystusa i ucznia ewangelii.
Lublin ma swoją długą tradycję wzajemnego poznania, debat i wspólnej pracy chrześcijan różnych wyznań. To już kolejne pokolenia idą tą drogą i choć jedność w najgłębszym wymiarze jest jeszcze przed nami, to możemy już razem wiele zrobić. Możemy iść razem kawałek drogi - choć w różnorodności, ale w tym samym kierunku. Zapraszam w tych dniach do cerkwi, zborów, kościołów. Przede wszystkim jednak trzeba pamiętać, że otwartość i poznanie tego innego zawsze umacnia moją tożsamość, uczy tolerancji i życzliwości. Nie żyję sam. Wokół jest wielu innych. Trzeba tylko mieć taką wrażliwość, taki wzrok, aby ich dostrzec.
Uczmy się siebie nawzajem, to naprawdę uczy pokory i umiejętności życia nawet gdy pojawiają się duże osobiste kłopoty. Człowiek żyjący dla drugich jest innym człowiekiem też dla siebie.
To dobrze, że już możemy razem uczestniczyć w drodze krzyżowej i wielu inicjatywach charytatywnych, naukowych, wychowawczych. I przede wszystkim, że chcemy się wzajemnie słuchać. To może na dziś najważniejsze. Uczyć się słuchać tego drugiego. Przełamywać stereotypy, uprzedzenia i zobaczyć w drugim także naśladowcę Chrystusa i ucznia ewangelii.
Lublin ma swoją długą tradycję wzajemnego poznania, debat i wspólnej pracy chrześcijan różnych wyznań. To już kolejne pokolenia idą tą drogą i choć jedność w najgłębszym wymiarze jest jeszcze przed nami, to możemy już razem wiele zrobić. Możemy iść razem kawałek drogi - choć w różnorodności, ale w tym samym kierunku. Zapraszam w tych dniach do cerkwi, zborów, kościołów. Przede wszystkim jednak trzeba pamiętać, że otwartość i poznanie tego innego zawsze umacnia moją tożsamość, uczy tolerancji i życzliwości. Nie żyję sam. Wokół jest wielu innych. Trzeba tylko mieć taką wrażliwość, taki wzrok, aby ich dostrzec.
Uczmy się siebie nawzajem, to naprawdę uczy pokory i umiejętności życia nawet gdy pojawiają się duże osobiste kłopoty. Człowiek żyjący dla drugich jest innym człowiekiem też dla siebie.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...


