W drodze
13.01.2012
, aktualizacja: 13.01.2012 20:07
Zmienia się widok z mojego okna w celi klasztornej. Wprawdzie drzewa, które było zaraz przed nim, już nie ma - raz o tym powiedziałem i koniec - ale pięknieje nasz wirydarz. Felieton o. Tomasza Dostatniego "Zza bramy klasztoru"
RAPORTY
Słowa pięknieje używam nie w sensie estetycznym, ale idzie nowe, wkoło na ścianach i dachach. Już końcowe prace układania płytek, kostki granitowej i będzie "rajski ogród". Jak to w starych klasztorach bywało. Również w środku - jestem wyprowadzony na wielki korytarz i do sąsiedniej celi, gdyż u mnie remont, długo wyczekiwany, który stale mnie przyprawiał i przyprawia jeszcze o ból głowy. Człowiek lubi być trochę u siebie, a tu przyjdzie przeżyć czas najbliższy na kartonach. Lub przekoczować, jak kto woli.
Ale czy nie taka jest dola chrześcijanina? Ciągle w niepewności, ciągle w drodze. Stan niestabilny, bo podróż ziemska nie ukończona. Cóż, może i dola, ale natura mówi, że lubimy się zadomowić, gdzie nam nie jest źle. Remonty, remonty, tak chyba musi być, skoro ciągle się coś buduje, poprawia i odnawia. A kiedy będzie spokój? - chciałoby się zapytać, lecz chyba nie ma kogo. No bo do kogo z tym pytaniem? Kiedy kondycja, a tak uczy biblia, jest kondycją pielgrzyma. Tego, który idzie do celu, szuka drogi i tam w czasie wędrówki czuje się najbardziej u siebie.
Ale coś jeszcze mnie wzruszyło, jeśli to jest kategoria uczuć. Po jedenastu latach przerwy napisałem tekst do naszego dominikańskiego, miesięcznika, który nazywa się też "W drodze". Nowi ludzie tam są, młodzi, myśmy przed laty też tacy byli. Dlatego trzeba im na nowy sposób na ich prośby odpowiadać. "W drodze", samo już nobliwe, za rok będzie miało 40 lat. I przypomnę motto, które ojcom założycielom od początku przyświecało: "drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona" - Norwid. Prawda, że wciąż aktualne?
To już trzecie pokolenie redaktorów tam pracuje, dobrze, aby na ewangeliczny sposób umieli korzystać z rzeczy starych i nowych. Powiedziałem rzeczy, a pomyślałem ludzi. Prawda, że i ta ewangeliczna maksyma wciąż aktualna?
Ale czy nie taka jest dola chrześcijanina? Ciągle w niepewności, ciągle w drodze. Stan niestabilny, bo podróż ziemska nie ukończona. Cóż, może i dola, ale natura mówi, że lubimy się zadomowić, gdzie nam nie jest źle. Remonty, remonty, tak chyba musi być, skoro ciągle się coś buduje, poprawia i odnawia. A kiedy będzie spokój? - chciałoby się zapytać, lecz chyba nie ma kogo. No bo do kogo z tym pytaniem? Kiedy kondycja, a tak uczy biblia, jest kondycją pielgrzyma. Tego, który idzie do celu, szuka drogi i tam w czasie wędrówki czuje się najbardziej u siebie.
Ale coś jeszcze mnie wzruszyło, jeśli to jest kategoria uczuć. Po jedenastu latach przerwy napisałem tekst do naszego dominikańskiego, miesięcznika, który nazywa się też "W drodze". Nowi ludzie tam są, młodzi, myśmy przed laty też tacy byli. Dlatego trzeba im na nowy sposób na ich prośby odpowiadać. "W drodze", samo już nobliwe, za rok będzie miało 40 lat. I przypomnę motto, które ojcom założycielom od początku przyświecało: "drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona" - Norwid. Prawda, że wciąż aktualne?
To już trzecie pokolenie redaktorów tam pracuje, dobrze, aby na ewangeliczny sposób umieli korzystać z rzeczy starych i nowych. Powiedziałem rzeczy, a pomyślałem ludzi. Prawda, że i ta ewangeliczna maksyma wciąż aktualna?
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...


