"Ale nam się udało"
06.01.2012
, aktualizacja: 06.01.2012 20:38
Praga po śmierci i pogrzebie Vaclava Havla jest taka sama, ale i coś się zmieniło. Każdy z Czechów, z którymi rozmawiam, młodzi i starzy zauważyli, że Havel coś dosłownie zmienił w ich życiu. Felieton o. Tomasza Dostatniego
RAPORTY
Pani w średnim wieku z Moraw opowiada, jak będąc z mężem w tych dniach pogrzebu w Pradze zrozumiała, że to dzięki niemu mamy nowe państwo i zupełnie inne społeczeństwo.
Młodzi, dzieci moich przyjaciół, kilka godzin stali w absolutnej ciszy przed katedrą w czasie pogrzebu. Były tam tysiące ludzi i ta niespotykana cisza i godność tłumu. Młody student powie, że dzięki niemu może dziś swobodnie mieszkać i uczyć się na Zachodzie Europy.
Ale patrząc na te tłumy w Pradze, wiem, że nie da się tego nastroju porównać choćby ze śmiercią Jana Pawła II dla nas Polaków, bo Czesi nigdy tak zewnętrznie niczego nie przeżywają. Są bardziej zamknięci i indywidualistyczni. A nawet mają jakiś wstręt do przeżyć zbiorowych.
Tymczasem w Polsce kilkanaście osób poprosiło mnie o teksty Havla, bo chcą poczytać. I pewien ksiądz (co mnie bardzo ucieszyło) spytał, czy mogę mu coś polecić. Bo późno, ale zaczyna Havla odkrywać. Sam powiedział, że szkoda, iż dopiero po śmierci. Warto Vaclava Havla czytać. Bo jak mało kto w tej naszej części Europy potrafił zdiagnozować stan ducha i pokazać, w jaką stronę winniśmy podążać jako ludzie obdarowani wolnością. Zawsze, gdy pisał, miał na uwadze ów horyzont, perspektywę duchową i moralną. A co trzeba bardzo podkreślić, każde wystąpienie publiczne pisał sam. Jasno i wyraźnie formułując myśli. Jego eseje, przemówienia, wygłaszane na różnych miejscach świata są takim przewodnikiem dla poszukujących pogłębionego i przemyślanego sposobu życia.
Cieszę się, że moi rodacy odkrywają Havla i jeszcze bardziej napawa to nadzieja, że z tej "jesieni narodów" z 1989 roku coś więcej pozostanie w nas niż tylko poczucie niespełnienia. Przypomnę tylko Jana Pawła II, który w naszym sejmie powiedział: "ale nam się udało". Obyśmy potrafili stale to odkrywać.
Młodzi, dzieci moich przyjaciół, kilka godzin stali w absolutnej ciszy przed katedrą w czasie pogrzebu. Były tam tysiące ludzi i ta niespotykana cisza i godność tłumu. Młody student powie, że dzięki niemu może dziś swobodnie mieszkać i uczyć się na Zachodzie Europy.
Ale patrząc na te tłumy w Pradze, wiem, że nie da się tego nastroju porównać choćby ze śmiercią Jana Pawła II dla nas Polaków, bo Czesi nigdy tak zewnętrznie niczego nie przeżywają. Są bardziej zamknięci i indywidualistyczni. A nawet mają jakiś wstręt do przeżyć zbiorowych.
Tymczasem w Polsce kilkanaście osób poprosiło mnie o teksty Havla, bo chcą poczytać. I pewien ksiądz (co mnie bardzo ucieszyło) spytał, czy mogę mu coś polecić. Bo późno, ale zaczyna Havla odkrywać. Sam powiedział, że szkoda, iż dopiero po śmierci. Warto Vaclava Havla czytać. Bo jak mało kto w tej naszej części Europy potrafił zdiagnozować stan ducha i pokazać, w jaką stronę winniśmy podążać jako ludzie obdarowani wolnością. Zawsze, gdy pisał, miał na uwadze ów horyzont, perspektywę duchową i moralną. A co trzeba bardzo podkreślić, każde wystąpienie publiczne pisał sam. Jasno i wyraźnie formułując myśli. Jego eseje, przemówienia, wygłaszane na różnych miejscach świata są takim przewodnikiem dla poszukujących pogłębionego i przemyślanego sposobu życia.
Cieszę się, że moi rodacy odkrywają Havla i jeszcze bardziej napawa to nadzieja, że z tej "jesieni narodów" z 1989 roku coś więcej pozostanie w nas niż tylko poczucie niespełnienia. Przypomnę tylko Jana Pawła II, który w naszym sejmie powiedział: "ale nam się udało". Obyśmy potrafili stale to odkrywać.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...


